Recenzja książki "Szukaj Boga we wszystkim"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
25 kwietnia 2011

Kiedy Anthony de Mello zmarł nagle w 1987 roku, jego książki cieszyły się ogromną popularnością zarówno wśród chrześcijan, jak i wśród ludzi, którzy nie pokładali wiary w zinstytucjonalizowanej religii. Szerokie grono czytelników spragnionych kolejnych słów swego ulubionego autora musiało odczuć zawód w chwili jego śmierci. A jednak – jak to często bywa w przypadku duchowych nauczycieli – zdarzyło się, że jeden z uczniów zachował zapis ustnych nauk mistrza, co umożliwiło ich pośmiertne wydanie. Taka jest geneza książki „Szukaj boga we wszystkim”, która odtwarza jezuickie rekolekcje udzielane przez de Mello w 1975 roku.

Kanwą rekolekcji de Mello są „Ćwiczenia duchowe” Ignacego Loyoli, fundatora zakonu jezuitów. Ponieważ tekst ten liczy sobie już blisko 500 lat, a rzeczywistość się zmieniła, autor próbuje przede wszystkim uwspółcześnić go, odkrywając zarazem jego wymiar uniwersalny.

Kluczowym zagadnieniem w „Szukaj Boga we wszystkim” jest miłość człowieka do Boga. Autor z pewną niechęcią odnosi się do ascetów, którzy w odosobnieniu próbują odnaleźć swoją drogę do zbawienia. Jego zdaniem zatracają oni uwagę, która jest niezbędna, by osiągnąć oświecenie (de Mello w typowy dla siebie sposób używa rozmaitych terminów zaczerpniętych z różnych religii, lecz reinterpretuje je w duchu chrześcijańskim). Z drugiej strony aktywne przebywanie wśród ludzi niesie ze sobą poważne ryzyko szukania ich akceptacji i uznania. Tymczasem człowiek powinien – zdaniem de Mello – szukać tylko boskiego uznania. Ma to przynieść mu prawdziwą wolność, ponieważ uniezależni go od opinii innych. I chociaż de Mello wyróżnia kilka rodzajów miłości, to prawdziwą miłość duchową rezerwuje jedynie dla relacji człowieka z jego Stwórcą, odmawiając racji tym, którzy próbują przekładać nad Niego lub choćby stawiać na równi z Nim innych ludzi.

Kiedy autor mówi o szukaniu Boga we wszystkim, wydaje się, że nie jest to nowoczesna wykładnia panteizmu. Nie chodzi o to, że Bóg obecny jest we wszystkim, przez co udział w życiu staje się kontaktem z Bogiem i może być pewną formą jego celebracji. Dla jezuity jest raczej tak, że wszystko może stać się swoistym pretekstem do wyrażenia swej miłości względem Boga. Celem nie jest więc oddanie się uciechom i życiu jako formie obcowania z absolutem, leczy rozbudzenie w sobie uwagi, dzięki której będziemy mogli w każdej chwili miłować Boga. Wszystko inne ulegnie wówczas relatywizacji, okaże się zmiennym i zależnym, wobec jednej i jedynej stałej w człowieczym życiu – duchowej miłości.

Mówi się często, że de Mello nie jest autorem religijnym. Że zajmuje się nie tyle samą religią, ile duchowością, przez co jest bardziej uniwersalny i dociera z łatwością do czytelników wrażliwych, bez względu na ich religijną przynależność (czy też jej brak). Że trafia tak do katolików, jak i ateistów. I może rzeczywiście twierdzenie to sprawdzało się w przypadku wcześniejszych książek tego autora. Musimy jednak pamiętać, że pierwotnymi adresatami „Szukaj Boga we wszystkim” byli jezuici i rekolekcje de Mello kierowane są właśnie do tego typu audytorium. Dlatego w tym wypadku ludzie wierzący powinni być zadowoleni z lektury, jednak ci, którzy szukają w książkach autora „Śpiewu ptaka” duchowości ponad religią – będą rozczarowani.

Szukaj Boga we wszystkim

Autor: Anthony De Mello
Tłumaczenie: Justyna Grzegorczyk
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Wydanie polskie: 3/2011
Liczba stron: 264
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375067620
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus