Recenzja książki "Dziewięć wcieleń kota Deweya"

Autor: Radosiewka
Korekta: Dagmara "Tiszka" Trembicka
20 czerwca 2011

www.sklep.gildia.pl
Vicki Myron, Bret Witter. Dziewięć wcieleń kota Deweya.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 29,60 zł  32,90
dodaj do koszyka

Większość miłośników kotów z pewnością słyszała o książce autorstwa Vicki Myron – czy nawet ją czytała – o niesamowitym Deweyu, bibliotecznym kocie, który odmienił losy małego miasteczka w Stanach Zjednoczonych. Właściciele pięknych i przyjaznych (gdy mają na to ochotę) mruczków doskonale wiedzą, że każdy kot ma inny charakter i – w odróżnieniu od psa – potrafi się między innymi obrazić oraz wieść dość indywidualne życie. Bibliotekarka Vicki, po bardzo ciepłym przyjęciu książki o Deweyu, zdecydowała się opowiedzieć własnymi słowami dziewięć  innych historii z tymi stworzeniami. „Dziewięć wcieleń kota Deweya” jest więc zbiorem opowiadań z życia kilku osób i związanych z nimi kotów.

Najpierw jednak otrzymujemy krótki wstęp opisujący historię tytułowego Deweya i jego wpływ na życie mieszkańców Spencer. Poznajemy zarówno sposób, w jaki trafił do biblioteki, jak i dowiadujemy się o szerokim odzewie ludzi z całego świata na wieść o jego śmierci. Część czytelników może to zachęcić do sięgnięcia po poprzednią książkę Vicki Myron. Historie umieszczone w tej części przedstawiają losy nie tyle kotów, co przede wszystkim ludzi. To właśnie opisy ich nagłych zwrotów w życiu, bycia szczęśliwymi itd. wysuwają się na pierwszy plan. Koty są katalizatorami wydarzeń i pomagają przetrwać ciężkie chwile.

Zapewne każdemu czytelnikowi spodoba się inna z opowieści, jednakże dwie z nich zasługują na szczególną uwagę. Pierwsza przedstawia losy Billa, wychowanego w niewielkim miasteczku, gdzie dzieciństwo upłynęło mu na niezbyt sielskiej pracy na farmie. Brał udział w wojnie w Wietnamie jako członek specjalnego oddziału prowadzącego rekonesans wrogiego terenu. Po powrocie do Stanów czuł się samotny, zagubiony i nie mógł znaleźć swojego miejsca w życiu. To właśnie kot był jego największym wsparciem i przyjacielem, dającym mu powód do wiary, że może być lepiej. Myron z wielkim wyczuciem i zrozumieniem psychiki opisuje zdarzenia i odczucia Billa. Czytelnik może dzięki temu bardziej wczuć się w historię. Druga bardzo dobra historia dotyczy samotnie wychowującej dziecko kobiety, która pomimo przeciwności losu, osiągnęła wysoką pozycję zawodową i znalazła swoje miejsce na ziemi. Duży w tym udział bożenarodzeniowego kotka, który dopiero po pewnym czasie zdobył sympatię kobiety.
W opowieści nie brakuje dużej liczby wtrąceń i historii z życia samej autorki, ale są one ciekawe i zawsze związane z opowiadanymi zdarzeniami. „Dziewięć wcieleń kota Deweya” to hołd ludzkiej nieustępliwości ducha, walce z przeciwnościami losu i poszukiwaniu szczęścia. Ale nie brakuje w niej humorystycznych opisów zachowań tych niezależnych stworzeń. W paru sytuacjach nawet osoba nielubiąca kotów nie powstrzyma się od śmiechu. Ułatwia to także lekki, przyjazny styl pisania autorki. Szkoda że nie umieszczono kilku kolorowych zdjęć, pojawiają się tylko czarno-białe fotografie na początkach i zakończeniach rozdziałów.

Pomimo że nie każda opowieść jest równie ciekawa, wszyscy fani zwierząt będą usatysfakcjonowani lekturą. Te historie z życia wzięte z powodu swojej realności mają ogromną moc oddziaływania, a czytelnik często współczuje bądź też podziwia ich ludzkich bohaterów i darzy ogromną sympatią mniejszych wzrostem, ale wielkich duchem towarzyszy.

Dziewięć wcieleń kota Deweya

Autor: Vicki Myron, Bret Witter
Wydawnictwo: Znak
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 4/2011
Tytuł oryginalny: Deweys Nine Lives
Liczba stron: 360
Format: 124x195
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-240-1585-6
Cena z okładki: 32,90 zł


blog comments powered by Disqus