Człowiek Legenda - recenzja książki "Alan Moore. Wywiady"

Autor: Mirosław Skrzydło
13 kwietnia 2011

Alan Moore to bez wątpienia jeden z prekursorów postmodernistycznego komiksu, którego dzieła są czymś więcej, niż tylko udanym połączeniem błyskotliwej fabuły i właściwie dobranych ilustracji. O tym ekscentrycznym Brytyjczyku można powiedzieć, iż jest artystą totalnym. Bill Baker przeprowadził z twórcą Strażników dwa wyczerpujące wywiady, których owocem jest recenzowana pozycja stanowiąca swoiste kompendium wiedzy o sławetnym scenarzyście.

Dyżurny czarownik Northamptom, jak w przedmowie do recenzowanej pozycji nazwali Moore'a Patryk Balawender (tłumaczenie) i Beata Bartecka (skład) w pełni zasłużył na ten zaszczytny tytuł. I nie chodzi wyłącznie o jego demoniczny, przyprawiający o palpitację serca, image (gęsta broda, długie włosy, czarne stroje i pierścienie zdobiące jego palce), ale przede wszystkim mistycyzm i tajemniczość bijące z jego oryginalnych dzieł. Określenie Człowiek - legenda w przypadku tego artysty nie powinno zaskakiwać. Jego postać owiana jest subtelną nutą mroku, podobnie jak sposób powstawania jego prekursorskich arcydzieł. Precyzyjne wywiady doświadczonego krytyka komiksowego Billa Bakera uchylają rąbka tych tajemnic.

Twórca V jak vendetta wymienia swoich ulubionych scenarzystów branżowych. Trudno nie odgadnąć nazwisk znajdujących się na jego liście - są to m.in.: Robert Crumb (Kot Fritz), Will Eisner (Spirit - duch miasta) oraz Frank Miller (Sin city), czyli śmietanka towarzyska nowoczesnego komiksu. Ciekawostką jest natomiast jego znaczący wkład w tworzeniu powieści graficznych przez Neila Gaimana. Można nawet rzec, że Moore w kwestiach budowania struktury fabularnej ilustrowanych opowieści przez twórcę Amerykańskich bogów był jego mentorem i nauczycielem.

Z wywiadów możemy dowiedzieć się wiele o życiu, inspiracjach, zamiłowaniach do czarnej magii oraz innych projektach, w które otwarcie jest on zaangażowany. Wyłania się z nich obraz samotnika, nonkonformisty i dziwaka, krytycznie nastawionego do otaczającego Świata. Pikanterii książce dodaje wnikliwy opis procesu powstawania poszczególnych albumów, zwłaszcza zawiłego Liga Niezwykłych Dżentelmenów. Stulecie: 1910 oraz kontrowersyjnego Lost girl. Moore - jak na prawdziwego pasjonata przystało w barwny i interesujący sposób opowiada o swych powieściach graficznych.

To co może szokować czytelników, a zarazem udowadniać, iż Moore zupełnie przekreślił współpracę z kinematografią jest jego rezygnacja z finansowych profitów z produkowanych filmów na podstawie jego niekonwencjonalnych dzieł. Wszystkie tantiemy wędrują do ilustratorów jego powieści graficznych (m.in. Dave'a Gibbonsa w przypadku Strażników), co powinno przekonać wszystkich uznanych rysowników do współpracy z Mrocznym Angolem. Nic bowiem lepiej nie motywuje do pracy, niż możliwość podwójnego zarobku za wykonane zadanie.

Jedynym mankamentem do jakiego można nieco się przyczepić jest zbytnia krytyka branży komiksowej (dużych wydawnictw w stylu chociażby DC Comics), a przede wszystkim amerykańskiego przemysłu filmowego. Naprawdę trudno czytać wywiady z kimś kto przez ponad pięćdziesiąt stron opisuje, w jaki nikczemny sposób Hollywood zniszczyło jego wyszukaną twórczość.

Alan Moore - wywiady to wciągająca lektura, którą czyta się z równą przyjemnością i niekłamanym napięciem jak niejedną świetnie skonstruowaną książkę. Wzorcowa pozycja dla wszystkich maniaków twórczości współczesnego maga, okraszona demoniczną okładką Pawła Janczarka i Marcina Kuligowskiego, onirycznymi ilustracjami rodzimych artystów oraz obszernym indeksem osób pojawiających się w wywiadach i spisem wszystkich dzieł Moore'a. Czego można chcieć więcej?

Alan Moore. Wywiady

Autor: Bill Baker
Tłumaczenie: Patryk Balawender
Wydawnictwo: Miligram
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 11/2010
Liczba stron: 296
Format: 125x175 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-928138-4-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 30 zł


blog comments powered by Disqus