Część trzecia i… naprawdę ostatnia! - recenzja książki "Kosogłos"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Dagmara "Tiszka" Trembicka
17 stycznia 2011

www.sklep.gildia.pl
Suzanne Collins. Igrzyska śmierci #3 - Kosogłos.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 31,40 zł  34,90
dodaj do koszyka

Suzanne Collins podjęła się rzeczy trudnej – w trzech tomach stworzyć świat, a potem rozwikłać jego największe problemy. I choć tom drugi jej cyklu wskazywał na to, że może być z tym poważny problem, część trzecia radzi sobie znakomicie. Tak, to już naprawdę koniec „Igrzysk śmierci”.

Katniss Everdeen, zwyciężczyni Igrzysk, porwana pod koniec „W pierścieniu ognia” z areny Ćwierćwiecza Poskromienia, trafia do Trzynastki. To dystrykt, zgodnie z propagandą Kapitolu – stolicy i siedziby władz państwa Panem – całkowicie wymarły. A jednak prawda okazuje się inna: to właśnie tu bije serce rewolucji skierowanej przeciwko panującemu reżimowi; rewolucji, której symbolem jest Kosogłos.

W tym tomie nic nie przypomina poprzednich. Tam akcja toczyła się według utartego schematu i wiadomo było od początku, kto zwycięży. W „Kosogłosie” oczekujący powtórki tego szablonu boleśnie zderzą się z zaskoczeniem, jakie niesie nowa konstrukcja fabuły – świat Panem i sama Katniss zmieniają się, dojrzewają. Panem nie jest już wyłącznie światem nastolatki walczącej o przetrwanie. Staje się zarazem mroczniejszy, mniej przewidywalny, brutalniejszy i – niezależnie od tego, kto stanie u władzy – wcale nie jawi się krainą „wiecznej szczęśliwości”.

Skrytej Katniss w nowym miejscu i w nowych warunkach przyjdzie zmierzyć się z ogromną wiarą, jaką w jej sile pokładają ludzie pełni dotąd poczucia beznadziei. Stanie przed wyzwaniami, których nie cierpi, ale które stanowią szansę – dla jej bliskich i dla niej samej –na przeżycie. Przyjdzie jej także odpowiedzieć na pytania, które, spychane w głąb jaźni przez sprawy codzienne, w końcu jednak postawić trzeba. I może właśnie odpowiedzi na nie, albo ich brak, przyniosą największą udrękę, o wiele większą, niż przeżycia z areny Głodowych Igrzysk? Wiele z nich wcale nie oczyści obrazu otaczającej rzeczywistości, wręcz przeciwnie, wprowadzi jeszcze większe zamieszanie w pozornie prosty ład nowego świata, o jaki toczy się walka.

To tyleż klasyczna, co naprawdę wspaniała powieść z gatunku inner space, nakierowana prawie wyłącznie na życie wewnętrzne (myśli, uczucia i emocje) Katniss, dla którego fantastyczna otoczka jest jedynie pretekstem i tłem. I to jest właściwa perspektywa dla lektury całej tej serii – poszukiwanie odpowiedzi o sens i zrozumienie samego siebie oraz swojego własnego miejsca w życiu, oczywiście w perspektywie szerszej niż czubek własnego nosa. Tu chodzi przede wszystkim o podejmowanie decyzji, od których zależy nie tylko los Katniss i jej bliskich, ale w pewnym sensie kształt całego przyszłego świata.

Natłok elementów zaskakujących jest tu momentami nawet zbyt wielki, a pewne fragmenty świata Panem nie zawsze tworzą układ w pełni spójny – ale wcale nie o to w tej książce chodzi. Ważne są bogate, wręcz rozpasane emocje i to w niebotycznej wręcz skali – niekiedy jest to przemożna nadzieja, kiedy indziej poczucie totalnej bezradności, konieczności dokonywania wyborów, nieraz w ciemno, bo te racjonalne wcale nie muszą okazać się najlepsze. No i tak jak w życiu, za wszystkie powzięte decyzje trzeba zapłacić pewną cenę.

Wysoki rachunek, jaki wystawia życie w okrutnej i brutalnej rzeczywistości Panem, nie powinien w sumie dziwić, wszak wokół toczy się wojna. A ponadto takie epatowanie przemocą – fizyczną i psychiczną – to nie tyle nowość, co raczej jeden z modnych dziś trendów w młodzieżowej literaturze anglojęzycznej. Jednakże cieszy fakt, że Collins nie bluzga krwią bez sensu. Kiedy kolejni bohaterowie giną w „Kosogłosie” wręcz masowo, niekiedy w zaskakujących okolicznościach, aż do samego końca, przychodzi w końcu zrozumienie, że tak naprawdę nikt nie zna swego czasu. Pewne jest tylko to, że ucieka on nieubłaganie. To refleksja bardzo bliska nie tylko wojennej rzeczywistości.

Dodatkowo Collins kończy serię tak, że praktycznie nie pozostawia miejsca na jakiekolwiek dopiski. I bardzo dobrze, bo dzięki temu w ręce czytelnika trafia zgrabna, nie za długa, trzymająca w nieustannym napięciu, słodko-gorzka historia z porządnym wprowadzeniem i zakończeniem. A takich dziś mało, stanowczo zbyt mało.

A propos samego zakończania: niewątpliwie poróżni ono wielu. Będzie mieć wrogów i wielbicieli, ale na pewno poruszy każdego. Niektórzy będą chcieć więcej, choć wiedzą, że żadnego „więcej” pewnie już nie będzie. Inni po prostu uronią łzę, a jeszcze inni stwierdzą, że jest banalne. Ale czyż życie to nie właśnie cykl „banałów” podniesionych do rangi sztuki? I za to również wielki pozytyw dla samego „Kosogłosa”, jak i całej serii, która pozostawia po sobie niezatarte wrażenie.

Igrzyska śmierci #3 - Kosogłos

Autor: Suzanne Collins
Tłumaczenie: Piotr Budkiewicz, Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Wydawnictwo: Media Rodzina
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2010
Tytuł oryginalny: Hunger Games: Mockingjay
Rok wydania oryginału: 2010
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7278-491-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus