Ben Bova

Ur.: 28 listopada 1932 , Filadelfia / Pensylwania / USA
zdjęcie

Ben Bova (Benjamin William Bova) to przykład człowieka udanie łączącego dwie pasje - pisarza i naukowca, a gdy dodamy do tego wysokie umiejętności edytorskie (Bova zgarnął kilka nagród Hugo dla wydawcy roku), to otrzymamy wzorcowy przykład pisarza science fiction. Ma podstawy naukowe, talent pisarski i edytorski, a żona Barbara jest agentką literacką.

Twórczość Bovy nie była dotąd w Polsce znana, poza powieścią "Wędrowcy" i antologią opowiadań o zbrodniach przyszłości "Zbrodnia". Trudno dociekać, dlaczego tak się działo, bo w USA jest wielce poważanym autorem, a jego książki wchodzą z miejsca na listy bestsellerów. Wysoce ceniony jest też przez krytykę amerykańską, nie tylko za osiągnięcia literackie, ale i popularyzatorskie.

Jako popularyzatora nauki, Bovę interesuje wyłącznie fantastyka naukowa, ale doświadczenie wydawnicze powoduje, że jego książki łączą w sobie elementy powieści sensacyjnej, romansu, kryminału - a nie są nudnymi traktatami naukowymi. Nauka jest w nich tłem, pozwala uwiarygodnić akcję i wizję literacką, a nie ją przytłoczyć. Gdy Bova pisze o nanotechnologii - wierzymy w nią, gdy opisuje elementy Bazy Księżycowej czy trudności ekspedycji marsjańskiej - czujemy się, jakbyśmy tam byli.

Jego książki to wspaniałe czytadła, prawdziwi złodzieje czasu, od których nie można się oderwać. Bova tworzy galerię wspaniałych postaci, z którymi czasami każe się pożegnać w połowie książki, ku rozpaczy czytelników.

Ben Bova w latach 1960 - 1971, do śmierci właściciela - Johna W. Campbella - był wydawcą słynnego magazynu Analog. Potem był wydawcą serii udanych antologii "Omni" i zbiorów zawierających opowiadania z Analogu.

Pierwszą książkę opublikował w 1959, była skierowana do młodego czytelnika. W latach 70. napisał pierwsze cykle "The Klinsman Saga", "Exiles" i opublikował powieść "Colony" (1978), która przyniosła mu duży rozgłos. Była to SF łącząca elementy wielu gatunków literackich, w tym thrillera politycznego.

Bova wielokrotnie dawał wyraz swoim przekonaniom politycznym - jest przeciwnikiem purytańskiej Ameryki, fanatyzmu religijnego, totalitaryzmom i politycznej poprawności - czyli w skrócie - ludzkiej głupocie.

Współpracował z filmowcami, jest m.in. współautorem scenariusza do "THX 1138", razem z George'em Lucasem.

W l 80. napisał dwa następne cykle: "Voyagers" (z którego pochodzi wspomniana powieść "Wędrowcy") opowiadający o pierwszym kontakcie z obcą rasą i "Orion", którego tytułowy bohater jest nadczłowiekiem. Od początku lat 90. poświęcił się już pisaniu swojej najsłynniejszej serii.

DROGA PRZEZ UKŁAD SŁONECZNY, bo o niej mowa, doczekała się już w USA kilku fanclubów. To swoista historia niedalekiej przyszłości, w której ludzkość, ta jej najważniejsza część - potrafiąca marzyć, wyznaczać sobie wielkie cele i je realizować - powoli eksploruje Układ Słoneczny, najpierw zakładając stacje kosmiczne i budując Bazę Księżycową, potem wyruszając na Marsa, zakładając kopalnie w Pasie Asteroidów i kierując ekspedycje na kolejne planety systemu.

Seria właściwie nie posiada jakiejś wewnętrznej chronologii, ale można ją z grubsza podzielić na dylogie i trylogie, które łączą postaci bohaterów. Są to:

dylogia księżycowa: Wschód Księżyca i Wojna o Księżyc
dylogia marsjańska: Mars i Powrót na Marsa
trylogia planetarna: Wenus, Jowisz i Saturn
trylogia asteroidówa: Urwisko, Skalne szczury i zapowiadana na wiosnę 2004 roku - Cicha wojna.

Autor zapowiada, że pewnie na tych dziesięciu powieściach nie zakończy, ale jest to jeden z tych cykli książkowych, po których chcemy tylko wołać: jeszcze, jeszcze!!!

Oficjalna strona autora: http://www.benbova.net




blog comments powered by Disqus