"Ghostman" - recenzja mocnego thrillera o znikaniu

4 marca 2013

Stworzenie autentycznie dobrego thrillera jest bardzo, bardzo trudne. I udaje się nielicznym. Wbrew pozorom wcale nie każdy super-hiper-mega-seller to cud świata. Niektóre są przereklamowane, inne to po prostu niezłe, wciągające czytadła. Że od gatunku możemy wymagać więcej, dowiadujemy się sporadycznie, przy okazji, po cichu. Najczęściej podczas lektury książek, które zasługują na miano absolutnie udanych thrillerów. Dopiero wtedy dostrzegamy przepaść dzielącą je od reszty peletonu. Ghostman debiutującego Rogera Hobbsa jest takim właśnie przypadkiem: nie idealnym, niestety, lecz mogącym od nowa obudzić miłość do spowszedniałego, zbanalizowanego gatunku. Więcej…





blog comments powered by Disqus