Recenzja książki "Fruwająca dusza"
Risui, młoda Japonka, pragnąca kroczyć Drogą Tygrysa, wyrusza do lasu, by spotkać tam rzeczy i zdarzenia, które odmienią ją na zawsze. Wchodząc w świat Kikyo, stara się podążać za wyznaczonymi przez szkołę zasadami, jednak z czasem jej światopogląd nabiera głębszego wymiaru, który kłoci się z dotychczasowymi przekonaniami. Wzbogacając swą samoświadomość, a także dorastając oraz, co za tym idzie, kształtując się od nowa, Risui z dnia na dzień coraz bardziej oddala się od tego, co początkowo traktowała jak największą świętość. Tym samym stwarza nowy obraz kobiety na „Drodze Tygrysa”.
Bogactwo, które oferuje czytelnikowi Yoko Tawada, sprawia, że można z przyjemnością przepływać po stwarzanych przez nią krainach. Za pomocą metafor, oksymoronów, a także innych środków językowych urozmaiconych symbolizmem i zmysłowością, kreuje nietuzinkowy obraz, w którym często trudno odróżnić realność od fikcji. Słowa hipnotyzują do tego stopnia swą potężną siłą, iż wybrzmiewają jeszcze długo po ich przeczytaniu. Autorka tworzy oniryczno-surrealistyczne wizje, w których czytelnik smakuje nie tylko słowa, ale i obrazy malujące się w wyobraźni, a kunszt pióra sprawia, że można się rozpłynąć jak karmel w ustach.
Wylegując się na fotelu w świetle promieni słonecznych, rozpoczęłam podróż do świata Risui, a może Yoko Tawady. Już pierwsze wersy pozwalają wejść na niespotykaną i jednocześnie fascynującą drogę wgłąb najskrytszych, często niezwerbalizowanych pragnień czy marzeń sennych. Młoda Risui jest nastolatką, gdy w końcu dociera do jej rąk wymarzony list, dzięki któremu spełni swe pragnienia. Tym najważniejszym, nie tylko dla niej, ale dla każdej Japonki, jest kroczenie „Drogą Tygrysa”, która zapewni dostatnie życie wewnętrzne, nadając tym samym temu życiu sens. Wchodząc w las, jest zagubiona wśród pojawiających się nowości, chłonie wszystko dookoła i spija każde słowo z ust swej mistrzyni. Z czasem, gdy studiowanie ksiąg i otaczająca rzeczywistość przybiera nowe kształty, bohaterka zaczyna iść własną drogą, tym samym burząc odwieczny porządek. Nie będzie łatwo, bo świat dookoła nie jest zdefiniowany, na każdym kroku prawdziwy wymiar rzeczywistości zatraca się w marzeniu sennym, a pojawiające się demony czy inne zjawiska, teoretycznie nie mające racji bytu, powodują, że Risui będzie jeszcze wiele razy potykać się na swej ścieżce. Przyjdzie jej poznać kobiecość w zupełnie innym wymiarze, mądrość i zrozumienie dla rzeczy innych niż dotychczasowe, ludzi, którzy podobnie jak ona będą musieli dokonać wyboru. A wszystko dookoła obleczone jest senną mgłą, oniryzmem i zmysłową seksualnością.
Oblepiająca rzeczywistość świata stworzonego przez Yoko Tawadę zabiera czytelnika do miejsca magicznego, w którym deszcz odtwarza duchy przeszłości, nadając wizji kształt iście zmysłowy. Fruwając, ślizgając się po literach, można odnieść wrażenie, że wchodzimy w głąb substancjalnej materii, ale nie naszej, codziennie spotykanej, ale tej ze snu, w którym świadomość, podświadomość i nieświadomość tańczą, uwodząc nasze zmysły, zapraszając do niezwykłej podróży po krainach naszych pragnień. Tutaj nie ma początku ani końca, można zagłębiać się we „Fruwającą duszę” od środka, wracając do przodu, skacząc do tyłu. Daje to niesamowity efekt. Przeczytawszy książkę, czuje się niedosyt, bunt. Taki bunt głodnego umysłu, który chciałby jeszcze napełnić się po brzegi słowami mile łaskoczącymi naszą podświadomość. Polecam z przyjemnością.
Fruwająca dusza
Autor: Yoko TawadaWydawnictwo: Karakter
Wydanie polskie: 5/2009
Tytuł oryginalny: Hikon
Liczba stron: 184
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-927366-3-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 27 zł
Sklep
Forum