Wywiad ze Stefanem Dardą z okazji premiery książki "Czarny Wygon #1 - Słoneczna Dolina"

Autor: Katarzyna 'Kiriana' Suś
Korekta: Bool
22 grudnia 2009

Stefan Darda to współczesny pisarz, odwołujący się w swej prozie do naszych rodzimych mitów i legend. Porównywany bywa przez krytyków do mistrza horroru, Stephena Kinga. Jest też ceniony przez czytelników, czego wyrazem była nominacja do nagrody Zajdla za debiutancki „Dom na wyrębach”. Specjalnie dla Gildii Stefan zgodził się uchylić rąbka tajemnicy swojej najnowszej powieści.
Słoneczna Dolina
Katarzyna Suś: Jak się czujesz w związku z wydaniem kolejnej książki?

Stefan Darda: To chyba naturalne, że przed premierą drugiej książki ma się mieszane uczucia.
Na pewno bardzo się cieszę, że moja kolejna propozycja spotkała się z przychylnym przyjęciem i została zaakceptowana przez „Videograf II”. Z drugiej jednak strony, trochę się obawiam, czy moja druga powieść zostanie odebrana przez czytelników równie dobrze jak „Dom na wyrębach”. Tego z pewnością nigdy nie można przewidzieć.

Zdradź nam, proszę, czego będzie dotyczyć.

Cykl „Czarny Wygon” będzie umiejscowiony na moim rodzinnym Roztoczu, w okolicach Zwierzyńca, i złożą się na niego dwie części: „Słoneczna Dolina” oraz „Starzyzna”.
Główny bohater, Witold Uchmann, dziennikarz „do spraw” zjawisk paranormalnych, otrzyma wiadomość o przeklętym miejscu, położonym wśród roztoczańskich lasów. Niedługo potem pojawi się w miejscowości Guciów i tam spotka tajemniczego człowieka, który wręczy mu zapisany brulion. Uchmannowi trudno będzie uwierzyć w przeczytane informacje, jednak po dziwnych wydarzeniach, mających miejsce w Guciowie, zacznie mieć wątpliwości.
Więcej nie będę zdradzał, żeby nie psuć zabawy osobom, które zechcą sięgnąć po „Słoneczną Dolinę”.

Kiedy premiera?

Ogólnopolska premiera „Słonecznej Doliny” będzie miała miejsce 20 lutego 2010 roku o godzinie 16.00 w rzeszowskim „Empiku” przy ulicy Lisa Kuli 19 („Galeria Graffica”).

Czy liczysz, że uda Ci się powtórzyć sukces nominacji do Zajdla?

Wszystko w rękach i gustach czytelników. Założyłem, że „Czarny Wygon” będzie cyklem nieco innym od mojej debiutanckiej powieści, i mam nadzieję, że ten zamysł udało mi się zrealizować. Myślę, że „Słoneczna Dolina” jest w większym stopniu „książką akcji”, niż dość refleksyjny „Dom na wyrębach”.
Jak już wspomniałem powyżej, trudno powiedzieć, która z moich książek bardziej się spodoba czytelnikom. Tym bardziej trudno spekulować co do ewentualnych nominacji do Nagrody im. Janusza A. Zajdla, wszak rok 2010 jeszcze przed nami i z pewnością na rynku pojawi się wiele interesujących pozycji z gatunku literatury fantastycznej.
Starzyzna
Czy nadal będziesz odnosił się do mitologii słowiańskiej, czy może masz zamiar opierać się także na mitach z rejonów sąsiednich?

Jeśli chodzi o cykl „Czarny Wygon”, to jest on realizacją pomysłu na opowieść opartą w większym stopniu o mój pomysł, niż o mającą podstawy w mitologii. Z całą pewnością jednak – chociażby w książce nawiązującej do „Domu na wyrębach” – do naszej mitologii będę wracał. Jeśli miałbym oprzeć swoje powieści czy opowiadania o mity z sąsiednich rejonów, to chciałbym tam właśnie usytuować miejsce akcji. Tego absolutnie nie wykluczam, ale najpierw zamierzam zrealizować moje obecne plany książkowe.

Piszesz o rejonach, które doskonale znasz, czy nie odnosisz wrażenie, że jednocześnie dbasz o zachowanie tzw. małych ojczyzn?

Bardzo bym się cieszył, gdyby tak właśnie było, ponieważ od zawsze wielkim sentymentem darzę miejsca, z których się wywodzę. Na spotkaniach autorskich odbywających się na Lubelszczyźnie często spotykam się z pozytywnymi opiniami odnośnie faktu, że właśnie te rejony pojawiły się najpierw w „Domu na wyrębach”, a teraz w „Czarnym Wygonie”. To są przepiękne tereny, więc sprawia mi radość, że mogę taką właśnie moją opinią na ich temat podzielić się z szerszym gronem odbiorców.

Czy w najnowszej książce również masz zamiar przedstawić szeroki wachlarz postaci kobiecych?

W „Słonecznej Dolinie” pojawia się wiele osób, w tym – rzecz jasna – kobiety, znaczącą rolę odgrywa też mała dziewczynka, której wizerunek znajduje się na okładce. Wprawdzie to mężczyźni są głównymi bohaterami nowej książki, ja jednak mam nadzieję, że postać Helenki Trześniowskiej, jej losy i charakter relacji z ojcem zapadną w pamięć czytelnikom, którzy sięgną po powieść.

Jak tworzysz swoich bohaterów?

Nigdy nie zakładam z góry, jak będzie zarysowana dana postać, nie tworzę konspektu czy notatek przed wprowadzeniem bohatera. Charakterystyka przychodzi w trakcie pisania i rozwija się w miarę rozwoju akcji i zdarzeń. Czasem łapię się na tym, że bardziej tylko opisuję zachowania określonej osoby (zupełnie jakbym był postronnym obserwatorem), niż je wymyślam. Wiele razy było tak, że niektóre cechy moich postaci mnie zaskakiwały. Takie sytuacje dają mi wiele frajdy, bo wtedy pisanie jest związane z odkrywaniem tajemnic i niespodzianek. To zupełnie co innego niż żmudne realizowanie założonego z góry planu.

Bardzo dziękuję za rozmowę i życzę powtórzenia sukcesu „Domu na wyrębach”

Czarny Wygon #1 - Słoneczna Dolina

Autor: Stefan Darda
Wydawnictwo: Videograf II
Miejsce wydania: Chorzów
Wydanie polskie: 2/2010
Liczba stron: 272
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7183-779-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus