Smoki, zamki i wiedźma w opałach

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Wiktor "Inferre" Dynarski
22 września 2009

Fabryka Słów ostatnimi czasy zalewa nas tytułami zza wschodniej granicy. „Opowieści o Vimce” to kolejny z nich. Tym razem dostajemy do ręki nie powieść, a zbiór łączących się w całkiem zgrabną historię opowiadań o wiedźmie Vimce i jej podróżach.

Vimka ma dar – niezwykły i straszny jednocześnie. Potrafi nie tylko wyczuwać, zabierać, lecz także oddawać pomnożony... ból. Odtrącona przez społeczeństwo, pozostawiona przez zdesperowanych rodziców w świątyni, podróżuje po całym ówczesnym świecie i – zgodnie ze złożoną przysięgą – pomaga każdemu potrzebującemu. Odpłaca się jej szacunkiem i strachem. Napotyka zarówno złych, jak i dobrych ludzi, ratuje wyrzutków i szlachtę, potwory i smoki, zmaga się z magią starszą niż wszystkie religie oraz z... Imperium Rzymskim. Napotyka na swej drodze również tajemniczego mężczyznę o czarnych oczach, w których kryje się mrok...

Autorka podała nam miłą w odbiorze historię osadzoną w czasach niedługo po narodzinach Chrystusa. Oczywiście, to wszystko tylko przypuszczenia – świat Vimki zdaje się podróżować z epoki glinianych lepianek i skórzanych bluz do czasów zamków o strzelistych wieżach z ciosanego kamienia. Znajdziemy tu  także przegląd wszystkich ludów barbarzyńskiej Europy, sprytnie wyłożony za pomocą imion i religii w odwiedzanych przez wiedźmę krainach. Dla czytelnika choć odrobinę obeznanego z historią naszego kontynentu to dodatkowa radość z lektury – odkrywanie, z kim mamy znowu do czynienia. Jednocześnie historie są ciekawe i lekkie, w sam raz na wolny weekend.

W książce nie brak jednak potknięć. Opowiadania, jakkolwiek łączą się ze sobą, czasem zdają się zaprzeczać wątkom z poprzednich części. Pavelkovej zdarza się też nieco naciągać fabułę, co powoduje pobłażliwy uśmiech na twarzy czytającego, a czasem autorka wręcz ściąga wątki z innego dzieła, niekoniecznie literackiego... Inspiracje są jak najbardziej do przyjęcia, jednak lepiej by było, aby nie były aż tak wyraźne. Przy tym sama fabuła nie należy do zbyt odkrywczych, raczej do przeciętnych i niezbyt zapadających w pamięć. Część zwrotów akcji bez problemu da się przewidzieć. Autorka pisze, owszem, ciekawie, ale wiele jest książek pisanych podobnie i osadzonych w podobnych realiach.

Mamy więc oto w rękach książkę lekką, łatwą i przyjemną. Idealną do autobusu, do poczytania na kanapie między obiadem a kolejnym odcinkiem „M jak Miłość” czy „Dr. House’a”. Trudno powiedzieć o niej coś złego poza tym, że jest przeciętna. Sympatyczne pomysły, łagodnie prowadzona narracja, żadnych większych błędów ani większych zalet...  Jeśli lubi się typową fantastykę z domieszką historycznych smaczków, jak najbardziej polecam. Fani tego gatunku nie zawiodą się i znajdą przyjemne zajęcie na kilka godzin. Tym jednak, którzy stronią od wszelkiego rodzaju smoków, Forgotten Realms i czarodziejek na magicznych wierzchowcach, radziłabym podejść do lektury ostrożnie.

Opowieści o Vimce

Autor: Alexandra Pavelkova
Okładka: Rafał Szłapa
Ilustrator: Rafał Szłapa
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 9/2007
Seria wydawnicza: Obca Krew
Liczba stron: 424
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60505-66-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,99 zł



blog comments powered by Disqus