Recenzja książki "Siedlisko"

Autor: Bartosz Czartoryski
Korekta: Sonia Miniewicz
17 listopada 2009

Kryzys gospodarczy, polityczne obietnice, programy rozrywkowe Polsatu, straż miejska, korki na drogach, Euro 2012, matura z matematyki, podwyżki cen paliw, listy przebojów, statystyki czytelnictwa, Radio Maryja  – czym jeszcze można straszyć w Polsce, skoro po otwarciu gazety, włączeniu telewizora czy przysłuchaniu się rozmowie współprasażerów w autobusie, groza spogląda nam prosto w szeroko otwarte z niedowierzania oczy? Wydawałoby się, że naszego narodu nic nie przerazi, a dzieła eksplorujące obszary literackiego horroru są zbędne i trafiają na niepodatny grunt. Nic bardziej mylnego – rodzime strachy drukowane na papierze mają się nadzwyczaj dobrze i z optymizmem można patrzeć w przyszłość gatunku w kraju nad Wisłą. Do założenia różowych okularów natchnie nas między innymi Siedlisko duetu Cichowlas/Kyrcz Jr.

Skoro Nowa Anglia ma swojego Kinga, Liverpool Barkera, a Szkocja Mastertona, czemu my mielibyśmy zadowalać się wciąż horrorem importowanym, wszak już nasi romantycy pociąg do strzyg i upiorów przejawiali niemały. Głęboko osadzona w polskich realiach powieść Siedlisko jest jak oddech na świeżym powietrzu. Poznajemy w niej Dawida, aktora harującego na planie jednego z taśmowo produkowanych seriali, co jest zdecydowanie poniżej jego możliwości artystycznych. Korzystając z urlopu, wraz ze swoimi dziećmi cieszy się wolnością w nowym domu, w podkrakowskim Kryspinowie. Literacka groza ma jednak to do siebie, że swoich bohaterów nie tuli do serca szepcząc ciepłe słowa i głaszcząc po główce – wręcz przeciwnie. Cichowlasowi i Kyrczowi szybko nudzi się uchylanie Dawidowi nieba, wpędzają go więc z kłopotu w kłopot. Otóż ekipa majstrów od kominka ucieka z Kryspinowa jeszcze szybciej, niż przyjęła zlecenie, skarżąc się na dziwaczne widziadła. Znikąd pojawia się opiekunka do dzieci, tak samo tajemnicza, jak ponętna. Sąsiedzi aktora przychodząc w gości, łypią niespokojnie okiem po kątach. Dzieci, Krystian i Monika, rozmawiają z niewidzalnymi przyjaciółmi. Nawet osiedlowa żulerka wie więcej o zjawiskach nadprzyrodzonych niż niejeden specjalista. Tak, czytelnik może spodziewać się, iż zmory wszelakie pojawią się już na następnej stronicy.

Nie skłamiemy zbytnio, lecz lekko nagniemy prawdę, gdy uznamy Siedlisko za klasyczną opowieść o duchach. Z jednej strony powieść Cichowlasa i Kyrcza Jr posiada elementy charakterystyczne dla gatunku, z drugiej – odpowiednio je przerabia i dostosowuje do polskich realiów. Jest nawiedzony dom, lecz brak w nim katakumb i pobrzękiwania łańcuchami, w zamian mamy rozdzwonione telefony oraz Szkło kontaktowe w telewizji. Próżno też szukać starodawnych manuskryptów, szkieletów w szafach czy choćby pajęczyn w kątach. Autorzy umiejętnie korzystają ze swojego zmysłu obserwacyjnego, przelewają na papier codzienne zachowania i przyzwyczajenia, wrzucają czytelnika nie w wyimaginowany świat wykreowany w głowach pisarskiego duetu, lecz fundują bilet do Małopolski. Przy jednoczesnym zachowaniu niepisanych zasad regulujących podgatunek ghost stories, Siedlisko zasługuje na miano nowoczesnej opowieści o duchach. Polskiej nowoczesnej opowieści o duchach. Podkreślenie jest istotne, gdyż siła historii snutej przez Cichowlasa i Kyrcza tkwi, paradoksalnie, w rozbudowanym wątku obyczajowym. Nie przesadzając, przez trzy czwarte powieści czytelnik śledzi prywatne życie Dawida, widziane zresztą jego oczyma, a środek ciężkości przesuwa się powoli z obyczaju ku grozie. I dobrze, bo gdy ta materializuje się w pełnej krasie, jeszcze trudniej odłożyć książkę na bok.

Recenzencki przywilej publicznego marudzenia każe jednak o sobie przypomnieć. Pomimo że przez książkę mknie się szybko, a lektura potrafi równie często rozbawić, co wywołać ciarki na plecach, w pierwszych rozdziałach niespójność stylistyczna sprawia, że niektóre fragmenty lekko trzeszczą. Na szczęście ten mankament znika tak prędko jak dawidowe zjawy i po kilkudziesięciu przeczytanych stronach opuszcza nas wrażenie, że pióro trzymały dwie ręce, a nie jedna. Trzeba również zanotować w pamięci, że Siedlisko czepie garściami z popkultury, stawiając na lekki styl narracji, co przywiązanym do posągowo poważnych powieści grozy nie przypadnie zapewne do gustu. W unurzanej w sosie współczesności książce Cichowlasa i Kyrcza Jr to miejscowy lump będzie mędrcem, duch wyrzuci z siebie powiedzonka, których pozazdrości mu niejeden blokers, a główny bohater zaskoczy nas na ostatnich stronach książki odwracając kota ogonem.

Siedlisko

Autor: Robert Cichowlas, Kazimierz Kyrcz Jr
Wydawnictwo: Grasshopper
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 10/2009
Seria wydawnicza: Mroczny Świat
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788361725107
Wydanie: I
Cena z okładki: 31,00 zł


blog comments powered by Disqus