Recenzja książki "Magia krwi"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska, Bool
4 stycznia 2012

www.gildia.pl
Magia krwi.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 29,40 zł 42,00 zł
dodaj do koszyka

"Magia krwi" to powieściowy debiut Anthony’ego Huso, który – jak głosi okładka – zdaniem bezimiennych krytyków stał się najważniejszym debiutem 2010 roku. Nie wierzcie tak anonimowym i jednogłośnym opiniom. W tym pierwszym z dwóch tomów historii osadzonej w uniwersum Huso nie znajdziecie wielu atutów, natomiast lista mankamentów jest dość długa.

Fabuła jest neutralna, trochę może wtórna, bo oto znów stajemy wobec dwójki młodych bohaterów: czarownicy i sukcesora tronu. Parę połączy gorące uczucie, tym gorętsze, że zakazane. Wbrew prawom i obyczajom Caliph i Sena oddadzą się przepełnionej namiętnością miłości. Co, oczywiście, będzie miało konsekwencje dla całego królestwa.

Uniwersum wykreowane przez Anthony’ego Huso na 650 stronach książki jest tyleż obszerne, co chaotyczne. Oryginalna struktura holomorfii – magii krwi – oddana została z precyzją równań matematycznych, lecz tym samym przestała być fikcyjnie wiarygodna. Kiedy autor tworzy świat fantastyczny i próbuje przekonać nas, że jest on fizycznie możliwy, wpada w pułapkę blokady wyobraźni. Jesteśmy w stanie uwierzyć w magię, zwłaszcza w obrębie literackich fikcji, nie jesteśmy jednak skłonni włączać ją w obręb paradygmatu naukowego.

Autor kreśli oryginalny świat stanowiący mozaikę magii, techniki i nauki. Magowie przypominają inżynierów, biotechników pieczołowicie obliczających proces transformacji krwi. W powszechnym użyciu są parowe machiny – komunikacyjne i wojenne, genetyczne manipulacje i energie rozmaitego pochodzenia. Niestety, ta różnorodność powoduje, że czytelnik łatwo gubi się w wykreowanym świecie, gdyż pisarz nie dba o systematyczne wprowadzanie odbiorcy w przedstawiane realia, a tylko czasem uchyli przed nim rąbka tajemnicy.

Największym jednak minusem "Magii krwi" jest język. Ten element, który w literaturze fantastycznej powinien być przezroczysty, w przypadku Huso psuje lekturę. Język powieści zwraca na siebie uwagę na wiele różnych sposobów. Metafory są absurdalne, rozbudowane porównania często albo nie przystają do opisywanej sytuacji (połączenia erotyczno-kulinarne, kulinarno-trzewiowe i tak dalej), albo przekształcają się w słowotok pozbawiony sensu. Do tego dochodzi mieszanka archaizmów ze slangiem. Całości dopełnia nagromadzenie neologizmów, które samo w sobie mogłoby być ciekawe, ale w tym zestawieniu pogłębia tylko konfuzję czytelnika. Książkę po prostu źle się czyta.

Anthony Huso, kreowany na bohatera amerykańskiego snu, który ze sprzedawcy odkurzaczy stał się "najlepszym debiutem 2010 roku", jest literatem wciąż słabym. Może posiada kilka dobrych pomysłów, jednak brakuje mu warsztatu. Kto wie, może w przyszłości wyrobi sobie własny, bardziej jasny styl i jeśli pomysłowość nadal będzie mu dopisywała, wtedy warto będzie sięgać po jego książki. Obecnie – odradzam.

Magia krwi

Autor: Anthony Huso
Tłumaczenie: Jarosław Skowroński
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2011
Tytuł oryginalny: The Last Page
Seria wydawnicza: Prawdopodobnie najlepsze książki na świecie
Liczba stron: 656
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376489797
Wydanie: I
Cena z okładki: 42 zł


blog comments powered by Disqus