Aleksandra Janusz "Asystent czarodziejki” – recenzja powieści

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Anna Emerald
27 sierpnia 2016

www.gildia.pl
Kroniki Rozdartego Świata #1 - Asystent czarodziejki.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 25,80 zł 36,90 zł
dodaj do koszyka

Magiczna politechnika

Asystent czarodziejki to bardzo leciutka powieść – przyjemna, interesująca, z ciekawą wizją magii i czarodziejów. Można napisać wręcz, że to "typowe fantasy", pełne magicznych stworów, czarodziejek, z drużyną wysłaną na questa. I mimo tej typowości czytało się świetnie.

Drużyna już zebrana

Tytułowy asystent czarodziejki to Vincent. Zbliża się już do czterdziestki, ma narzeczoną, ogromny potencjał przetwarzania magicznej energii i bliski zera zasób energii własnej. Jest "nieudanym czarodziejem" – dlatego już dwudziesty czwarty rok pracuje dla Szalonej Meg. Jego poniekąd ustabilizowane życie zmienia się podczas pewnej zleconej przez Gildię misji – gdy jego pracodawczyni, jej przyjaciółka Belinde i uczennica tejże, Kathyryn, muszą udać się w pobliże Granicy – rozdzielającej masą skażonej energii kontynent – i zlikwidować duszosmoka. Czarodziejki znikają, do domu Meg przybywa znienacka nowa uczennica, Kathyryn jest w depresji, a Vincent… Dość powiedzieć, że cała grupa dostaje od Arcymaga zadanie – pierwsze takie od kilkuset lat.

Pocałkujmy trochę

Sama Aleksandra Janusz określa swoją powieść jako "science fantasy". Jest to całkiem trafne. Z jednej strony mamy całą magiczno-staroeuropejską otoczkę typową dla klasycznego fantasy – poza wspomnianymi czarodziejami i smokami mamy rusznikarzy czy szklarzy, są tu krainy jak "Bretania", a języki zdają się przypominać znane nam europejskie dialekty. Jednocześnie całości nadaje charakteru naprawdę fajny system magii – otóż jest ona zawieszona gdzieś pomiędzy matematyką a informatyką. Czarodziej, owszem, musi posiadać moc i talent, ale z nich samych nie wyjdą mu zaklęcia. Potrzebuje lat nauki, żeby opanować sposoby przetwarzania energii magicznej w konkretne konstrukty, a robi to za pomocą gestów, formułek, wykresów, grafów, równań, całek, różniczek i rozbudowanych funkcji. Taki duszosmok to na przykład zaprogramowany przez czarodzieja twór magiczny, pełniący konkretne funkcje. Ciekawe, prawda?

Bohaterowie lekko ponadprzeciętni

Postaci w powieści są całkiem sympatyczne i miejscami dość niestandardowe. Już sam wiek Vincenta zastanawia – zwykle pisarze stawiają na młodszych Wybrańców. To chyba najbardziej przykuło moją uwagę na początku. Potem było różnie – mamy typową bardzo zdolną i lekko szaloną (a przynajmniej sprawiającą takie wrażenie) czarodziejkę, wybitnie uzdolnioną młodzież z trudną przeszłością, opiekuńczą narzeczoną z ognistym charakterkiem, zakompleksioną uczennicę… Każde zawieszone gdzieś pomiędzy totalną typowością a "czymś więcej". Mi to nie przeszkadzało – jak wspomniałam, jestem bardzo zadowolona z lektury – ale niektórym może.

Całokształt także

Całość pozostawia pozytywne, chociaż niekoniecznie entuzjastyczne odczucia. Jak zauważyłam – sporo w Asystencie czarodziejki typowości, przemieszanej z interesującą wizją magii.  Nie można pani Janusz odmówić lekkości pióra, jednak czasami prowadzi ją ona na manowce, zwłaszcza w momentach humorystycznych. Sporo też miesza tutaj sam tryb wydawania – Kroniki rozdartego świata zaplanowane zostały jako trylogia, ale tom pierwszy podzielono na pół ze względu na objętość, co widać na przykład w urwanym znienacka zakończeniu. Mimo to polecam książkę – uwierzcie, że bawiłam się świetnie podczas czytania. Było lekko, przyjemnie, zabawnie – to idealny przerywnik pomiędzy "poważnymi" lekturami albo na bardziej leniwe momenty wakacji. I osobiście czekam z niecierpliwością na część drugą, Utraconą Bretanię.

Kroniki Rozdartego Świata #1 - Asystent czarodziejki

Autor: Aleksandra Janusz
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2016
Liczba stron: 368
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788310129451
Wydanie: I
Cena z okładki: 36,90 zł



blog comments powered by Disqus