"Milion słońc" - recenzja książki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bartek 'barneej' Szpojda
1 września 2014

Totalitaryzm przynajmniej się sprawdzał
 
To druga część naprawę niezłej W otchłani – gdzie nastoletni bohaterowie, mieszkający na przemieszczającym się w stronę Centauri-Ziemi statku "Błogosławionym" obalili dotychczas panujący system władzy – tyranię opartą na kłamstwie, środkach odurzających, kontroli i całkowitym posłuszeństwie. Starszy i Amy odkrywali powoli tajemnice statku, aż do punktu kulminacyjnego, gdy udało się zrzucić z piedestału Najstarszego – dotychczasowego przywódcę.
 
Okazało się jednak, że to nie koniec tajemnic, a problemy zaczęły się nawarstwiać jeden za drugim. Po odstawieniu fidusa, społeczność "Błogosławionego" wymyka się spod kontroli; zaczynają się bunty, akty przemocy, gwałty, morderstwa. Zaczyna brakować żywności. W tym chaosie Amy usiłuje rozwikłać szereg zagadek, które pozostawił jej Orion, a które mogą zmienić przyszłość statku. Jednak okazuje się, że największa tajemnica jest niemal nie do udźwignięcia.
 
Pierwszy tom był bardzo przyjemnym zaskoczeniem – daleki od infantylności, charakterystycznego dla książek młodzieżowych patetyzmu i nadęcia, a przy tym z wciągającą fabułą i przemyślanymi bohaterami. Autorka umiejętnie trzymała się daleko od banału i klisz. Milion słońc nie obniża poprzeczki – jako kontynuacja jest świetnie napisaną książką.
 
Na pierwszy plus należy zapisać ewolucję postaci. Widać wyraźną przemianę w zachowaniu Starszego i jego sposobie myślenia. Zagubienie i kryzys miały na niego ogromny wpływ. Zmienia się też Amy, stając się bardziej zamkniętą w sobie, ostrożniejszą. Bohaterowie drugoplanowi – Doktorek, Bartie, Victria, sternicy – są zarysowani bardzo wyraziście, chociaż już nieco mniej dopracowani. Żaden nie jest jednowymiarowy; nawet znany z W otchłani Doktorek okazuje się mieć zupełnie nową twarz, współgrającą jednak ze znanymi już nam cechami. Beth Revis zgrabnie wpisała swoje postaci w tło społeczne "Błogosławionego".
 
Drugi plus – fabuła. Autorka płynnie przeszła z wydarzeń tomu pierwszego do tego, co dzieje się na stacji trzy miesiące później. Osią staje się poszukiwanie wskazówek pozostawionych przez Oriona, a mających przywieść bohaterów do rozwiązania kolejnej zagadki "Błogosławionego". Jednocześnie jednak mamy wiele wątków pobocznych: związek Amy i Starszego, bunt na statku, problem przemocy, lojalności i władzy. Trudne decyzje bohaterów i czasami zaskakujące zwroty akcji tworzą ciekawą mieszankę, którą czyta się z ogromną przyjemnością – mimo braku tej świeżości, którą można było wyczuć we W otchłani
 
Warto zwrócić też uwagę na nieco zepchnięty na drugi plan wątek dystopijny. Panujący dotąd na statku totalitaryzm pozostawił po sobie chaos, niesubordynację, problemy logistyczne, uaktywnił negatywne cechy społeczeństwa zamkniętego na statku. Starszy wyraźnie miota się i traci wiarę w siebie, a całość to opowieść o poszukiwaniu szczęśliwego zakończenia dla sytuacji – zdawałoby się – bez wyjścia. Ta odgrywająca się w tle przemiana nadaje książce ciekawego smaczku, świetnie ją podbudowując fabularnie. 
 
Nadal trudno nazwać powieść Beth Revis "ambitną", ale i tak jest niezłą próbą przywrócenia do łask science fiction – zarówno w wydaniu space opery, jak i socjologicznym. Oczywiście wszystko raczej dla nastoletniego odbiorcy – ale nadal to kawałek fajnej, ciekawie napisanej literatury, pozytywnie wyróżniający się na tle większości dostępnych pozycji. Definitywnie warto po Milion słońc sięgnąć!
 
 

Śmiertelna Odyseja #2 - Milion słońc

Autor: Beth Revis
Tłumaczenie: Marta Kisiel, Łukasz Małecki
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 10/2013
Tytuł oryginalny: Across the Universe: A Million Suns
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 376
Format: 130x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788324591367
Wydanie: I
Cena z okładki: 37 zł



blog comments powered by Disqus