11 najciekawszych książek o zombie - po polsku

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
5 września 2015

Jeszcze niedawno to wampiry królowały w powieściach fantastycznych - zapewne za sprawą popularności Zmierzchu. Jak grzyby po deszczu pojawiały się kolejne wariacje paranormal romance, powieści dla młodzieży czy horrorów z mniej lub bardziej groźnymi krwiopijcami. Ci mniej apetyczni nieumarli pozostawali w cieniu, ale wygląda na to, że powrócą - zombie coraz częściej trafiają na karty książek. Poniżej, jako wprowadzenie - kadr z cudownego horroru o nazistowskich zombie - Dead Snow.

 

Żywe trupy Robert Kirkman

To chyba jedna z przyczyn popularności gnijących umarlaków. Serialowa adaptacja komiksu The Walking Dead zyskała rzesze fanów, czekający na już 6. sezon wędrówki przez ogarnięte epidemią zombiezmu Stany Zjednoczone. Nic dziwnego, że powstały także powieści - w Polsce niedługo ukaże się czwarta, Zejśce. Autor jest scenarzystą komiksów, czasem pisze też scenariusze filmowe. Pierwszą powieść w realiach Żywych trupów wydał w 2011 roku.

Wbrew pozorom nie mamy tu do czynienia z książkową adaptacją serialu, ale zupełnie autonomiczną książką w realiach The Walking Dead. Główny bohater, Philip Blake, wraz z rodziną podróżują przez USA, starając się dotrzeć do Atlanty, gdzie ma istnieć strefa bezpieczeństwa. Trafiają ostatecznie do Woodbury, gdzie czytelnik może obserwować wydarzenia prowadzące do powstania totalitarnego państwa w państwie rządzonego przez - znanego fanom serialu - Gubernatora. Książki zbierają też bardzo dobre recenzje.

 

Przegląd Końca Świata Mira Grant

Trylogia amerykańskiej autorki zombie ma raczej w tle. Jej akcja dzieje się już ładny kawałek czasu po zombie apokalipsie, wywołanej rozprzestrzenianiem się zmutowanego wirusa, który miał leczyć raka, a zamienia wszystkie większe ssaki w nieumarłych. Każdy jest nosicielem. Ludzie żyją w zamkniętych społecznościach i kontrolują się na każdym kroku. Głównymi mediami są blogi i to właśnie o jednej blogerskiej ekipie będzie cała trylogia. Rodzeństwo Shaun i Georgia Manson to jedni z najpoczytniejszych dziennikarzy/blogerów na świecie. Robią świene materiały i docierają do informacji skuteczniej niż inni. I w pewnym momencie odkrywają związek epidemii z pewnymi instytucjami, prywatnymi i rządowymi...

Pierwszy tom ukazał się w 2012 roku, także w Polsce. Całą trylogię można bez problemu nabyć. Najbardziej interesujące są w niej tak naprawdę nie zombie, ale konstrukcja świata przedstawionego, świetny wgląd w pracę mediów przyszłości oraz dobrze poprowadzony wątek thrillera politycznego.

 

Szczury Wrocławia Robert J. Smidt

Polski wątek, taki z przytupem. Autor przenosi nas do roku 1963 do Wrocławia. Pacjenci odizolowaniu w specjalnej placówce - w tym roku rzeczywiście zmarło we Wrocławiu kilka ofiar... czarnej ospy - zaczynają zachowywać się dziwnie. W pewnym momencie atakują personel, gości i milicję, wybucha panika, zaraza rozprzestrzenia się po mieście i w końcu władze wysyłają oddziały ZOMO, by spacyfikowały chorych i opanowały sytuację. Co z tego mogło wyniknąć - można się domyślać.

Szczury Wrocławia nie tylko są oparte na ciekawym pomyśle, ale też realizacja zombieapokalipsy jest interesująca - Szmidt zabija na kartach książki rzeczywistych ludzi: gromadę szczęśliwców wyłonioną spośród zgłaszających się na stronie powieści fanów.

Ciepłe ciała Isaac Marion

Ten tytuł także możecie kojarzyć z filmu. Głównym bohaterem jest R, zombie, który opowiada nam o życiu wśród umarlaków, potrzebie jedzenia i mózgów, wychowywaniu dzieci (!), zombie-społeczności i przyjaźniach (!!) oraz polowaniu na ostatnie niedobitki ludzkości. Snujące się po miastach bez celu zombiaki organizują się w mniej-więcej grupy, w których panuje hierarcha, mają wyznaczone swoje miejsca "zamieszkania", szkółki i inne udogodnienia - chociaż raczej prymitywne. Jedząc mózgi, zombie na nowo przeżywają chociaż odrobinę emocji i czyjeś wspomnienia - bo same mają permanentną amnezję. R w pewnym momencie zjada mózg chłopaka Juliet, zakochuje się w niej i... cóż, cała akcja zaczyna się rozkręcać.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie, a sama kreacja zombiaków jest nad wyraz interesująca. Warto chociażby zerknąć.

Polaroidy z zagłady Paweł Paliński

Nie bez kozery ta książka zebrała trochę nagród. Teresa Szulc, główna bohaterka, jest świetnie skonstruowaną postacią, poprowadzoną z ogromnym wyczuciem. A sama powieść jest interesująca. Teresa budzi się jako ostatni człowiek na świecie - jej przyjaciele, sąsiedzi, cała ludzkość zasnęli i odeszli, ale ich ciała pozostały i funkcjonują. Całość przypomina nieco Gwiazdozbiór psa, także niezwykłe ujęcie końca świata.

