Recenzja książki "Serce Mistrza" Aleistera Crowleya

Autor: Kormak
10 grudnia 2006

Serce Mistrza to kolejne, po Liber 31 Fratera Achada, dzieło wydane przez LAShTAL Press, próbujące pomóc zrozumieć treść i znaczenie Księgi Prawa Aleistera Crowleya. Ta ostatnia, mająca być Biblią Nowego Eonu, zapisem przekazu od istoty o imieniu Aiwass, pod żadnym względem nie jest bowiem pozycją łatwą w czytaniu. Świadczą zresztą o tym próby odsłonięcia wszystkich tajemnic tego tekstu, podejmowane już od momentu jego publikacji przez takich okultystów, jak Norman Mudd czy wspomniany już Frater Achad. Serce... nie skupia się jednak na kolejnych spekulacjach i kabalistycznych analizach słów Księgi Prawa, ale samo jest tekstem, który Crowley napisał po doświadczeniu wizji. Wydarzenie to miało miejsce ponad 20 lat po kontakcie z Aiwassem i dopiero wówczas zaakceptował on ostatecznie fakt, że wybrano go na Proroka Nowego Eonu, a jego przeznaczeniem jest głosić Prawo Thelemy.

Orientację w tych wydarzeniach znacznie ułatwiają teksty dołączone do Serca Mistrza. We wprowadzeniu tłumacz Krzysztof Azarewicz nakreśla okoliczności, w których przyszło Crowleyowi napisać tekst: jego początkową niechęć do podjęcia misji, ostateczne pogodzenie się z własnym przeznaczeniem i reakcję na to środowisk okultystycznych. Pojawiają się tutaj wzmianki o takich organizacjach, jak Zakon Złotego Brzasku, Towarzystwo Teozoficzne, Ordo Templi Orientis czy .:A .:A - każda z nich odegrała znaczącą rolę w życiu Aleistera Crowleya oraz przyczyniła się do odrodzenia zainteresowania tradycją magiczną i ezoteryczną na Zachodzie. Również sam Crowley pod pseudonimem Geralda Aumonta dodaje parę słów od siebie, na końcu książki obok przypisów zamieszczono krótki tekst Kennetha Granta, jednego z najważniejszych żyjących okultystów, przedstawiciela tzw. nurtu tyfonicznego.

Serce Mistrza podzielone jest na trzy części. Pierwsza to zapis mrocznej, apokaliptycznej wizji, mogącej budzić skojarzenia z tekstami Williama Blake'a lub Dantego. Druga to poetyckie objaśnienie misteriów tarota i Kabały. Trzecia, napisana najbardziej przystępnym językiem, opowiada historię o wizycie Crowleya w tajemniczej świątyni wykutej w litej skale, w której tajemniczy starzec odkrywa przed nim sekrety Wielkiego Białego Bractwa i uświadamia mu, że wybrało go ono na Proroka, który będzie głosił ludziom thelemę. Tym samym dołącza on do innych wielkich nauczycieli (nazywanych Mistrzami Świątyni) z przeszłości, m.in. Zaratustry, Buddy, Lao-Tsy oraz Mahometa (nie dziwi tutaj pominięcie Jezusa, jeśli przypomni się, że tekst ten ma charakter antychrześcijański).

Część trzecia przypomina popularne w tamtych czasach teksty, których autorzy opisują kontakty z oświeconymi istotami, stojącymi na wyższym stopniu rozwoju od ludzi, które z ukrycia obserwują naszą cywilizację i wpływają na jej losy. Niektórzy mogą to potraktować jako tanią literaturę fantastyczną lub ezoteryczno-społeczną utopię (w rodzaju The Coming Race Edwarda Bulwera-Lyttona), dla innych będzie to cenne źródło wiedzy. Podobne mitotwórcze zabiegi były bardzo popularne, czy to w manifestach różokrzyżowych, tekstach teozoficznych bądź dokumentach Zakonu Złotego Brzasku. Zawsze lepiej to brzmi, kiedy jako źródło wiedzy wskaże się Ukrytych Przywódców, mahatmów, wysłanników Wielkiego Białego Bractwa, ukrytych gdzieś w niedostępnych rejonach Tybetu, Afryki, żyjących w królestwach we wnętrzu Ziemi czy egzystujących w innym wymiarze. Nie znaczy to, że w takich tekstach nie zawarto cennej wiedzy.

Czytelnikom, których odrzuca tego rodzaju otoczka, warto przytoczyć słowa samego Crowleya, padające we wprowadzeniu: Szybko zrozumiesz, iż szczerość przekazu nie zależy od tego typu twierdzeń, a daną literaturę należy osądzać na podstawie jej treści, a nie źródłowej reputacji. Dopisywanie znanych postaci do listy Wielkich Mistrzów czy wymienianie ich wśród członków danej organizacji lub reprezentantów danej filozofii to nic dziwnego w środowisku organizacji magicznych. Czynią tak różne towarzystwa paramasońskie i różokrzyżowe (jak np. współcześnie AMORC), robił tak Crowley, a ostatnio głośny Zakon Syjonu (Prieure de Sion), o którym przypomniał Dan Brown w swoim Kodzie Leonarda da Vinci. Krytykom podobnych zabiegów należy zwrócić uwagę, że nie chodzi tutaj o rzeczywiste, fizyczne członkostwo, a raczej duchowe pokrewieństwo i wyrażenie uznania dla dorobku, który te postacie sobą reprezentują. Kreowanie własnej legendy i dezinformacja - wielu zapomina, jak ważne to i przydatne narzędzia.

Można oczywiście Serce Mistrza potraktować jako kolejny przykład na rozbuchane ego Crowleya, który widział w sobie Proroka, mającego poprowadzić ludzkość ku Nowemu Eonowi i nowej moralności. Tekst ten nie jest jednoznaczny i dostarczy argumentów zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom Bestii 666 (chociaż ci drudzy zazwyczaj nie zadają sobie trudu na przeczytanie jego książek, poprzestając na powtarzaniu sensacyjnych plotek na jego temat). Książka ta jest ciekawa nawet dla tych, którzy nie interesuje konkretnie thelema i idee crowleyańskie, ale np. sama historia zachodniej myśli ezoterycznej i okultystycznych zakonów. Powiedzmy też szczerze: bez odpowiedniej wiedzy większość przekazu zawartego w Sercu Mistrza pozostanie przed czytelnikiem ukryta. Książka pozwala zapoznać się np. ze związkami teozofii z Crowleyem (który czuł wielki szacunek dla Heleny Bławackiej, ale już dla jej następców miał zarezerwowaną tylko pogardę), pojąć czym naprawdę jest okryty tajemnicą zakon .:A .:A oraz na czym polegały spory pomiędzy poszczególnymi okultystami tamtego okresu. Nawet bowiem wśród najbliższych współpracowników i wyznawców Crowleya nowy kierunek, jaki wyznaczyć miała thelema, wzbudził wielkie kontrowersje i doprowadził do podziałów.

Nie można nie wspomnieć o jak zwykle zachwycającej oprawie wizualnej książki. Twarda oprawa, gruby papier, złote tłoczenia i piękna ilustracja na obwolucie - dbałość o szczegóły, która nie przyćmiewa jakości samego tekstu i nie jest sztuką dla sztuki. Cena niemała, ale ze względu na wydanie i niski nakład, jak najbardziej usprawiedliwiona. Kolejna udana pozycja w katalogu LAShTAL Press, skierowana dla wszystkich, którzy pragną wiedzy.

Serce Mistrza

Autor: Aleister Crowley
Tłumaczenie: Krzysztof Azarewicz
Wydawnictwo: LAShTAL Press
Wydanie polskie: 10/2006
Tytuł oryginalny: Heart Of The Master
Liczba stron: 88
Format: 140 x 220 mm
Oprawa: Twarda, jedwabna, ze złoceniami
Wydanie: Pierwsze
Cena z okładki: 44 zł


blog comments powered by Disqus