Recenzja książki "Michu oraz Wszechgalaktyczny Sylwester"

Autor: Sir Alexander
26 marca 2008

www.sklep.gildia.pl
Robert Starzec. Michu oraz Wszechgalaktyczny Sylwester.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 22,40 zł  24,90
dodaj do koszyka

Michu oraz Wszechgalaktyczny Sylwester to kolejna ciekawa i zabawna książka młodzieżowa przeznaczona dla odbiorców w wieku lat 12 i więcej. Jako że zdaniem Naczalniactwa jeszcze nie do końca wyrosłem z tej kategorii (o ile w ogóle), ponownie przypadł mi zaszczyt recenzowania tego typu pozycji. I, pomijając pewne drobne problemy wynikające z istniejącej tu jednak dysharmonii, muszę przyznać, że nie było źle. A nawet powiem więcej: pisarze naprawdę dbają o dzisiejszą młodzież!

Tytułowy Michu, znany także co poniektórym jako Michał, jest nie do końca typowym polskim nastolatkiem. Mówiąc najkrócej: to facet, który ma swój świat i swoje zabawki. Oddany wielbiciel Gwiezdnych Wojen i Władcy Pierścieni, a także, oczywiście, Harry'ego Pottera. Skromny, uczciwy a przy tym... zakochany. Tak, Michu bowiem wplątał się właśnie w największą aferę swojego życia: poznał dziewczynę o jakże uroczym imieniu Klementyna, która swoją osobą skutecznie wypycha z jego pola widzenia niszczyciele Imperium i figurki Luke’a Skywalkera. Miłość to rzecz ważna i cokolwiek ciężka. Łatwo o pomyłki, które w rezultacie doprowadzić mogą do utraty obiektu uczuć. Michu zaliczył właśnie jedną z takich pomyłek - nieopatrznie, przy całej klasie i swojej przyszłej kobiecie, wyrwał się ze stwierdzeniem, że widzi UFO. Sami rozumiecie, że to musiało boleć... A jednak, szybko okazuje się, że wstyd to najmniejsze z jego zmartwień. Statek kosmiczny istnieje rzeczywiście, a jego załoga składa bohaterowi niespodziewaną i lekko niekontrolowaną wizytę. Michu zostaje wybrany, by zrealizować wielką misję: musi pomóc zielonemu kosmicie odnaleźć jego równie zielonych rodziców. W misji pomagać albo i przeszkadzać będą dwa komputery - jeden, któremu wydaje się, że jest małym czarodziejem (bądź opierając się na cytacie z książki: jeden idiota, któremu wydaje się, że jest innym idiotą) i drugi, któremu nic się nie wydaje, poza tym, że jest przemądrzały. No i jeszcze rasa zielonego przyjaciela Micha... powiedzmy, że ich ulubionym zajęciem jest wysadzanie planet w powietrze, oczywiście dla czystej rozrywki.

W swojej wędrówce Michu zwiedzi szereg planet - Internautów, Zombie, Tlenowców i Marzeń a na koniec trafi nawet na planetę Gończych, choć niekoniecznie z własnej woli. Podczas czytania książki niemal od razu nasunęło mi się porównanie do pewnego zeszytu komiksowego autorstwa Papcia Chmiela. Pamiętacie Tytusa, Romka i A'Tomka oraz ich przygody na Wyspach Nonsensu? Idea przewodnia książki jest mniej więcej taka sama. Podobnie jak w komiksie, także tutaj mamy do czynienia z przerysowanymi, absurdalnymi sytuacjami, które jednak nie wzięły się z niczego. Wręcz przeciwnie, autor prezentuje zachowania i zwyczaje znane z naszej rodzimej planety i w ten sposób nieco je wyśmiewa.

Obecnie rynek książek dla młodzieży ma się chyba tak dobrze jak nigdy. Jest to oczywiście opinia osoby, która „nie siedzi” w branży, ale z mojej perspektywy widać pewien trend. Wydawcy spostrzegli, jak ważną grupą odbiorców stanowią młodzi, i dedykują im całkiem liczne wydania. Michu… to ciekawy przykład, a zarazem sympatyczna, godna polecenia książka. Dowcipna, ciekawie skonstruowana i wciągająca. Nade wszystko zaś pozbawiona niepotrzebnych dodatków, nie epatująca zbędnym okrucieństwem, a przy tym niekoniecznie naiwna.

Daleko mi do bycia znawcą tej kategorii, ale wydaje mi się, że Michu oraz Wszechgalaktyczny Sylwester to książka, która raczej nie rozczaruje młodego czytelnika, a co więcej, zapewni mu sporą dozę rozrywki.

Michu oraz Wszechgalaktyczny Sylwester

Autor: Robert Starzec
Wydawnictwo: Powergraph
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2007
Seria wydawnicza: Fantastyczne Czytanie
Liczba stron: 256
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-61187-00-4
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł