Przygód kilka oświeconego detektywa - recenzja książki "Diabeł na wieży"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
1 lipca 2010

W ciągu ostatnich lat rodzima literatura stała się wylęgarnią młodych pisarzy tworzących opowieści grozy, mniej lub bardziej umiejętnie połączone z innymi gatunkami, chociażby groszowym kryminałem czy historiami spod znaku płaszcza i szpady. Niestety, spora część spośród tych twórców nie wybija się ponad przeciętność, a ich dzieła można traktować jedynie jako tanią rozrywkę dla niewymagającego czytelnika. Jak na tym tle prezentuje się Anna Kańtoch i jej zbiór opowiadań „Diabeł na wieży”?

Domenic Jordan to typ przenikliwego, niestrudzenie poszukującego prawdy i sprawiedliwości  heroicznego bohatera.  Stanowi on subtelne połączenie Foxa Muldera, D'Artagnana oraz Ichaboda Crane'a (elegancki detektyw z „Jeźdźca bez głowy” Washingtona Irvinga). Po Mulderze główny bohater opowiadań pani Kańtoch odziedziczył ślepy pęd do odkrywania tajemnic tego świata, który nierzadko sprowadza go na niebezpieczne ścieżki życia i śmierci. Z D'Artagnanem wiąże go mistrzowskie opanowanie sztuki szermierczej oraz brawura, a z Cranem ekscentryczny wygląd oraz chęć empirycznego rozwiązania zagadek nadprzyrodzonych zjawisk. Przyglądając się natomiast naszemu rodzimemu podwórku fantasy, Domenica Jordana możemy postawić w jednej linii wraz z Jonem Pendergastem z mrocznej książki „Decathexis” Łukasza Śmigla.    

Fabuła kolejnych przygód walecznego arystokraty zbudowana jest na zasadzie scenariuszy gier fabularnych. Mamy zatem: intrygującą zagadkę, serię zaskakujących zwrotów akcji, zapierające dech w piersiach pojedynki oraz barwnych bohaterów. Z każdym kolejnym ukończonym zadaniem Domenic zyskuje nowe umiejętności, rozwijając te dotychczas posiadane. Jedynym mankamentem jest to, że po kilku nowelach doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że ich główny bohater wyjdzie z tych potyczek cało, z łatwością rozwiązując kolejne zagadki. Nie zawsze jednak dobro zwycięża, co potwierdza chociażby makabryczna „Czarna Saissa”, stanowiąca najmocniejszy akcent pierwszego zbioru przygód Domenica i jego wiernego służącego Peyretou.

Świat stworzony przez autorkę antologii opowiadań „13 anioł”, choć pozbawiony wnikliwej charakterystyki oraz właściwej dawki mitologii i historii, mocno intryguje; Anna Kańtoch zbudowała go z solidnych klocków, reprezentujących cały wachlarz negatywnych cech osobowościowych – rozpusty, pychy, zdrad, kłamstw czy intryg. Dorzuciła do tego odrobinę czarnej magii, misterne tajemnice, kilka przerażających demonów oraz brutalne rytuały. Całość możemy określić jako wyborne danie z prestiżowej restauracji.

Anna Kańtoch w „Diable na wieży” stworzyła pełnokrwistego bohatera, z którym łatwo można się identyfikować. Jego przygody dostarczają czytelnikom sporą dawkę adrenaliny i makabry. Takim pozycjom i śmiałym pisarzom mówię głośno i wyraźnie „tak”!

Domenic Jordan #1 - Diabeł na wieży (wyd. II)

Autor: Anna Kańtoch
Okładka: Dorota Bylica
Ilustrator: Anna Grzechnik
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 10/2009
Seria wydawnicza: Asy polskiej fantastyki
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7574-102-5
Wydanie: II
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus