Halucynogenne ilustracje, czyli recenzja "Księgi Satyrów" A. O. Spare'a

Autor: Kormak
12 marca 2006


Księga Satyrów to zaskakujące wydawnictwo. Jak właściwie je określić? Nie jest to nawet tak naprawdę książka. Oprócz wstępu i wprowadzenia znajdują się w niej same czarno-białe ilustracje. Nie jest ich wiele. Na pierwszy rzut oka nie dzieje się na nich zbyt wiele. Wystarczy jednak spojrzeć na nazwisko rysownika. Austin Osman Spare – i wszystko jasne. A jednocześnie jasne nie jest nic, bo Księga Satyrów to kolejna podróż do krainy pełnej znaczeń i ukrytych symboli.

To dzieło Spare’a można interpretować na kilku poziomach. Pierwszym z nich, najłatwiejszym do wychwycenia jest satyra. Już w Księdze Rozkoszy autor jasno dał do zrozumienia, że otaczający go świat zasługuje na surową krytykę. W Księdze Satyrów nie padają żadne słowa, ale i tak dezaprobata jest łatwo zauważalna. Każda z ilustracji nosi czytelny tytuł, jak np. Kościół. Na tym obrazku duchowni przedstawieni są jako ludzie o nikczemnych twarzach, Biblia spoczywa na oparciu wyglądającym jak włochaty diabeł / satyr, a na szyi klechy obok krucyfiksu wisi trzos z pieniędzmi. Czy można wyrazić się jaśniej?

Kolejne poziomy interpretacji już nie są tak łatwe do uchwycenia, ale właśnie to one zachęcają do dłuższego studiowania każdej z ilustracji. Jak pisze Krzysztof Azarewicz w otwierającym Księgę... eseju zatytułowanym Ku ekstazie, czteropoziomowy klucz interpretacyjny Spare’a oparty jest na korespondencji z żywiołami z tradycyjnego systemu zachodniego okultyzmu. I tak jak satyra to żywioł ziemi, z wodą związana jest biblijna chrześcijańska symbolika, której w tych rysunkach pełno (ofiara z krwi, woda chrztu itd.). Powietrze to z kolei klucz kabalistyczny i kosmologiczne teorie, które w pełni Spare rozwinął dopiero w Księdze Rozkoszy. Żywioł ognia powiązany jest wreszcie z tradycją greckich mitów i tragedii oraz filozofią Fryderyka Nietzschego. Więcej na ten temat znaleźć można we wspomnianym już eseju Krzysztofa Azarewicza. Trzeba przyznać, że ta wieloznaczność oszałamia i potrzebna jest niemała wiedza z różnych dziedzin, aby w pełni móc docenić Księgę Satyrów.

Podziwianiu ilustracji sprzyja forma wydania Księgi... – to rzecz o wymiarach 42 na 30 cm! Wydawnictwo LAShTAL Press słynie zresztą z przykładania wielkiej wagi do edytorskiej strony swoich dzieci. Już sam rozmiar budzi respekt i trzymając album w rękach nie mamy wątpliwości, że obcujemy z czymś nietuzinkowym. Doskonałej jakości gruby papier i miękka okładka z zielonego kartonu. Odnosi się wrażenie, jakby weszło się w posiadanie szkicownika z pracami jakiegoś malarza. Jakości obrazków nie można nic zarzucić. Jak zawsze u Spare’a mamy przed oczami owoce jego niezwykłej wyobraźni, pozornie proste scenki, które po bliższym przyjrzeniu zmieniają się w poruszający do głębi spektakl. Postacie z ilustracji otoczone są niesamowitymi, fantasmagorycznymi kształtami i powtarzającymi się, symbolicznymi elementami (trupie czaszki, głowy dzika czy tytułowe satyry). To ludzkie pragnienia, idee, instynkty i dręczące każdego osobiste demony. Na obrzeżach kryją się w cieniu dziwne postacie. Spoglądając na te budzące głęboki niepokój rysunki nasza wyobraźnia zaczyna pracować na przyśpieszonych obrotach. Jeśli jakieś obrazy zasługują na miano psychotropowych lub halucynogennych, to właśnie te z Księgi Satyrów. Znakomicie ujął to James Guthrie w oryginalnym wstępie z pierwszego wydania z 1907 r. (dołączonym również do polskiej edycji), pisząc, że ilustracje Spare’a są rezultatem szczegółowego wglądu w naturę rzeczy o tak psychicznej intensywności, że nawet najbardziej oczywiste kształty poczynają przyjmować nieokreśloną i jakby upiorną postać.

Nerwową, niezwykle sugestywną kreskę Spare’a powinni docenić także miłośnicy komiksów, szczególnie tych ambitniejszych, z gatunku graphic novel. Nie jest tajemnicą, że A.O. Spare jest wielkim źródłem inspiracji dla takich mistrzów komiksowej fabuły, jak Alan Moore czy Grant Morrison, którzy przenieśli jego magiczną spuściznę w świat obrazkowych historii. Również poprzez nagromadzone bogactwo symboliki nawiązania do greckich mitów Księga Satyrów kojarzyć się może z rysunkami do Sandmana Neila Gaimana.

Księga Satyrów jest więc pozycją godną uwagi nie tylko dla zainteresowanych ezoteryką i historią zachodniego okultyzmu. Również, a może przede wszystkim, warto polecić ją każdej osobie wrażliwej na sztukę, która wymyka się jednoznacznym interpretacjom. Lepiej się pośpieszcie, nakład wynosi zaledwie 200 sztuk.


Księga Satyrów

Autor: Austin Osman Spare
Okładka: Austin Osman Spare
Ilustrator: Austin Osman Spare
Wydawnictwo: LAShTAL Press
Wydanie polskie: 1/2006
Tytuł oryginalny: Book of Satyrs
Rok wydania oryginału: 1907
Liczba stron: 36
Format: 30 cm x 42 cm
Oprawa: utwardzana tektura
Papier: gruby, kremowy
Wydanie: Pierwsze
Cena z okładki: 49 zł


blog comments powered by Disqus