Harry Potter na całym świecie - najlepsze i najciekawsze okładki cz. I


Seria książek o Harrym Potterze nadal trzyma czytelników za serca, choć od wydania ostatniego tomu minęło już 8 lat. Większość z nas zna "klasyczne” okładki amerykańskiego wydania, ale spora część wydawców zagranicznych przygotowała własne projekty - niektóre naprawę zaskakujące.

Dla przypomnienia: pierwszy wydawca, brytyjski Bloomsbury Publishing początkowo starał się utrzymać "dzieciecy” charakter powieści, nawiązując stylistyką do innych swoich tytułów.

 

  

  

Wkrótce ukazała się także specjalna seria "z autografem", także z Bloomsburry.

 

 

 

Bardzo szybko okazało się, że serię czytają nie tylko dzieci, ale również nastolatkowie i dorośli, więc wydawnictwo szybko wydało również „dorosłą” serię, z poważniejszymi okładkami, którą można również kupić w Polsce.

Co ciekawe, nie są to pierwsze okładki "dorosłe” - wcześniej Bloomsbury wydało krótką serię, która stylistyką przypominała nieco powieści kryminalne lub obyczajowe. To dla dorosłych, którym wstyd czytać fantastykę w miejscach publicznych.

Wydawca amerykański, Scholastic, postawił na podobną, dziecięcą stylistykę, jednak w miarę rozwoju fabuły okładki stawały się coraz bardziej mroczne. Są to te same okładki, z którymi seria J. K. Rowling ukazała się w Polsce.

A jak to wygląda w innych krajach? Cóż, nie zawsze Mugole potrafią dobrze zilustrować ksiażki magiczne, ale nie można powiedzieć, że się nie starali. Całkiem porządnie prezentują się wydania szwedzkie wydawnictwa Tiden. 

Z kolei duńskie okładki wydawnictwa Gyldendal sięgają do (nie)chlubnej tradycji okładek fantasy: ma być mrocznie, dziwnie i epicko. 

Ukraiński wydawca, Ababahalamaha, nie może się zdecydować czy ma być dziecięco, epicko czy filmowo. Efekt jest dość specyficzny, ale przynajmniej Harry wygląda jak Harry. 

Niestety nie można tego powiedzieć o okładkach, które zafundowało czytelnikom fińskie wydawnictwo Tammi... Ale te i wiele innych zaprezentujemy Wam za tydzień!

Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus