"Bo życie jest złe" - recenzja książki "My"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
2 stycznia 2010

Wydawnictwo Telbit zajmuje się głównie literaturą edukacyjną. Poradniki, podręczniki, książki dla dzieci i młodzieży, najczęściej obyczajowe – to pozycje bardzo przydatne na naszym rynku, zdominowanym przez opowiastki przygodowo-fantastyczne. Polska powieść obyczajowa dla młodzieży zdawała się być już niemal gatunkiem wymarłym. Z radością zabrałam się więc za lekturę książki „My”, która zwyciężyła w zorganizowanym przez wydawnictwo konkursie na powieść dla młodzieży.

Czwórka bohaterów to młodzi, obcy sobie ludzie, żyjący w jednym mieście i czasem mijający się na ulicy: młody, ambitny chłopak usiłujący dostać się na studia, porzucony przez ojca gimnazjalista, uczennica liceum i studentka historii sztuki. Dzieli ich wiek, wykształcenie, klasa społeczna, z której pochodzą, jednak łączy wszechobecna w ich życiu samotność. Ich jedynym towarzyszem jest internet. Odcinają się od otaczającego ich świata, gdyż czują, że do niego nie pasują – zbyt wrażliwi, zbyt obcy, usiłują się dostosować, jednak patrzą na rzeczywistość chłodno i obiektywnie, oceniając ją zbyt ostro jak na ich wiek.

Cynizm bohaterów, którzy ledwo wkraczają w życie, odbiera książce realizmu. Postaci skonstruowane są tak, aby widać było ich wrażliwość, inteligencję, wyróżnianie się z tłumu. Studentka Kasia nie może się odnaleźć w bogatej rodzinie, która zaplanowała jej całą przyszłość, ze znalezieniem odpowiedniego chłopaka włącznie. Komentarz bohaterki, mówiącej, w jakich dokładnie godzinach w które dni tygodnia widuje się z zakochanym w niej do szaleństwa chłopakiem, jest tylko preludium do jej dalszych rozmyślań. Czarek, szykujący się do drugiego podejścia do matury, w sposób paranoidalny wręcz zajmuje się niemal wyłącznie pracą i nauką, nie rozumiejąc, dlaczego innym nie zależy na wykształceniu tak jak jemu. Julka nie potrafi w swoim liceum znaleźć nikogo, z kim mogłaby się dogadać. Z kolei Aleks chce być taki jak jego imiennik z „Mechanicznej pomarańczy”. Posunął się nawet do tego, by polubić Beethovena. Każde z nich uważa otaczający ich świat za siedlisko sztuczności, więzienie pełne wrogów. Ludzie dookoła to dla nich tłum, a tłum z założenia uznawany jest za płytki i głupi.

Autorka skoncentrowała się na problemach czwórki bohaterów, jednak – może zamierzenie? – wyolbrzymiła je tak, że nie sposób polubić któregokolwiek z nich. Jednocześnie irytujące jest przedstawienie pozostałych pojawiających się postaci jako pijących, skoncentrowanych na dobrach materialnych i pozorach, nie zastanawiających się nigdy nad głębszymi sprawami małolatów. Tymczasem podczas lektury można odnieść wrażenie wręcz odwrotne – to nasi bohaterowie, a nie cała reszta, mają problem ze sobą. Wiek dorastania jest trudny, nie można jednak podsuwać nastolatkom książek, które naprowadzą ich na myśl, że tylko oni w całym otaczającym ich świecie są wyjątkowi, pełni uczuć, niezepsuci. W tej powieści tak naprawdę czują tylko postaci drugoplanowe – to one kochają, cierpią, cieszą się życiem. Zblazowaną czwórką rządzą ambicja, domorosła filmowa filozofia i świadomość swojej samotności, przenoszonej do sieci; komputer jest ich jedynym prawdziwym powiernikiem i towarzyszem.

Książka przeznaczona dla nastolatków, a ja, mając już kilka lat więcej, widzę w niej, niestety, tylko ponury świat pożerający swoich mieszkańców, pułapkę, z której nie ma wyjścia i w której trzeba grać, aby przeżyć. Autorka miała na pewno dobry pomysł, jednak realizacja kuleje. Również zakończenie powieści jest niezadowalające. Nic się nie dzieje, dni mijają, czytamy tylko wynurzenia kolejnych bohaterów, których marzeniem jest dobrnąć do weekendu.

Jako debiut, książka może zostać uznana za średnią. Językowo jest napisana bardzo sprawnie, widać też, kto jest grupą docelową autorki. Jednak realia, o których pisze, konstrukcja bohaterów i realizm powieści są nieco niedopracowane, a przesłanie raczej depresyjne. Przesada w każdej formie jest niemile widziana.

My

Autor: Anna Borowicz
Wydawnictwo: Telbit
Wydanie polskie: 5/2008
Liczba stron: 144
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-60848-36-4
Cena z okładki: 24,90 zł



blog comments powered by Disqus