Aniołki Andy'ego

Autor: Agnieszka "Achika" Szady
13 listopada 2006

Dziedziczki to trzecia część powieściowego cyklu Andrzeja Pilipiuka, zapoczątkowanego opowiadaniem Kuzynki. Kto czytał dwa poprzednie tomy (bez których zresztą akcja trzeciego byłaby niezrozumiała), tego trzeci nie zaskoczy. Wiadomo, że Monika sklepie paru dresiarzy, Katarzyna pogoni kota aroganckim urzędnikom, a Stanisława przyrządzi kilka smakowicie opisanych potraw. Natomiast alchemik Sędziwój... ha, oto niespodzianka. Bodaj jedyna w tej książce, gdyż w zasadzie akcja rozwija się w sposób dość przewidywalny.

Bohaterki wróciły do rodzinnego majątku Stanisławy i Katarzyny. W szczytnym zamiarze przywrócenia dworkowi dawnej świetności przeszkadzają im leniwi i zapijaczeni tubylcy oraz wredni biurokraci - Andrzej Pilipiuk jak zwykle daje wyraz swojej nienawiści do przepisów i urzędników, czerpiąc wyraźną satysfakcję z opisywania, jak jego bohaterki sobie z nimi radzą. Czasem może irytować przesadna łatwość, z jaką dziewczyny rozwiązują wszystkie problemy: jeśli trzeba znaleźć haki na paskudną babę z opieki społecznej, to Katarzyna znajduje je ot, tak, jakby wyciągała królika z kapelusza, choć w rzeczywistości gromadzenie takich informacji mogłoby potrwać miesiącami.

Monika, Katarzyna, Stanisława i ich przyjaciele stykają się z przeciwnikami dawnymi oraz nowymi, przeżywają przygody i rozterki osobiste, a w dodatku w pobliżu pojawił się tajemniczy wróg... no, może nie taki typowy wróg, ale przyjaciel na pewno też nie. Postacią pierwszoplanową staje się Monika, choć służy głównie do tego, żeby jeździć konno, kąpać się w sadzawce, nago stać przed lustrem i rozmyślać o pewnym młodzieńcu. Nieco przesadnie jest ten wątek rozbudowany kosztem dwóch pozostałych, czyli losów alchemika oraz pary znanych już nam węgierskich łowców wampirów. Autor nie do końca radzi sobie z budowaniem psychiki postaci, która ma ponad tysiąc lat, będąc z pozoru zwykłą szesnastolatką. Za to w ciekawy sposób wplata w akcję postaci i zwyczaje rodem z ludowych legend, ze szczególnym uwzględnieniem kultury huculskiej - można powiedzieć, że analogicznie do urban fantasy, Dziedziczki są "rural fantasy". Interesujący - choć, jak już wspomniałam, nie do końca wykorzystany - jest też wątek pewnego niezwykłego architekta.

Ogólnie - książka dla zagorzałych zwolenników cyklu "kuzynkowskiego".

Recenzja pochodzi z fanzinu "Miesięcznik ŚKF" #178 (7/2005).

Kuzynki #3 - Dziedziczki

Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 10/2005
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
Liczba stron: 320
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-89011-60-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 26,99 zł
Materiały powiązane:




blog comments powered by Disqus