Polaroidy nie są opowieścią o zombie jako takich. W sumie nawet ich tu nie widać. To raczej zapis walki z niesamowitą codziennością, która dla starszej kobiety z dnia na dzień staje się coraz trudniejsza. Jest napisana w dość eklektycznym stylu, więc nie każdemu przypadnie do gustu.

 

World War Z Max Brooks

Tu już mamy klasyczne zombiaki, ludzi objętych tajemniczą epidemią. Choroba obejmuje gnicie tkanek i reanimację zwłok, które potem poszukują kolejnych nosicieli i pożywienia. Rozprzestrzenia się na całym świecie, a ludzkość stoi na skraju wymarcia.

Książka przyciąga z jednej strony masą akcji, której starczyło na porządny film katastroficzny z Bradem Pittem w roli głównej, a z drugiej - totalnym odarciem wizji zombieapokalipsy z sentymentu. Styl jest raczej oschły i dokumentalistyczny, przypomina teksty reporterskie z krajów Bliskiego Wschodu - podszyte oczywiście akcją i masą walk.

 

Apokalipsa Z Manel Loureiro

Trylogia hiszpańskiego pisarza zdobyła sobie niemałą popularność. Wydana po raz pierwszy po hiszpańsku w 2008 roku, do Polski zawitała w 2013. Jest ciekawostką o tyle, że powstała początkowo jako blog literacki i dopiero popularność przyniosła autorowi kontrakt z wydawnictwem i papierowe wydanie. A było to jeszcze przed epidemią blogowych twórców!

Apokalipsa Z zaczyna się po amerykańsku - od problemów w Rosji. Dokładnie w Dagestanie, gdzie ekstremiści atakują bazę wojskową i przypadkiem wypuszczają zjadliwego, nie do ubicia wirusa. Choroba izoluje od świata coraz większe terytoria, ale nikt nie wie, co się dokładnie dzieje. Narrator, prawnik z niewielkiego hiszpańskiego miasteczka, relacjonuje wszystkie wydarzenia na swoim blogu.

Powieść w tej formie nie każdemu się podoba, jednak tutaj Loureiro poradził sobie z epistolarnością idealnie. Pozwala mu to też na oddanie zgrozy, która stopniowo przejmuje ludzi w oddalonych zakątkach świata, prowadząc ich do czynów, które przyprawiają o gęsią skórkę. Klimatyczna, miejscami przerażająca - w horrorowy sposób. Warto zerknąć.

 

Komórka Stephen King

To krótki, ale ciekawy kontakt mistrza horroru z zombiakami. Mamy tu wszystkie „klasyczne” motywy: głodne zombie pożerające ludzi, wędrówkę do bezpiecznego miejsca, Stany Zjednoczone i ich miasteczka, starcia z hordami bezrozumnych przeciwników. Tym, co wyróżnia Komórkę - poza kingowskim klimatem - jest pochodzenie samych „zombie”. Szaleńcy - bo nie nieumarli - wyłaniają się spośród grupy osób, które odebrały bardzo dziwny telefon. Co ciekawe, okazuje się, że ewoluują, na przykład wykształcają... telekinezę. O co chodzi? Jak to u Kinga - trzeba przeczytać.

 

Faraon wampirów Konrad T. Lewandowski

Tak, dobrze czytacie tytuł. Faraon, jak w egipcie. I wampiry. Wydane - uwaga - w 2012 roku, więc całkiem niedawno. Książka została zbudowana na Faraonie Bolesława Prusa, do którego Przewodas dorzucił egipskie wampiry i najazd asyryjskich zombie. Trudno dodać coś więcej - to trzeba przeczytać.

Tu mała notka: jest cała seria podobnych powieści, z których najciekawsze i najbardziej groteskowe to chyba Duma i uprzedzenie i zombi oraz Alicja w Krainie Zombi.

 

Zombiefilia

To antologia polskich twórców działających w kręgach ogólnie pojętej grozy i groteski. Są autorzy bardziej i mniej znani - zarówno Kurcz Jr, Podlewski czy Kain, jak i Artur Olchowy równie mało rozpoznawalny Paweł Waśkiewicz. Teksty są jednak dość równe, nieźle dobrane i porządnie zredagowane. Wewnątrz są najróżniejsze przejawy zombiezmu - od typowych szurających zgniłków po tchnące absurdem twory. A co najlepsze - antologię można pobrać całkowicie za darmo. Serio. 

 

Na koniec: Zombie Survival Max Brooks

Autor World War Z, zanim wydał swoją trylogię, stworzył poradnik dla tych, którym wizja inwazji nieumarłych przemówiła do serca i chcą się co nieco przygotować na to, co - być może - nadejdzie. Czym walczyć z zombie? Co jeść? Gdzie znaleźć wodę? Na co zombie reagują, co je odstrasza? Wart uzupełnienia o ogólny Przygotowani przetrwają. Survival miejski Polaka Pawła Frankowskiego, w którym autor wykłada podstawy osprzętowania i przetrwania na wypadek każdej innej apokalipsy.

______________________________________________________________________________

Oczywiście książek o zombie znajdziemy więcej - jak chociażby Kroniki Nicka Susan Kenyon, których jednak nie polecam fanom nieumarłych - ale powyższe są subiektywnym wyborem najciekawszych spośród tych dostępnych w Polsce. Znacie inne? Dajcie znać!

Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus