Recenzja książki "Wschód Księżyca"

Autor: Bool
17 grudnia 2004

„Wschód Księżyca” jest tomem otwierającym kosmiczną sagę Bena Bovy, sześciokrotnego zdobywcy Hugo. Cykl ów przedstawia trudy podboju układu słonecznego przez ludzi odważnych i dalekowzrocznych w świecie nie całkiem odległej przyszłości. Technologia zdążyła w nim nieco wyewoluować: wirtualne spotkania są codziennością, samoloty wzbijają się na orbitę, rozwija się medycyna i nanotechnologia, zakładane są pozaziemskie bazy.

Właśnie jedną z takich placówek, położoną na Księżycu, prowadzi Masterson Corporation. Paul Stavenger, czołowy pracownik, a wkrótce prezes korporacji, uważa Bazę Księżycową za klucz do przetrwania i ekspansji ludzkości. Konsekwentnie realizuje swą wizję, jednocześnie rozwijając inne gałęzie działalności przemysłowej, przede wszystkim lotnictwo rakietowe, z którego zyski ratują firmę i część z nich jest pompowana w Bazę Księżycową, by stała się ona dochodową i niezależną od Ziemi. Głównym przeciwnikiem Paula jest Greg Masterson, spadkobierca fortuny Mastersonów, mający szczególny sentyment do działu nano. W pewnym momencie oponenci łączą jednak swe siły, by wykorzystać nanożuki do przetwarzania surowców na naturalnym ziemskim satelicie, co pozwoli na prężniejszy rozrost tamtejszej bazy przy niewielkich kosztach.

Więcej faktów zdradzić nie wolno, by nie zepsuć niespodzianek, których kilka czeka, przygotowanych przez autora w dalszej części powieści. Cała fabuła jest historią zmagań ludzi nauki i pracowników korporacji z przeciwnościami natury fizycznej, ekonomicznej, moralnej i prawnej, by utrzymać i rozwinąć Bazę Księżycową, by uratować nanotechnologię przed powszechnym potępieniem i zakazaniem przez władze za sprawą religijnych fanatyków, i by tym samym zapewnić ludzkości lepszą, bardziej dostatnią przyszłość.

Autor łączy we „Wschodzie Księżyca” elementy fantastyki naukowej, wielkiego biznesu, ludzkich emocji oraz etyki. Czyni to dość zgrabnie, żaden z tych wątków nie wybija się zbytnio ponad pozostałe. Postaci wraz z ich poglądami i celami są wyraziście zarysowane, zwłaszcza główni bohaterowie, Paul Stavenger i jego syn Doug, a także Greg Masterson. Jednak wszystkim im brakuje naturalności, są zbyt jasno określeni po stronie dobrej lub złej, sprawiając wrażenie charakterów szablonowych.

Od strony naukowej książka wydaje się być bardzo solidnie i ciekawie dopracowana, a jednocześnie czytelnik nie musi się obawiać przedzierania się przez żadne skomplikowane teorie fizyczne. Akcja charakteryzuje się średnim tempem, narracja klarownością, dzięki czemu ogólnie „Wschód Księżyca” jest lekturą interesującą i przyjemną. Zdecydowanie zachęca do zapoznania się z dalszym ciągiem zmagań człowieka z przestrzenią i drugim człowiekiem.

Droga przez Układ Słoneczny: Księżyc #1 - Wschód Księżyca

Autor: Ben Bova
Wydawnictwo: Solaris
Miejsce wydania: Olsztyn
Wydanie polskie: 5/2003
Tytuł oryginalny: Moonrise: Moonrise
Wydawca oryginalny: Avon Books
Rok wydania oryginału: 1996
Seria wydawnicza: Droga przez Układ Słoneczny
Liczba stron: 464
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-88431-57-9
Wydanie: I
Cena z okładki: 35,80 zł


blog comments powered by Disqus