Recenzja książki "Science Fiction"

Autor: Sir Alexander
Korekta: Zunia
8 grudnia 2011

www.sklep.gildia.pl
Jacek Dukaj i inni. Science Fiction.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 44,10 zł  49,00
dodaj do koszyka

Pół wieku temu wydawało się, że kolonizacja Księżyca i Marsa jest kwestią zaledwie kilku, może kilkunastu lat. Co dalej? Zewnętrzne planety układu, Alfa Centauri, po drodze sztuczna inteligencja, lek na raka, latające samochody, powszechna demokracja i… last but not least… nieśmiertelność. Dzisiaj, w miarę jak druga dekada dwudziestego pierwszego wieku dojrzewa na naszych oczach, kolejne promy kosmiczne NASA oddawane są na złom, a umieralność na coraz to nowe choroby rośnie zamiast maleć, zabawa w wizjonerstwo obdarzona jest szczególnym ryzykiem. I zdaniem wielu, nie ma racji bytu. Pauperyzacja przyszłości uderzyła szczególnie mocno w science fiction – ten gatunek literacki od swojego zarania był ściśle związany właśnie ze sposobem, w jaki twórcy postrzegali przyszłe czasy. A jednak, wbrew najczarniejszym obawom, kryzys twórczy powoli przechodzi do… przeszłości. Idzie nowe – najpierw w rytmie tuzina świeżych, często bardzo dziwnych subgatunków zajmujących najrozmaitsze nisze, później zaś w melodii odradzającego się twardego, kultowego science fiction, które złapało wiatr w słoneczne żagle i z mocą przeciera ścieżki przez mrok niepewnego jutra…  Antologia „Science Fiction” to interesująca próba zebrania w jednej okładce wielu świeżych spojrzeń na rdzeń gatunku, a dla wielu czytelników jedna ze stosunkowo nielicznych okazji na przybliżenie sobie szerokiego przekroju nowych trendów w tej puli.

Podkreślić należy, że „Science Fiction” to zbiór silnie zdywersyfikowany – zdaje się być sumą wielu różnorodnych taktyk twórczych i indywidualnych zapatrywań gniewnej dwunastki autorów, nie zaś „pracą domową” pisaną na żądanie i pod konkretne dyktando. Redaktorzy antologii wykonali kawał dobrej roboty – na ośmiuset stronicach książki (!!!) ciężko byłoby o znalezienie choć jednego miernego tekstu. Co nie oznacza, że wszystkie jednakowo przypadną do gustu – ocenę jednostkową zostawmy jednak otwartą: przy tego typu asortymencie błędem byłoby silenie się na nazbyt szybkie wartościowanie poszczególnych propozycji.
 
Daje się zauważyć, że antologia skompletowana została na zasadzie tematycznych bloków. Nie są one, co prawda, zwarte, nie jest to jednak także misz-masz, raczej swego rodzaju meandrujący ciąg kontekstów. Początki to pachnąca próżnią klasyka, a więc – oczywiście! – podróże kosmiczne. „Smutek parseków” Cezarego Zbierzchowskiego to idealne wprowadzenie do tej literackiej przygody, zwłaszcza że poruszone są w nim tematy silniej rozwinięte przez następców (nano, AI itd.). Ciekawie pomyślane i inteligentnie zbudowane „A pierwsi będą ostatnimi” Rafała Kosika, pozostające w tych samych lub pobliskich klimatach co poprzednik, nawaliło w detalach, takich jak choćby nazbyt poszarpana narracja czy nieco naciągany twist, ale również broni swoje miejsce w antologii. „Pseudaki” Pawła Majki zaskoczyły odwrotnie: skomplikowane na wstępie, pozornie bardzo zagmatwane (aż przekombinowane), okazały się prawdziwą rewelacją tego zaszczytnego zgromadzenia, a zarazem wizją bardzo dobrze odpowiadającą nowym horyzontom odradzającego się hard science fiction. Postbiologiczne stworzenia, cyfrowe jaźnie, opuszczona przez człowieka Ziemia i panująca nad wszystkim Sieć – to właśnie te elementy tkają materię nowoczesnej, odpowiadającej nowym realiom fantastyki naukowej. „Trzeci Adam” Michała Protasiuka czy „Ciśnienie ewolucyjne” Alexandra Gutsche’a to, dla odmiany, przykłady raczej wstrzemięźliwego podejścia do gatunku – autorom udało się poruszyć tematy żywotne dla science fiction w sposób tyleż zręczny, co odbiegający od gatunkowych norm. Bo czyż nie jest niezwykła próba zaszczepienia motywu sztucznej inteligencji w… sygnalizacji świetlnej (nawiasem mówiąc, jest to dobry moment, aby wyobrazić sobie uśmiech na twarzach Kosikowych Felixa, Neta i Niki…)? Albo pośród modeli operacji giełdowych? Dodajmy, że są to próby wyjątkowo udane! O bytach cyfrowych opowiada także niepokojący „Amnezjak” Jakuba Nowaka – dla niepoznaki ubrany w skórę historii alternatywnej, mami i zwodzi niemal do samego końca, który – notabene – okazuje się nieznacznie rozczarowujący (cyfrowa góra urodziła ogonek kilobajtowej myszki – za mało, jak na całą podbudowę…).
 
Interesującym tropem poszedł Andrzej Miszczak w swoim „Impneurium”, przedstawiając wizję będącą swoistą agregacją „Historii Aszy” Mary Gentle, „Inwazji porywaczy ciał” i „Fincha” Jeffa Vandermeera – w tym, bez mała, thrillerze medycznym, Ziemia staje się obiektem niezwykłej inwazji z kosmosu, która odmienia historię ludzkości. Nie tak znowu daleko padł pomysł Michała Cetnarowskiego – w „Godzinie nadawania” autor przedstawił scenariusz mikrobiologicznej agresji na naszą planetę. Agresji, która skuteczniej niż latające talerze i zabójcze lasery niszczy cywilizację, pozostawiając jednego, jedynego świadka zagłady, bezpiecznego, ale i bezsilnego wobec nieuchronnego końca.
 
Błażej Jaworowski w „Otchłani ptaków” zajął się poszukiwaniami Teorii Ostatecznej, a jako narzędzi użył kwantowych komputerów, genetyczno-cybernetycznych sztucznych istot i ludzkiego umysłu operującego poza klasycznym mózgiem. Pytanie o sens ostateczny padło także w „Wymiarze wewnętrznym” Marcina Przybyłka – autor postawił na piękną literaturę i poczucie humoru oraz wnioski godne Ezopa. Wojciecha Szydę  zainteresował aspekt – chciałoby się rzec: poboczny – dążenia ku uwolnieniu ludzkich myśli. Wszyscy spodziewamy się, że przepisanie ludzkiej świadomości do świata wirtualnego jest kwestią czasu. Ale czy oderwanie ducha od ograniczeń ciała na pewno przebiegnie bez problemów? Czy w nadmiernej wolności nie kryje się zbyt wielka swoboda dla głęboko wszytych w naszą świadomość atawizmów?
 
Ostatni, dwunasty tekst, to w rzeczy samej mikropowieść – jej twórcy, Jacka Dukaja, przedstawiać nie trzeba, podobnie jak nie wypada się dziwić, że jego dzieło znalazło się w antologii poświęconej twardej science fiction. O czym jest – nomen omen – jego „Science Fiction”? Tego w jednym zdaniu, ani nawet akapicie, wyrazić niepodobna, ale podejmijmy i to wyzwanie. Nie miniemy się z prawdą (zapewne), jeśli wskażemy, że dzieło Dukaja jest autotematyczne, bowiem znaczna część jego mocy fabularnej i stylistycznej poświęcona została gatunkowi science fiction jako takiemu. Pisze Dukaj o granicy poznania, o niemożności stworzenia prawdziwie „alienowskiej” opowieści wobec przytłoczenia własnym „umweltem”, a wszystko to ubiera w kalejdoskop tuzina spojrzeń bohaterów, oddolnie i mozolnie konstruujących sieć autorskiego zamysłu. W tej na poły szkatułkowej historii, kolejne matrioszkowe niespodzianki przekształcają się w zgrabny loop. Sens utworu staje się oczywisty dopiero pośród ostatnich zdań, tekst robi się fascynujący gdzieś po połowie. Pierwszych sto, bez mała, stron to niestety trudny orzech do zgryzienia, jak zresztą proza Dukaja w ogóle. Wiadomo: można przejść przez nią ślizgiem, można też rozgryźć sto słowników i nabawić się bólu głowy…
 
A skoro już o Dukaju mowa, to niechaj właśnie jego słowa będą przyczynkiem do podsumowania antologii: „Jak uwolnić postęp spod mitu superkomputerów, bóstw logiki, postludzi? Oto jest wyzwanie”. Zapewne jest, ale czy zostało podjęte, zrozumiane, przezwyciężone? Jeszcze nie, sukces dopiero nadejdzie. Osobliwość, trans- i posthumanizm, rzeczywistość przemieszana z wirtualem, świadomość przekraczająca barierę materii, świat uformowany w bezgraniczne komputronium myśli… takie właśnie kierunki wybierają na busolach swojej wyobraźni sternicy współczesnego science fiction. I takich ich odnajdziecie na kartach antologii „Science Fiction”, a już po lekturze docenicie zapewne interesujące posłowie Tomasza Kołodziejczaka, któremu w udziale przypadła kosmiczno-literacka mission impossible: spuentować coś, czego ogarnąć się nie da…
 

Science Fiction

Autor: Michał Cetnarowski, Jacek Dukaj, Aleks Gütsche, Błażej Jaworowski, Rafał Kosik, Paweł Majka, Andrzej Miszczak, Jakub Nowak, Michał Protasiuk, Marcin Przybyłek, Wojciech Szyda, Cezary Zbierzchowski
Okładka: Rafał Kosik
Wydawnictwo: Powergraph
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2011
Seria wydawnicza: Science Fiction z plusem
Liczba stron: 832
Format: 135x205 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788361187226
Wydanie: I
Cena z okładki: 49 zł



blog comments powered by Disqus