Relacja z WarKonu 2013

Autor: Hagath
Korekta: Magda Kącka
20 października 2013

W dniach 12-13 października w Tomaszowie Mazowieckim po raz pierwszy odbył się WarKon. Oficjalnym organizatorem był klub Elysium, ale za tym wszystkim tak naprawdę stali uczniowie i nauczyciele z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 we wspomnianej miejscowości.

WarKon to konwent niewielki, ale bardzo przyjemny. Ogromną zaletą imprezy była kameralna atmosfera, bardzo miła obsługa oraz cudowny, nowoczesny budynek ZSP 1. Uczestników nie o każdej porze było wielu, ale trudno było zobaczyć osoby, które się nudziły. Na pewno łatwiej było w  ten sposób nawiązać nowe znajomości. Obsługa była naprawdę uczynna i zapewniała wszystko, co konieczne. Przedstawiciele mediów mogli liczyć na dokładne podsumowanie imprezy oraz prezentację najważniejszych miejsc i każdy dbał o to, by uczestnicy byli zadowoleni. Całości dopełniał świeżo odremontowany (oddany do użytku ledwie rok temu) obiekt szkolny.

Organizatorzy zapewnili wiele zróżnicowanych atrakcji – od prelekcji tematycznych, poprzez możliwość zagrania w planszówki i na konsoli, na sesjach RPG kończąc. Największym zainteresowaniem cieszyły się gry planszowe i fabularne – fani tego typu rozrywki niewątpliwie mogli się tutaj odnaleźć. Trochę szkoda, że z powodu problemów technicznych nie udało się uruchomić symulacji mostka statku kosmicznego Artemis. Warto mimo wszystko podkreślić, że organizatorzy odwoływali pewne atrakcje tylko wtedy, kiedy już naprawdę nie dało się nic zrobić. Dla przykładu konkurs cosplay odbył się, mimo iż wzięły w nim udział zaledwie trzy osoby – chętnych było mało, ale doceniono wysiłki tych, którzy się przygotowali do prezentacji swoich strojów. Największym zainteresowaniem cieszyły się chyba prelekcje o sesjach RPG, których prowadzący dzielili się wieloma interesującymi radami. Szkoda, że czasem brakowało chętnych do posłuchania o innych tematach, przez co nie odbyła się np. prelekcja Marvel vs DC, która na pewno zebrałaby wielu zainteresowanych na jakimś innym konwencie.

Każdy z uczestników otrzymał pakiet książeczek, w których można było znaleźć plan wydarzeń, informacje o punktach gastronomicznych oraz o samym Tomaszowie. Jedynym minusem była forma książeczki programowej. Były to po prostu złożone kartki A4 – niczym nie zszyte i bez numeracji stron. Jeśli komuś wypadła choć jedna kartka, trudno było potem znaleźć jej właściwe miejsce.

Ciekawym urozmaiceniem konwentu była gra konwentowa opierająca się na konflikcie między dwoma grupami – Imperium i Rebelią (nie, nie z Gwiezdnych Wojen). Dokładny opis przyjętej fabuły można było znaleźć wcześniej na stronie konwentu, natomiast siedziby odpowiednich stronnictw wskazane zostały w książeczce programowej. Każdy z uczestników mógł udać się do przedstawicieli Imperium lub Rebelii i wykonywać dla nich specjalne zadania, by dana grupa rosła w siłę. Ostatecznie wygrały siły rebeliantów.

WarKon to niewątpliwie wydarzenie o dużym potencjale. Atmosfera tam panująca potrafi urzec. Jeśli konwent odbędzie się za rok, można podejrzewać, iż będzie tylko lepszy i z jeszcze większą ilością atrakcji, które zadowolą każdego fana fantastyki. Trochę bowiem szkoda, że chwilami widać było niewielką liczbę uczestników. Pierwszego dnia konwent odwiedziło mniej niż 100 osób, drugiego dnia było jeszcze mniej. Warto jednak zauważyć, że ludzie zdecydowanie chętniej przyjeżdżają na jakąś kolejną edycję danej imprezy niż na debiut (o czym przekonał się m.in. łódzki Kapitularz), więc możemy mieć nadzieję, iż w przyszłym roku konwent odwiedzi więcej osób.



blog comments powered by Disqus