Recenzja książki "Panowie Północy"

Autor: viv
Korekta: Bool
14 sierpnia 2012

Wydawnictwo Erica dość długo ćwiczyło cierpliwość czytelników spragnionych kontynuacji  „Ostatniego królestwa” i „Zwiastuna burzy” Bernarda Cornwella, rozpoczynających cykl Wojny Wikingów. Ale oto „Panowie Północy” przybyli  i Cornwell ustami Uthreda z Bebbanburga odkrywa przed nami kolejne karty fascynującej historii najazdu Duńczyków na Wyspy Brytyjskie w IX wieku.

Akcja „Panów Północy” rozpoczyna się krótko po zwycięstwie króla Alfreda Wielkiego pod Ethandum (obecnie Edington). Ogromne zasługi Uthreda w tym zakresie zostają marnie wynagrodzone, dlatego po raz kolejny obiecuje sobie, że opuści Wessex, by upomnieć się o zagrabiony przez wuja tytuł lorda Bebbanburga i pomścić śmierć Ragnara Starszego, Duńczyka, który wychował go we własnej rodzinie jak syna. Przypadkowo poznani ludzie istotnie ważą na jego losach: staje u boku króla Guthreda, który choć jest Duńczykiem, ma silne wparcie chrześcijańskiego biskupa i wplątuje się w polityczne intrygi w Northumbrii. Los jednak po raz kolejny pokazuje mu, że przeznaczenie jest wszystkim, a prządki życia zasiadające u stóp Yggdrasila  zaśmiewają się do łez, obserwując próby śmiertelników kierowania własnym życiem  - gdy wydaje się, że realizacja jego marzeń jest w zasięgu ręki, wszystko zaczyna się niebezpiecznie gmatwać.

Pierwszoosobowa narracja sprawia, że ten cykl Cornwella czyta się po prostu świetnie. Uthred opowiada o swoim życiu już jako sędziwy starzec, dlatego dysponuje wiedzą pozwalającą mu  uzupełniać opisywane wydarzenia o ich późniejsze skutki. Czyni to jednak na tyle umiejętnie, że nigdy nie zaspakaja do końca ciekawości czytelnika – ta książka, podobnie jak poprzednie części cyklu, ani przez moment nie nuży, bo choć nie ma wątpliwości, że nawet z najtrudniejszych opresji narrator wyjdzie obronną ręką, zagadką pozostaje, jak ukształtowały się jego losy i w jaki sposób autor splótł je z historią Anglii.

Cykl „Wojny Wikingów” zasługuje na uwagę nie tylko ze względu na przedstawiony w nim fragment angielskiej historii – Cornwell świetnie ukazał w nim także starcia dwóch kultur, światopoglądów, religii: Anglosasów i Duńczyków. Było to możliwe poprzez uczynienie głównego bohatera Saksończykiem, który po chrzcie i wychowaniu w okresie wczesnego dzieciństwa w kulturze swojego narodu, zostaje usynowiony przez jednego z duńskich najeźdźców i dorasta wśród Wikingów, przyjmując ich wiarę, podziwiając i praktykując sztukę wojenną oraz obyczaje. Jednocześnie cały czas Uthred ma świadomość ciążącej na nim powinności służenia narodowi, który został zaatakowany przez obcych – to rozdarcie między sercem, które wybiera Duńczyków, a rozumiem i lojalnością względem własnych korzeni jest widoczne w opowieści Uhtreda i tłumaczy tak jego życiowe wybory, jak i sposób przedstawienia obu stron zbrojnego konfliktu. Uosobieniem tego, co anglosaskie i chrześcijańskie, jest król Alfred, któremu historia nadała przydomek Wielki - choć bardzo mądry i odważny (co Uthred z niechęcią dostrzega), jest niezwykle surowy względem słabości swoich oraz poddanych mu ludzi, wciąż otacza się duchowieństwem i większość czasu spędza na umartwianiu się i modlitwie. W przeciwieństwie do niego Duńczycy są żywiołowi i spontaniczni: z równą radością piją i bawią się, co stają do walki. Znajomość zwyczajów tak duńskich, jak i anglosaskich, pozwala Uthredowi w opowiadanej historii przedstawić motywy zachowania przedstawicieli obu narodów, nawet jeśli religijne praktyki Anglosasów wydają mu się zazwyczaj śmieszne, co przejawia się czasem w dość lekceważącym tonie wypowiedzi.

Tych, którzy po lekturze wcześniejszych tomów cyklu od dawna wypatrywali z utęsknieniem  kontynuacji przygód Uthreda, mogę zapewnić, że „Panowie Północy” dostarczą im nie mniejszej przyjemności niż „Ostatnie królestwo” czy „Zwiastun burzy”. Pozostałym, o ile tylko nie reagują alergicznie na wszystko, co historyczne, z czystym sumieniem polecam cykl „Wojny Wikingów”. Znany z twórczości Bernarda Cornwella motyw głównego bohatera - fikcyjnego uczestnika ważnych historycznych zdarzeń, dzięki zastosowanej tu pierwszoosobowej narracji dostarcza więcej emocji, zwłaszcza że Uthred jest bardzo dobrym gawędziarzem, a świetne zarysowanie tak walk o rządy w Anglii IX wieku, jak też styku dwóch kompletnie rożnych kultur i systemów wiary sprawia, że całość jest szczególnie ciekawa.

Wojny Wikingów #3 - Panowie Północy

Autor: Bernard Cornwell
Tłumaczenie: Mateusz Pyziak, Agnieszka Zając
Wydawnictwo: Erica
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2012
Tytuł oryginalny: Saxon Chronicles: The Lords of the North
Rok wydania oryginału: 2006
Liczba stron: 510
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362329502
Wydanie: I
Cena z okładki: 42,90 zł


blog comments powered by Disqus