Recenzja książki "Letni deszcz. Sztylet"

Autor: Katarzyna 'Kiriana' Suś
Korekta: Wiktor "Inferre" Dynarski
23 listopada 2009

Anna Brzezińska to jedna z czołowych pisarek fantastyki w naszym kraju. Jej twórczość wzbudza sympatie czytelników od samego początku, czego dowodem jest prestiżowa nagroda im. Janusza Zajdla, którą autorka otrzymała za swoje debiutanckie opowiadanie „A kochał ją, że strach”. Po tak doskonałym początku mogło być już tylko lepiej. Jej liczne opowiadania i powieści zaowocowały gronem wiernych odbiorców, którzy uznanie swe wyrazili kolejnymi nominacjami. Warto zaznaczyć, że do tej pory nagrodę Zajdla Brzezińska zgarnęła łącznie trzy razy, co jest nie lada wyczynem.

„Letni deszcz. Sztylet” to kontynuacja rozpoczętej w 1999 roku sagi o zbóju Twardokęsku. To czwarta odsłona przygód tej nieprzeciętnej postaci. Jednocześnie saga doskonale ukazuje, jak dojrzewał styl autorki, a jej prace stawały się coraz to lepsze. To pokrzepiające wiedzieć, że są jeszcze autorzy, którzy nieustannie szlifują warsztat i nie spoczywają na laurach.

Ponieważ  nie wszyscy pamiętają, jak się sprawy miały, pozwolę sobie na szybkie przybliżenie akcji z poprzednich tomów. Saga powstała na podstawie „Zbójeckiego gościńca”, który wzbogacono i poprawiono. W „Plewach na wietrze” dowiadujemy się, jak to zbój Twardokęsek postanowił udać się na emeryturę kosztem swych kompanów. Okradłszy ich, zmienił klimat na bardziej przyjemny i rozpoczął nowe życie. Nie nacieszył się jednak zbyt długo bytowaniem w dostatku. Otrzymawszy wyrok skazujący, zachował się niezbyt sympatycznie, nieświadomy, do czego go to doprowadzi. I zaczęło się... Teraz Twardokęsek miota się po całej szerokości Krainy Wewnętrznego Morza. „Żmijowa Harfa” to kolejny spotkanie tym razem z mocno już zmęczonym – po zdarzeniach w Górach Żmijowych – Twardokęskiem. Wydawać by się mogło, że w czasie karnawału Spichrza jest idealnym miejscem na odpoczynek. Jednakże sława herszta dotarła i tutaj, a wkrótce dostanie się w ręce Powroźników – katów słynnych z swoich umiejętności. Jakby tego było mało w mieście dochodzi do rewolucji, a pewne życzenie dodatkowo komplikuje losy bohatera. Krainy Wewnętrznego Morza otulone śniegiem i skute lodem to początek „Letniego deszczu. Kielich”. Wraz z wiosną przyjdzie wojna. Szarka i wiedźma opuścili dowódcę i nie ma od nich żadnej wieści. Zniechęcony do wszystkiego herszt powraca do swego zbójeckiego zajęcia i... nieoczekiwanie zostaje ochroną konwoju żywności dla rebeliantów. Wypełniając swą misję, dowiaduje się o legendarnym skarbie i zaczyna planować skok życia.

I tak oto docieramy do „Letniego deszczu. Sztylet”. Styl pisania jest już nieco inny, lepszy. Opisy barwniejsze, dialogi jakieś takie bardziej pełne. Wartkość akcji równie doskonała jak w poprzednich odsłonach. Wiedźma zostaje uwięziona wśród niezbyt sympatycznej kompanii. Tajemnicza moc manifestuje swoją obecność. Tymczasem Twardokęsek zaprzyjaźnił się z nowymi kamratami, co nieco skomplikowało plany oddalenia się od rebelii, bogów i dawnego życia. Gdy kniaź postanawia krwawo stłumić powstanie, herszt wykorzystuje tą okazję by ruszyć po skarb swego życia. Nie wie jednak, że Koźlarz wraz z hordą nieludzkich wojowników wyrusza w tą samą stronę. A jego armia pragnie jedynie mordu i świeżej krwi. 

Jak po pięciu latach potoczą się losy Twardokęska? Cóż, mnie osobiście jak najbardziej przypadła do gustu ta niesamowita saga. Osoby, które po raz pierwszy sięgną po książkę mogą czuć  się zagubione. Zdecydowanie polecam zapoznanie się z poprzednimi częściami nim wczytacie się w najnowszą część. Gorąco polecam wszystkim tym, którzy jeszcze nie mieli przyjemności bywać na gościńcach Krainy Wewnętrznego Morza, ci którzy ją znają zapewne z niecierpliwością oczekują premiery.

Saga o zbóju Twardokęsku #4 - Letni deszcz. Sztylet

Autor: Anna Brzezińska
Okładka: Dagmara Matuszak
Wydawnictwo: Runa
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2009
Liczba stron: 608
Format: 125x185 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-89595-57-7
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,50 zł


blog comments powered by Disqus