Arkady Saulski "Kroniki Czerwonej Kompanii. Czarna kolonia" - recenzja powieści

Autor: Aleksandra Menio
Korekta: TheMolka
5 października 2016

www.gildia.pl
Kroniki Czerwonej Kompani #1 - Czarna kolonia.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 20,90 zł 29,90 zł
dodaj do koszyka

Przyszłość. Ludzkość, nie mogąc znieść wojen i ciasnoty swojej ojczystej planety, postanawia skolonizować Marsa. Terraformacja nieubłaganie zmienia oblicze Czerwonej Planety. Koloniści powoli zaludniają nieznane tereny.  Razem z nimi wielkie korporacje wysyłają kolejne oddziały najemników. Tylko przed czym chcą ich chronić?

Tak mniej więcej rysuje się fabuła Czarnej Kolonii, książki Arkadego Saulskiego o mocno militarnym zacięciu.

Wojenko, wojenko…

Większa część fabuły skupia się na kompanii najemników, ludzi bardzo od siebie różnych, wysłanych na  misję pozaziemską o niejasnym statusie. Bohaterowie Saulskiego są zarysowani wyraziście, ale bez nadmiaru szczegółów. Autor, każdego z nich obdarował kilkoma charakterystycznymi cechami oraz skrawkiem własnej historii (mającej mniejsze bądź większe znaczenie dla wątku głównego), ale próżno w Czarnej Kolonii szukać głębokiego rysu psychologicznego czy złożonych rozterek postaci. Bohaterowie  nie zaskakują, tworzą pewne archetypy,. Początkowo może to irytować i zostawia pewien niedosyt, ale takie przedstawienie postaci  pasuje do całości utworu.

Podobnie jest z fabułą. W Czarnej Kolonii znajdziemy kilka wątków przeplatających się ze sobą i chociaż akcja w kolejnych krótkich rozdziałach potrafi skakać z miejsca na miejsce, wszystko wiąże związek przyczynowo-skutkowy,. Być może powiem trochę za dużo, ale historia i bez tego jest przewidywalna. Czytelnik pod koniec lektury zostanie z kilkoma niedokończonymi wątkami, ale najpewniej część z nich będzie przez autora kontynuowana w kolejnych tomach.

Wracając do budowy powieści, krótkie fragmenty sprawiają, że całość czyta się bardzo dynamicznie, akcja jest wartka, a język autora prosty i pozbawiony ozdobników. Standardowe rozdziały poprzeplatane są gdzieniegdzie quasi kronikarskimi zapiskami, mającymi podrzucić czytelnikowi kolejny wątek lub przybliżyć jakiś problem od innej strony. Nie uważam aby był to zabieg szczególnie udany. Wątki i intryga są na tyle liniowe, że dodatkowe wprowadzenie odbiorcy w dane zagadnienie nie wydaje się potrzebne. Zwłaszcza, że autor powtarza niektóre elementy kilkukrotnie, również podczas właściwej akcji. Najciekawszy był początkowy opis historii podróży na Marsa i wtręty o sytuacji geopolitycznej Ziemi, co daje nam jakieś tło dla fabuły. Osobiście najlepiej czytało mi się wszystkie okołomilitarne opisy. Być może to wykształcenie zdobyte w Akademii Marynarki Wojennej lub prywatne zamiłowanie Saulskiego sprawiło, że ta część  naprawdę sprawiła przyjemność nawet osobie nie obeznanej szczególnie w tematyce wojskowej.  

Ciekawym zabiegiem autora jest mnogość  nawiązań do  popkultury i to nie tylko książek. Banshee nie wzbudziło moich podejrzeń, ale przy Shepardzie zaczęłam mieć pewne przebłyski, a użycie imienia Liara było równoznaczne z zapaleniem się wielkiego neonu Mass Effect. Dopatrzyłam się też pewnych elementów z gry Starcraft. Ale to wszystko smaczki wychwycone w trakcie lektury. Tym, co najbardziej rzuca się w oczy, jest sam tytuł serii. Kroniki Czerwonej Kompanii są wręcz parafrazą Kronik Czarnej Kompanii, czyli klasyki militarnego dark fantasy, również opowiadającego o losach grupy najemników. Nie zdziwiłabym się wcale, gdyby to  za sprawą dzieła Glena Cooka zrodził się w głowie autora pomysł na własną serię.  Nie chcę nikomu psuć zabawy z czytania, dlatego nie wymienię tutaj fabularnych podobieństw, które mi się nasunęły, ale myślę, że osoby zaznajomione z książkami Glena Cooka wychwycą pewne  nawiązania.

Pan Bóg kule nosi…

Czy warto przeczytać Czarną Kolonię? To zależy. Jeżeli oczekujemy głębokiej lektury pełnej filozoficznych przemyśleń,  sytuacji geopolitycznej Ziemi opisanej w sposób ciekawy i złożony, czy nawet przybliżenia wewnętrznych rozterek głównych bohaterów, to powinniśmy omijać książkę Saulskiego z daleka. To po prostu nie jest ten typ lektury. Czarną Kolonię czyta się szybko, bez zadawania zbędnych pytań. Fabuła jest prosta ale równocześnie przykuwa naszą uwagę na tyle, żeby się nie znudzić. Bohaterowie dają się lubić, mimo że raczej nie będziemy się z nimi czuli szczególnie związani. Miła i lekka lektura na dwa wieczory. Mimo pewnej powierzchowności mam przeczucie, że autor nie wyjął jeszcze wszystkich kart z rękawa i z zainteresowaniem czekam na drugi tom.

Kroniki Czerwonej Kompani #1 - Czarna kolonia

Autor: Arkady Saulski
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2016
Liczba stron: 332
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788364030765
Wydanie: I
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus