"Diabeł" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bartek 'barneej' Szpojda
1 grudnia 2013

Nie taki straszny

Obecność diabła we współczesnej kulturze nie ulega wątpliwości. Choć rozmaici następcy księdza Natanka wytykają demoniczność popkulturowych ikon o niewinnym wyglądzie japońskiego kotka, to poza tymi absurdalnymi często ekstremistami wciąż istnieje pokaźna ilość "udomowionych" demonów, zachęcająco eksponowanych na sklepowych półkach. I właśnie to ożywienie diabelskiej bytności stało się – według deklaracji autora – motywacją do powstania książki Diabeł. O formach, historii i kolejach losu szatana, a także o jego powszechnej a złowrogiej obecności wśród wszystkich ludów, od czasów starożytnych aż po teraźniejszość.

Alfonso M. Di Nola
pragnie odkryć fenomen popularności satanistycznych przedstawień i uważa, że w zrozumieniu sytuacji pomoże dokładna analiza historycznych przeobrażeń wizerunku i funkcji diabła. Trzeba tu zaznaczyć, że termin "diabeł" używany jest przez włoskiego badacza w sposób możliwie najszerszy, by nie powiedzieć: pusty przez swoją bezgraniczność. Diabłem Di Nola nazywa chrześcijańskiego szatana – oponenta Boga, który w podobnym ujęciu pojawia się także w judaizmie. Doszukuje się go w islamie i protestantyzmie, odnajduje we współczesnych sektach chrześcijańskich i tak zwanych "Kościołach Szatana" (to ostatnie idzie mu dość słabo). Ale na tym nie koniec. Niemalże połowa książki poświęcona jest wizerunkom diabła w kulturach przedchrześcijańskich: pogańskich bądź orientalnych. A więc diabłem określony zostanie zarówno dobrze znany bożek Pan, jak i skandynawski Loki. Słowiańscy bogowie ognia, indiańskie duchy, buddyjscy gniewni Strażnicy Dharmy – kontekst wierzeń traci jakby na znaczeniu, wystarczy powiązanie atrybutów, często na zasadzie ciągu skojarzeniowego, bez odesłania do konkretnego modelu. Ten "pandiabolizm" zadziwia. Wydaje się, że jedynym logicznym uzasadnieniem tego typu poszukiwań jest chęć wykazania uniwersalnej, ahistorycznej i akulturowej struktury, jaką prezentuje postać diabła. Choć Di Nola w większości skupia się na zaprezentowaniu konkretnie zakorzenionej (historycznie i kulturowo) postaci demona, to w ujęciu całościowym nadaje mu ramy ponadkulturowe.

Wszędzie, gdziekolwiek i kiedykolwiek spojrzymy, dostrzeżemy diabła. Jego symboliczna aktywność może być większa lub mniejsza, lecz wciąż jest. A to dlatego – wydaje się stwierdzać autor – że diabeł to nie tyle element folkloru czy wierzeń, lecz pewna struktura natury psychicznej i społecznej. Ludzkość potrzebuje diabła, bo potrzebuje reprezentacji różnie rozumianego zła tkwiącego w człowieku. Diabeł to represjonowana seksualność, to militarny najeźdźca, to klęski nieurodzaju, to innowiercy – możecie dokonać wyboru. Zawsze znajdzie się jakaś negatywność, którą warto będzie przelać na zewnętrzny, metafizyczny byt, zdejmując odpowiedzialność z ludzkich barków.

Książka wznawiana obecnie przez wydawnictwo Universitas jest dziełem niezwykle bogato ilustrowanym. Znajdują się w nim dobrej jakości reprodukcje wizerunków diabłów, szatanów, bogów i demonów zaczerpnięte z rozmaitych źródeł, głównie historycznych. Szkoda, że podobnie bogatej ilustracji nie znajdujemy wśród innych przedstawień tytułowego bohatera. Di Nola jest niezwykle oszczędny w sięganiu po literaturę, nawet mimo tego, że jego rodak, noblista Giosue Carducci jest autorem znanego Hymnu do Szatana – w książce zostaje ledwo wspomniany. Podobnie William Blake, Charles Baudelaire czy inni klasycy satanistycznej literatury, nawet pomimo tego, że Di Nola faktycznie rozpoznaje satanizm jako (w jednym ze znaczeń) pozę literacką. Ten brak kulturowego zakotwiczenia pracy, jej ciążenie ku antropologii, jest w pewnej mierze rozczarowujące.

W rzeczywistości nie ma niczego dziwnego w przeniknięciu wizerunku diabła do popkultury. Nie jest to wynik daleko idących, niezrozumiałych, bo nielogicznych przemian jego wizerunku, jak marzyłby sobie Di Nola. Ta obecność i wiążące się z nią "oswojenie" są skutkiem samej popkultury. W jej obrębie wszystko, bez wyjątku, zostaje wchłonięte, przerobione na komercyjną nutę, i wydalone w postaci produktu. A zatem spopularyzowanie demonicznych przedstawień jest tylko jednym ze sposobów wyciągania pieniędzy od kolejnej grupy konsumentów i w tym tkwi prawdziwa demoniczność naszych czasów, umykająca autorowi Diabła.

Diabeł

Autor: Alfonso M. di Nola
Wydawnictwo: Universitas
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 8/2013
Liczba stron: 416
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324223022
Wydanie: III
Cena z okładki: 35 zł


blog comments powered by Disqus