(2003.03.17) - Spotkanie z Williamem Gibsonem

Autor: Tomasz Karpiński
17 marca 2003

Kilka tygodni temu miałem zaszczyt spotkać się osobiście z Williamem Gibsonem. Dla tych, którzy nie pamiętają przypomnę, że Gibson jest ojcem terminu CYBER PRZESTRZEŃ i Johnny Mnemonica - futurystycznego kuriera, w którego na ekranie wcielił się Keanu Reeves. Impreza odbyła się w Chicago w księgarni BORDERS - należącej do gigantycznej sieci sklepów funkcjonującej w wielu stanach Ameryki. Spotkanie z czytelnikami było częścią kampanii promującej najnowszą powieść Williama Gibsona pod tytułem PATTERN RECOGNITION   (przeczytaj recenzję).

Gdy przybyłem okazało się, że oprócz mnie czeka na pisarza jeszcze jakieś dwieście osób. W końcu, po kilkunastu długich minutach oczekiwania, Gibson pojawił się przy mównicy i przywitał wszystkich, serdecznie dziękując za przybycie. Zaraz potem zaczął czytać fragment jednego z rozdziałów swojej najnowszej powieści. Nie często zdarza się, że można na żywo posłuchać znanego autora czytającego swój własny tekst i nie zawsze jest to doświadczenie warte przeżycia. W tym jednak przypadku nie czułem się zawiedziony i muszę przyznać, że Gibson dość interesujaco zaprezentował własną prozę. Następnym punktem programu były pytania zadawane pisarzowi przez przybyłych licznie czytelników i fanów jego twórczości. Były to przeróżne pytania - od mądrych po głupkowate, od absurdalnych po bardzo rzeczowe.Najczęściej powtarzającym się było pytanie czy Gibson powróci kiedykolwiek do pisania w stylu jego pierwszej powieści NEUROMANCER. Pisarz nie wykluczył takiej możliwości ale jednocześnie dał do zrozumienia, że jest to raczej mało prawdopodobne.

W międzyczasie uzgodniłem z promotorem Gibsona, że porozmawiam z autorem po tym jak skończy podpisywać swoją najnowszą ksiażkę, co miało być ostatnią częścią spotkania. Czy zgodzi się na wywiad dla Nowej Gildii miałem dowiedzieć się od niego samego po tym, jak dostanę autograf. Tłumacząc się brakiem czasu i zmęczeniem, mocno napiętym programem promocyjnym, Gibson odmówił, niestety, przeprowadzenia wywiadu. Na wiadomość o tym, że ma rzesze fanów w Polsce uśmiechnął się ciepło i po chwili zastanowienia powiedział bym ich pozdrowił - co niniejszym czynię.



blog comments powered by Disqus