Recenzja książki "15 blizn"

Autor: Sir Alexander
Korekta: Zunia
22 października 2011

www.sklep.gildia.pl
Kazimierz Kyrcz Jr i inni. 15 blizn.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,40 zł  34,90
dodaj do koszyka

Co dwie głowy to nie jedna, ale głów… dajmy na to… jedenaście? To dopiero musi być coś! „11 cięć”, wydane nie tak dawno temu, zwróciło uwagę niejednego wielbiciela horrorów. Kilkanaście opowiadań grozy sprokurowanych przez mocną grupę pisarzy to rzecz, której warto poświęcić odrobinę czasu, ale clue programu leżało w czymś innym: oto bowiem, jak rzadko kiedy, w jednej i tej samej książce mieliśmy okazję porównać twórczość autorów krajowych i zagranicznych, grających w jednej drużynie i strzelających gole do jednej (poniekąd) bramki. Eksperyment musiał się okazać udany, skoro bardzo szybko w jego ślady wstąpił następca. „15 blizn” to więcej wszystkiego – stron, autorów, opowiadań i… oczywiście… krwi, której autorzy postanowili utoczyć naprawdę wiele. Jeśli szukacie litości, w mrocznych progach „15 blizn” jej nie znajdziecie!

Tak jak to miało miejsce w antologii o cztery numery w tytule skromniejszej, jest w czym wybierać. Za różnorodnością nazwisk idzie niejednoznaczność stylistyczna i fabularna poszczególnych historii. Klasyczna groza podaje dłoń – oczywiście zakrwawioną i nieco już nieświeżą, bo trupią – grotesce, a egzystencjalna proza gra w zbijanego z brutalnym kryminałem. Mordercy, psychopaci, ofiary… wszyscy oni przewijają się przez karty zbiorku niczym parada zdrowo ululanych cyrkowców i być może z tego powodu na okładce powinno się znaleźć ostrzeżenie: tej pozycji nie należy przeskakiwać na raz! Każde opowiadanie to inny świat i warto poświęcić chwilę na katharsis umysłu przed wkroczeniem w jego bramy!
 
Potężnie reprezentowani są twórcy zagraniczni – nie zabrakło celebrytów z najwyższego panteonu gatunku. Jack Ketchum, posiadacz jednego z najcenniejszych nazwisk nie tylko w tej pozycji, postawił na humor i lekkość, a jego „Opowieść z Owczej Łąki” z horrorem zdaje się mieć wspólnego bardzo niewiele. Lecz co z tego, skoro tekst wchodzi do głowy gładko niczym królewski tokaj, a i raduje nie mniej od doskonałego trunku? Bliższy klasycznym oczekiwaniom jest „Korzeń wszelkiego zła” Grahama Mastertona: niepokojący i ciekawie eksploatujący tematy a'la „Egzorcysta”, choć nie tak sprawny językowo, jak dzieło Ketchuma. Nasz rollercoaster ma przed sobą kolejną szaloną ewolucję: „Terapeuta” Morta Castle'a to szort rewelacyjnie napisany, mocny w treści, ale… czy rzeczywiście będący horrorem? Chyba jednak nie. Spore oczekiwania wiązać można z Edwardem Lee – ten pan  to gwiazda pierwszej jasności, ale „Matka” akurat nie jest na to dowodem. Z rzeczonego tekstu byłby dumny początkujący autor, lecz twórca „Sukkuba” powinien wbić wzrok w podłogę: historia jest porządnie napisana, acz nie porywa, nie wspominając już o tym, że przypomina odgrzewanie starego kotleta (w paru momentach wyjątkowo niesmacznego). Także Ramsey Campbell w „Tuż za tobą” nie zapisał najlepszych słów w swojej karierze. Niezły pomysł nie wyrwał się z okowów odtwórczości. To już było. Parę razy. I ciekawiej. „Ménage à Trois” F. Paula Wilsona niby również nie wnosi nic nowego, a jednak w historii poszukującej wrażeń erotycznych inwalidki, nawiedzającej w tym celu ciała młodych dziewczyn, jest owe „coś”, co przykuwa do tekstu odpowiednio długo, by należycie go docenić. „Twitterowanie z Cyrku Umarłych” Joe’go Hilla to, z kolei, wyjątkowo udany mariaż klimatów zombiastycznych (opartych na motywie zbliżonym do filmowego „Od zmierzchu do świtu”) z nietypową taktyką narracyjną: ten szort w 100% spisany został w formie… krótkich postów na Twitterze.
 
