Recenzja książki "Babel 17"

Autor: Wojciech Kobza
29 grudnia 2008

www.sklep.gildia.pl
Samuel R. Delany. Babel 17.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 35,90 zł  39,90
dodaj do koszyka

Wydawnictwo Solaris niedawno zaproponowało książkę będącą klasyką S-F. Prawdziwą klasyką, która podczas swojej premiery zdobyła rzesze fanów. Czy w 41 lat później współczesny czytelnik może znaleźć coś ciekawego w tej nieraz starszej od niego pozycji? Samo nazwisko autora, nawet takiego zapisanego złotymi zgłoskami w środowisku fantastyki naukowej, nie gwarantuje w żadnym wypadku dobrej i ciekawej lektury. Szczególnie gdy jego książka ma kilka dziesięcioleci na karku, a pełnoletniość zdobyła dawno temu.

Dlatego też, sięgając po „Babel 17”, będziemy mieli pewne oczekiwania, których, nie da się ukryć, ta pozycja nie spełni. Co ciekawe, jest to bardzo pozytywna sprawa. Wiele książek, szczególnie właśnie z gatunku fantastyki naukowej, niestety nie przetrzymuje próby czasu, gdyż światy w nich przedstawione są albo tak bardzo fantastyczne (to jeszcze pół biedy), albo tak już dzisiaj nieaktualne (to dużo gorzej). Zostaje dosłownie garstka takich pozycji, do których nie można się przyczepić. Bronią się same przed upływem czasu. Właśnie powieść autorstwa Samuela R. Delany'ego jest jedną z nich.

Sama jej treść odbiega od typowych standardów S-F. Główna bohaterka, Rydra Wong, jest ewenementem wśród bohaterów fantastycznych: nie dość że kobieta, to jeszcze poetka o bardzo burzliwej przeszłości. W sumie jej przyszłość też będzie burzliwa. Dostaje ona bowiem zadanie odczytania języka roboczo nazwanego przez flotę Babel 17. Przekazy w tym języku pojawiają się podczas terrorystycznych napadów i zamachów na wszystkich światach Sojuszu. We wszechświecie podzielonym wojną pomiędzy Sojuszem a Najeźdźcami, Babel 17 stanowi główną przewagę tych drugich. Jedyną nadzieją Sojuszu (czujecie ironię?) jest właśnie Rydra, która musi w ciągu jednej nocy zebrać całą załogę i udać się z nią na domniemane miejsce następnego zamachu. Czeka ją niezapomniana podróż, najpierw w poszukiwaniu ludzi mających stanowić zgrany zespół, a potem wraz z nimi do celu.

Przygody panny Wong są niecodzienne, ale wpisują się w szeroko pojęty kanon science-fiction. Postacie drugoplanowe są stworzone ciekawie, czasem nawet potrafią przykuć mocniej uwagę niż główna bohaterka, szczególnie w drugiej części powieści. Sam język nie został zaprezentowany dosłownie przez autora, właściwie cały czas się na to czeka, lecz nie następuje to na kartach powieści. Autor zostawia tę kwestię wyobraźni czytelników, co jest dość dobrym rozwiązaniem. Za to w kilku miejscach powieści i posłowiu autorstwa Marka Oramusa ujawniono pomysł na przedstawienie tegoż języka i jest to jedyna rzecz nieprzystająca do dzisiejszych ram fantastyki naukowej, lecz tak nikle zarysowana, iż nie każdy ją w ogóle zauważy przed zapoznaniem się z posłowiem. Reszta książki, począwszy od bohaterów, poprzez ciąg wydarzeń stanowiących całą historię, technologię, po zarys wszechświata jest równie współczesna naszemu pojmowaniu przyszłości jak inne powieści.

„Babel 17” należy do tej niecodziennej kategorii, w której znalazło się naprawdę niewiele książek S-F mających na karku więcej niż 30 lat: otóż nie zestarzała się w ciągu tych czterech dekad swojego istnienia. Polecić ją mogę z czystym sercem wszystkim lubiącym opowieści o gwiezdnej wędrówce, w której bierze udział grupa awanturników, a przyświeca im dobry cel.

Babel 17

Autor: Samuel R. Delany
Tłumaczenie: Jolanta Pers
Wydawnictwo: Solaris
Wydanie polskie: 6/2008
Liczba stron: 270
Oprawa: twarda
ISBN: 83-89951-86-X
Cena z okładki: 39,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus