Zbrodniczy szlak niemieckich żołnierzy
Książka Wolframa Wettego "Wehrmacht. Legenda i rzeczywistość" to rzadka na rynku polskim możliwość zetknięcia się z solidną pozycją historyczną. Praca została napisana niejako pod prąd oczekiwań establishmentu i elit niemieckich, które kreują nową politykę, zakładającą promowanie jedynie tych epizodów historii, w których Niemcy są prezentowani coraz częściej jako ofiary. Per analogiae zmagania historyków niemieckich skupionych wokół prof. Manfreda Messerschmidta i ich próby opisania prawdy o niemieckiej przeszłości spotykały się z podobnymi zastrzeżeniami, jak działania IPN przy wyjaśnieniu współpracy Lecha Wałęsy z SB. Emocje i epitety, jakimi obdarzano Cenckiewicza i Gontarczyka, były także udziałem niemieckich historyków.
Ustalenia Wettego, przewartościowujące rolę Wehrmachtu na froncie wschodnim, są oszałamiające, choć nie wyczerpujące (z racji objętości książki). Autor zwraca uwagę, że niemiecka armia zgadzała się na uczestnictwo w eksterminacji od samego początku ekspansjonistycznej polityki narodowo-socjalistycznych Niemiec. Wette nie zgadza się z autorytetem, jakim jest Omar Bartov, i uważa, że Wehrmacht zdegenerował się jako "Armia Hitlera" pod wpływem radykalizacji swego dowództwa, które już w kwietniu 1941 aprobowało bez większych zastrzeżeń zbrodnicze rozkazy, wydawane (o dziwo!) ustnie. Niemiecki historyk przypomina, że atmosfera do podejmowania działań niezgodnych z humanitarnymi konwencjami istniała jeszcze w armii Kaisera. Hitler wykorzystał jedynie rasistowską politykę w dążeniu do celu, jakim miało być wykorzenienie "żydowskiego bolszewizmu" i osiągnięcie tym samym Lebensraumu. Jednocześnie Wette pisze o tworzeniu mitu "czystych rąk", w którym Wehrmacht miał być odizolowany od SS i Einsatzgruppen, co pozwalałoby niemieckiej armii nie brać odpowiedzialności za Shoah. Tę legendę zniszczyła kontrowersyjna wystawa "War of Extermination: The Crimes of the Wehrmacht, 1941-1944", pokazywana w Niemczech w ostatniej dekadzie XX wieku.
Argumenty Wettego są bardzo mocne, gdyż autor prześledził działania niemieckich elit wojskowych, rozwijających od początku poprzedniego wieku stereotypy antysłowiańskie i antysemickie. Książka dokładnie opisuje tworzenie się obaw przed spiskiem "żydowsko-bolszewickim". Zresztą antysemityzm stawał się obsesją niemieckiego dowództwa od czasu zarządzenia o sprawdzaniu liczby Żydów w niemieckiej armii podczas I wojny światowej. Wette zwraca uwagę na stan świadomości niemieckiego korpusu oficerskiego po 1918 roku – w tym nt. zabójstw żydowskich polityków w Republice Weimarskiej czy wprowadzania antysemickich norm w kombatanckim Stahlhelmie oraz międzywojennej Reichswehrze. Jedynym zastrzeżeniem do początkowej części książki może być nadużywanie określenia "skrajna prawica". Niemiecki historyk udowadnia, że Hitler jedynie legitymizował powyższe rozwiązania w stosunku do Żydów, a później nie spotykał się z żadnym oporem.