Dobrze – co wcale nie jest zaskoczeniem – radzą sobie nasi władcy pióra. „Czym jest jasnookie dziecko” Pawła Palińskiego uczy, że nawet moce nadprzyrodzone mogą nie mieć szans z banalnym i bezbrzeżnym złem drzemiącym w ludziach (ciary przechodzą po karku, powaga!). „Pokój z widokiem na koniec” Dawida Kaina ukazuje mroczne skutki walki z życiową nudą: krótko, charakternie i w klimacie zahaczającym o gnosis. Robert Cichowlas w „Zasiedleniu” trąca ulubione przez siebie struny, bowiem wielka część utworu dzieje się w samolocie pasażerskim, któremu pisana jest katastrofa z winy Obcych. Tekst dobry, acz pozostawiający pewien niedosyt: albo czegoś w nim brakuje, albo powstał jako szkic zjawiska większego (w tym wypadku z wielką chęcią poczekamy na ciąg dalszy!). W „Amatorze” Kazimierza Kyrcza Jr. dzieje się niewiele, ale za to konkretnie. Jest to małżeńska historia nienawiści z twistem, którego dostarcza ktoś, komu czynienie zła wychodzi znacznie lepiej niż zniechęconej żonie czy wkurzonemu mężowi. Kyrcz szepcze czytelnikom do ucha, by uważali, czego pragną, bowiem niektóre marzenia mogą się spełnić w naprawdę zaskakujący i nieprzyjemny sposób (czasami z piłą łańcuchową w roli głównej). „Spójrz na to z drugiej strony” Stefana Dardy to następny szort, w którym zło żeruje na pożywce nie do końca szczęśliwego małżeństwa (jest to, nawiasem mówiąc, zaskakująco żywotny lejtmotyw antologii, zwłaszcza w wykonaniu rodzimych twórców), ale autor odrobinę przesadził z fabularną szczodrością, konstruując tekst w oparciu o zbyt wiele założeń, z których z osobna każde ma swoją moc, lecz w gromadzie w znacznej mierze się neutralizują (szalony morderca, telepatyczna komunikacja i jeszcze groźba zza grobu – czyżby 3 in 1?). Aleksandra Zielińska – nie dość, że jedyna przedstawicielka płci pięknej w mrocznym składzie antologii, to jeszcze prawdopodobnie najmłodsza uczestniczka projektu – udowadnia, że nie została zwerbowana przez przypadek. „Ostatnie kuszenie Ewy Betulew” to perełka w stosie krwawych łez „15 blizn”: rzecz doskonała literacko (zaskakująco dojrzała technicznie) i rewelacyjna klimatycznie (podobnie jak tekst Ketchuma, „Kuszenie…” jest mocno oparte o konteksty, jego lekturze sprzyja szerszy ogląd horyzontu literatury światowej). Pewne rozczarowanie wiąże się z „Końcem miasta” Jacka Rostockiego – tekst ten koresponduje z „Wyborem Lucy” z „11 cięć”, ale o ile wcześniejsze opowiadanie zwalało z krzeseł i z powodzeniem można je było uznać za jedno z lepszych w całej antologii, to następca utknął głęboko w jego cieniu: te same postaci, zbliżone motywy fabularne i koncepcja bez kompozycyjnego i treściowego łupnięcia pioruna… Niesprawiedliwością byłoby narzekać, bo Rostocki pisze sprawnie, lecz z zachwytami trzeba poczekać. I wreszcie, last but not least, Łukasz Śmigiel, który zamyka księgę, tym razem stosunkowo krótką opowieścią „Mściciel krwi”, opartą na pomysłach rodem z „Decathexis”. Kto już zna pozszywanego z ludzkich resztek detektywa Doomsdaya Ceplebota, ten z pewnością doceni jego nowe kłopoty oraz wrodzony (wszyty?) wdzięk nietuzinkowego golema. Kto nie poznał wcześniej, ma właśnie okazję. „Mściciel…” jest tekstem mocno sfabularyzowanym, niemal przygodowym, ale wspaniale osadzonym w świecie wyklutym z najgorszego koszmaru. Dobre gore, dobra sensacja i… wszyscy zadowoleni!
 
„15 blizn” umyka sprawnemu i obiektywnemu osądowi. Jest to zbiór bardzo nierówny, niezwykle szeroki w ujęciu klimatycznym i warsztatowym. Niejednorodność antologii jest jej siłą, lecz i słabością. Szaleńczy rollercoaster emocji i stanów potrafi dostarczyć potężnych wrażeń, ale i zmęczyć. Obok opowiadań z najwyższej półki, doskonale skonstruowanych i rewelacyjnie pomyślanych, miejsce w książce znalazły historie pisane na zamówienie (niewykluczone, że na kolanie) i zapewne pod presją czasu. Z drugiej strony, bardzo niewiele jest możliwości zderzenia w jednym tomie tak wielu spojrzeń na literaturę grozy. Eklektyczny dobór twórców i ich dzieł powoduje, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, choć – jest to transakcja wiązana – każdy też się czymś zniechęci. W ujęciu czysto matematycznym, suma działania wychodzi na plus i takie też są wrażenia z lektury wszystkich piętnastu makabrycznych szortów. Tego typu eksperymentom warto powiedzieć stanowcze „tak” (ale, zarazem, mieć nadzieję, że kolejna odsłona będzie bardziej dopieszczona, choćby wiązało się to z odchudzeniem jej masy).
 

15 blizn

Autor: Ramsey Campbell, Mort Castle, Robert Cichowlas, Stefan Darda, Dawid Kain, Jack Ketchum, Joe Hill, Kazimierz Kyrcz Jr, Edward Lee, Graham Masterton, Paweł Paliński, Jacek M. Rostocki, F. Paul Wilson, Aleksandra Zielińska, Łukasz Śmigiel
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Replika
Miejsce wydania: Zakrzewo
Wydanie polskie: 9/2011
Liczba stron: 420
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376741369
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus