Recenzja książki "Pasterz Upiorów"

Autor: Wojciech Kobza
19 maja 2008

Zbiór opowiadań Rafała Dębskiego przywodzi na myśl podobne zbiory spłodzone przez Andrzeja Pilipiuka („2586 kroków” lub „Czerwoną Gorączkę”). Różnorodność tekstów w nim prezentowanych jest spora, a tematyka na tyle szeroka, iż każdy może znaleźć dla siebie coś ciekawego w tej niewielkiej książeczce o niepozornej okładce i przeciętnej grubości.

Tekst otwierający książkę, „Moc okruchu”, to ciekawa opowieść dziejąca się pod koniec panowania Cara Mikołaja, gdy największą renomą na dworze carskim mógł pochwalić się niejaki Rasputin. Co prawda akcja opowieści rozgrywa się na Syberii, lecz nawet tam dociera ów mnich, wiedziony swoimi dziwnymi wizjami...

„Zwykła Dziewka” to sympatyczne opowiadanie fantasy o magu, który baaardzo długi czas nie opuszczał swojej wieży, i o dziewce, której całkiem niedawno zaginął mąż. Co wyjdzie z takiego zderzenia dwóch charakterów i światopoglądów?

Trzeci tekst to rasowe science-fiction, rozgrywające się w odległej przyszłości, gdy ludzie, podróżując po kosmosie, muszą uważać na tzw. strefy opętania. Kapitan pewnego statku budzi się ze śpiączki hibernacyjnej tylko po to, by stać się świadkiem niemożliwego...

Czwarte opowiadanie, „Narodziny nadziei”, jest fabularyzowaną wersją wydarzeń dziejących się wokół narodzin Pana Jezusa. To ciepła opowieść o poszukiwaniach prowadzonych niestrudzenie przez trzech mędrców, o podszeptach, które prowadzą do tragedii, o miłości (tej największej, bo bezgranicznej) i oczywiście o nadziei.

„Tajemnica śmierci Alberto Diaza” jest horrorem mającym miejsce w jednym z dusznych hiszpańskich miast, gdzie pewien naukowiec co roku przyjeżdża i czyta księgę, która na pierwszy rzut oka wygląda na starą Biblię. Lecz tak naprawdę jest w niej drugie dno, a w nim ukryta zupełnie inna historia.

„Ujarzmić miasto” to średniowieczno-fantastyczna opowieść o próbie poddania miasta Wrocławia, mroczna intryga, w którą zamieszany jest król Czech, pewien rozbójnik, klecha i jeszcze parę innych osób. Potworność goni potworność w wyścigu... no właśnie, po co?

„Serce Żywych Gór” to czyste fantasy, w którym autor przedstawia nam wyprawę karnej kompanii, niby w celu odbicia porwanego szlachcica. Jednak dowódca zdaje sobie sprawę, że jeśli zaginą, nikt za nimi nie będzie płakał, bo i tak nikomu nie są potrzebni. Coraz bardziej zagłębiają się we wrogie terytorium, a gdy wchodzą już w obręb tytułowych Żywych Gór, obawy dowódcy powoli się urzeczywistniają.

Ostatnie opowiadanie, tytułowy „Pasterz Upiorów”, to kolejny przykład historycznego fantasy, w którym mieszają się wątki, a akcja ani na chwilę nie zwalnia. Wystarczy wspomnieć, że na kartach tej opowieści znajdą się mordy na niewinnych (tak częste w tamtym okresie), strzygi i intrygi, które Kościół zawsze lubił snuć.

Zbiór nie jest specjalnie gruby, ale czyta się go powoli i z przyjemnością. Nabywając go, trzeba mieć na uwadze fakt, iż większość z opowiadań jest albo tekstami fantasy, albo ocierającymi się o ten gatunek. Fanom bardziej współczesnych tematów nie pozostaje wiele do czytania. Takie niewyważenie w treści jest dla mnie wadą. Muszę jednak przyznać, że wszystkie współczesne opowiadania są napisane bardzo dobrze. Co do tych dziejących się w przeszłości bądź będących czystym fantasy, nie przypadły mi one do gustu.

Trudno jest ostatecznie ocenić „Pasterza upiorów”. Mamy w nim bardzo dobre teksty, ale znajdą się też takie, które nie każdemu się spodobają. Całość jest interesująca, ale średnia... co jednak nie oznacza, że nie czekam na kolejne utwory tego autora.

Pasterz Upiorów

Autor: Rafał Dębski
Wydawnictwo: Fantasmagoricon
Wydanie polskie: 11/2007
Seria wydawnicza: Odmienne Stany Fantastyki
Liczba stron: 336
Format: 125 x 190 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-925540-5-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus