Recenzja książki "Miłek z Czarnego Lasu"
Książki dla dzieci to, wbrew pozorom, dość trudny orzech do zgryzienia dla pisarzy. Muszą spełniać wiele standardów. Dałoby się stworzyć listę rzeczy, których nie powinno w nich zabraknąć, i drugą - czego zawierać nie mogą. Nade wszystko jednak muszą one być po prostu interesujące dla bardzo młodego czytelnika albo słuchacza (pozdrawiamy mamy czytające swoim pociechom!). Jeśli uwzględnimy fakt, że twórcy książek dla dzieci są na ogół o te dwie dekady starsi od odbiorców swoich dzieł, dostrzeżemy pewien drobny problem: jak podczas pisania przeskoczyć tę przepaść? Romualdowi Pawlakowi udało się to całkiem dobrze. Miłek z Czarnego Lasu to ciekawa i odpowiednia dla najmłodszych książka. Autor, który zaistniał dzięki pozycjom dla bardziej dorosłych czytelników, jak chociażby Inne Okręty czy Rycerz Bezkonny, z sukcesem spróbował swoich sił w tej specyficznej dziedzinie pisarstwa.
Tytułowy Miłek to drobny i niegroźny zwierzak, którego okrutny los rzucił do Czarnego Lasu. Jako uciekinier i istota, która wiele przeszła, Miłek musi się zaaklimatyzować w nowym dla siebie miejscu i zadzierzgnąć nowe przyjaźnie. A Czarny Las ma wielu mieszkańców, poczynając od kronikarza Kaladyna, a na uroczej Tupetce kończąc. Wiele orzechów spadnie z drzew, nim Miłek przestanie być dla nich tajemniczym intruzem a zostanie kimś z wewnątrz. Ale wielkie serce małego zwierzaka, jakim jest Miłek, nie pozwoli mu biernie czekać. Rudy przybłęda szybko angażuje się silnie w akcję pomocy bardzo chorej dziewczynce... Czy jednak drobne łapki Miłka poradzą sobie z tak wieloma wyzwaniami?
Autor, który, jak sam przyznaje, jest wielbicielem Muminków, świetnie wywiązał się z roli twórcy literatury dla najmłodszych. Na tyle, na ile jestem to w stanie ocenić, książka jest w sam raz dla dzieci: nie przytłacza formatem (około stu stron zapisanych dużą czcionką) ani treścią. Fabuła, która dla dorosłego i doświadczonego czytelnika wydać może się banalną, powinna bezwzględnie trafić do kilkulatków. Jest spokojna, miła (o ile tak można określić fabułę) i sympatyczna. Tacy sami są bohaterowie książki. Walory wychowawcze, których autorzy skąpią nam, starym wyjadaczom, dodają tej książce wartości. Romuald Pawlak stara się prostymi i przyswajalnymi słowami, wtłoczonymi w usta Miłka i kompanii z Czarnego Lasu, wyjaśnić pewne prawdy i ważne zasady. Jest więc mowa - nie zawsze wprost - o lojalności, przyjaźni i znaczeniu, jakie ma doza altruizmu. W książce małe i słabe zwierzątka, mające przecież własne problemy, nie zamykają się przed innymi i gotowe są im pomóc, nawet poświęcając ważne dla siebie rzeczy. Jednocześnie autor nie unika prezentowania codziennych problemów: nieporozumień i różnic zdań, nieobcych przecież także nam, ludziom.
Reasumując, książka wydaje się być sensowną pozycją dla młodych. Ładnie napisana i okraszona skromnymi, ale wpadającymi w oko rysunkami Rafała Kosika, skądinąd również autora powieści dla młodzieży (nieco jednak starszej), powinna zainteresować najmłodszych. I, co niemal równie ważne, także rodzice czy też dziadkowie, którym przyjdzie czytać na głos tę książkę, nie spadną ze znużenia ze swoich krzeseł.
Miłek z Czarnego Lasu
Autor: Romuald PawlakWydawnictwo: Powergraph
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2007
Seria wydawnicza: Fantastyczne Czytanie
Liczba stron: 176
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-61187-01-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł
Sklep
Forum