Recenzja książki "Afganistan. Relacja BOR-owika"
Fabularyzowany dokument o bardzo aktualnym wydźwięku, opisujący pracę polskich oficerów w tak zaognionym punkcie świata jak Afganistan, a dokładnie Kabul i okolice? Prawdziwa wizja przeżyć oficerów, przedstawiona w iście krótkich i żołnierskich słowach? Włos jeżący się na głowie, gdy uświadamia sobie człowiek niekompetencję kolejnych ekip rządowych? Hmm... Nie potrzeba na to tylu słów, wystarczy napisać: „Afganistan. Relacja BOR-owika”.
Wszyscy wiemy, iż nasze wojska są uwikłane w bezsensowną wojnę w Afganistanie, która już doprowadziła do tragedii. Jednak niewiele osób wie, iż nie tylko nasi żołnierze są w nieustannym niebezpieczeństwie. Również Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie wykazało się należytym rozsądkiem, nie wspominając już o lekkomyślności Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wszystko to, włączając jeszcze okres, w którym główny bohater trafia do Kabulu, czyli schyłek rządów PiSu i początek rządów PO, sprawia, iż ta książka jest niezwykle wartościową lekturą.
Osoba, która przybrała pseudonim Jan Jagoda, to były (chyba...) oficer Biura Ochrony Rządu, który postanowił wydać swój pamiętnik z czasu służby na placówce. Było to jego pierwsze zadanie, więc podszedł do niego w sposób idealistyczny, by w szybkim czasie zderzyć się z bardzo ponurą i przerażającą rzeczywistością: poczynając od nieprzygotowania do wyjazdu, ze strony zwierzchników, poprzez brak wsparcia wywiadu (gdyż był to okres czystek i przekształcania m.in. WSI w Służbę Wywiadu Wojskowego), brak jakiegokolwiek zaplecza, po nieznajomość zwyczajów narodu afgańskiego. Już na samym miejscu okazało się, że do tych problemów trzeba jeszcze dorzucić brak tak podstawowych rzeczy jak jedzenie(!) dla oficerów ochrony – musieli je sobie sami organizować. Ponadto trudności proceduralne we współpracy z wojskiem, problemy z wywiadem i z dyplomatami, tragiczny stan placówki w Kabulu, która jest umieszczona poza tzw. bezpieczną strefą. Dyplomaci, którzy tam pracują, też nie należą do spolegliwych, a czasem zachowują się jak dzieci niezdające sobie sprawy z powagi sytuacji. O tym, że ambasada nie dysponowała w opisywanym okresie opancerzonymi samochodami, a tylko miękkimi (jak to się w żargonie nazywa), zakrawa na paranoję. Ze słów Jana Jagody wynika, że ambasada ta powinna zostać ewakuowana już dawno i bez zbędnego gadania.
Ciekawą sprawą, bardzo przykuwającą uwagę, jest masakra (choć może powinniśmy powiedzieć „incydent”) w Nangar Khel. Będąc w tamtym okresie w Afganistanie, bohater może nie ma informacji od razu, ale, powiedzmy sobie szczerze, to, czego dowiaduje się od żołnierzy polskich stacjonujących opodal, rzuca na całe zajście nowe światło, które może zmienić sposób rozumienia i ogarnięcia tej przykrej sytuacji.
Interesujące jest również to, że nie uświadczymy wielu strzelanin, zagłębiając się w lekturę tej książki, choć napięcie jest cały czas wyczuwalne i nigdy tak naprawdę nie opada poniżej pewnego poziomu. Właściwie mamy do czynienia z jedną sytuacją, bardzo trudną do rozstrzygnięcia, po czyjej stronie była słuszność i czy działanie amerykańskiego żołnierza było moralne. Autor nie dostarcza odpowiedzi, raczej zadaje pytania, na które czytelnik musi sobie sam odpowiedzieć.
Władysław Zdanowicz miał za zadanie uładzić nieco język, w jakim został napisany pamiętnik. Zrobił to w taki sposób, iż nie sfabularyzował go do końca. Czujemy, że jest to pisane przez człowieka bardziej nawykłego do operowania bronią niż piórem. Taki zabieg pozwolił na zachowanie autentyczności relacji Jana Jagody. Choć chciałoby się zobaczyć oryginalne zapiski i porównać je z tym, co mamy zawarte w książce.
„Afganistan. Relacja BOR-owika” to do bólu współczesna książka, którą najlepiej przeczytać od razu, gdy to wszystko jeszcze się dzieje, gdy mamy w pamięci poprzednie wybory parlamentarne, a sprawa incydentu w Nangar Khel wciąż jeszcze wypływa w mediach. Szczególnie rządzący powinni ją przeczytać, by w przyszłości nie narażać naszych obywateli na takie niebezpieczeństwa, których można spokojnie uniknąć. Trzeba tylko pomyśleć i chcieć. Polecam!
Afganistan. Relacja BOR-owika
Autor: Jan Jagoda, Władysław ZdanowiczWydawnictwo: Branta
Wydanie polskie: 5/2009
Liczba stron: 248
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-61668-03-9
Cena z okładki: 39,50 zł
Sklep
Forum