Autor ukazuje w drugiej części swej pracy, jak generalicja Wehrmachtu całkowicie rozumiała oczekiwania Führera, podejmując się bezlitosnego traktowania ludności cywilnej oraz pomocy w działaniach eksterminacyjnych Einsatzgruppen. Dowodem na to są setki fotografii robionych Leicami przez żołnierzy Wehrmachtu podczas przeprowadzania egzekucji. Konkluzje Wettego ukazują skalę zaangażowania niemieckiej armii w zbrodniczy proceder, czego przykładem jest choćby epizod w Białej Cerkwi z sierpnia 1941 r. Dopiero zakończenie "zimnej wojny" (mimo nieśmiałych prób Andreasa Hillgrubera i Raula Hilberga) pozwoliło na zmierzenie się z wykreowaną tradycją "czystych rąk" Wehrmachtu, którą tworzyli jego generałowie przy pełnym poparciu niemieckiej i anglosaskiej opinii publicznej. Według generała pułkownika w stanie spoczynku Franza Haldera i "Historical Division", wspomnień niemieckich dowódców i "zeszytów wojackich”, za zbrodnie wojenne odpowiadały jedynie SS i Waffen-SS. Później fałszowanie historii zostało zadekretowane przez „rezolucję z Himmerode”, oświadczenia honorowe Eisenhowera i Adenauera z roku 1951, co tylko potwierdzało działania pierwszej powojennej administracji niemieckiej ery Adenauera (1949-1954).
Argumenty książki Wettego prowokują do myślenia. Ale jednocześnie autor wprowadza rozgraniczenie między winnymi oficerami i generałami, wydającymi rozkazy, a podoficerami i szeregowcami, wykonującymi polecenia wyższych szarż. Ta próba podziału odpowiedzialności jest nieco niepokojąca, szczególnie gdy autor poświęca aż trzynaście stron kwestii rozstrzelanego sierżanta za pomoc Żydom. Ta konkluzja wydaje się zbytnim uproszczeniem, mającym na celu odwrócenie uwagi od milionów niemieckich żołnierzy, których reprezentantem był ów niezwykły sierżant. Zabrakło tu przywołania prac takich historyków jak Eric Johnson czy Robert Gellately, którzy demonstrowali skalę skażenia niemieckich żołnierzy rasistowską ideologią od szczytów hierarchii aż po najniższych rangą. Nie znajdziemy w pracy Wettego żadnych informacji o zaangażowaniu Wehrmachtu w Bandenbekämpfung, co nadal pozostaje zapomnianym elementem zbrodni dokonywanych przez niemiecką armię.
Struktura książki oraz styl, w jakim została napisana, umożliwiają czytelnikowi napawanie się jej ważką treścią. Sformułowania Wettego są jasne, a swoje argumenty wykłada on w krótkich rozdziałach. Książka nie posiada wstępu (jedynie wprowadzenie mentora Wettego, prof. Manfreda Messerschmidta), co de facto uniemożliwiło autorowi wyjaśnienie w krótkiej konkluzji wszystkich kwestii rozpatrywanych przez niego w książce. Pracy Wettego zabrakło bibliografii, co utrudnia odbiór syntezy, jaką jest "Wehrmacht. Legenda i rzeczywistość", i zmusza czytelnika do brnięcia przez przypisy w poszukiwaniu źródeł informacji. Brak zdjęć także należy do słabszych stron książki, szczególnie że Wette powołuje się na masowe wykonywanie przez żołnierzy fotografii podczas eksterminacji.
Zasługą Wettego pozostaje zbadanie oraz przełamanie mitu "czystych rąk" Wehrmachtu. Ten historyk zwrócił uwagę na odpowiedzialność niemieckiej armii za zbrodnie i jej zaangażowanie w Shoah. Jego książka jest drogowskazem dla przyszłych badań nad ciemną stroną Wehrmachtu. Ciężkie oskarżenia Wettego podkreślają skalę winy niemieckiego społeczeństwa za zbrodnie III Rzeszy.
Wehrmacht. Legenda i rzeczywistość
Autor: Wolfram WetteWydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Wydanie polskie: 2008
Liczba stron: 372
Format: 135 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-233-2400-3
Cena z okładki: 42,40 zł
Sklep
Forum