Jest fura, jest czad – recenzja książki "Gaz do dechy"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool
29 listopada 2012

www.gildia.pl
Gaz do dechy.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 25,80 zł 36,90 zł
dodaj do koszyka

Gratka dla fanów rock’n’rollowych opowieści rodem z backstage’u. Do tego dla wielbicieli samochodów, w tym bardzo egzotycznych. W „Auto-biografii” Brian Johnson proponuje przejażdżkę, podczas której spełni kilka ich marzeń. Przynajmniej na papierze.

Nazywanie szumnie „biografią” zestawu krótkich, kilkustronicowych refleksji nad przeszłością, do tego rozsypanych w dość dowolnej kolejności, jest może trochę przesadą. Tym niemniej, jeśli ktoś oczekuje pikantnych wspomnień rockmana z półwiecznym stażem, to jak najbardziej dostanie je, choć tylko po części. Johnson wspomina oczywiście trasy, płyty, kolegów z kapeli, nagrania AC/DC, itp. Czyni to jednak prawie wyłącznie w kontekście pojawiających się przy okazji samochodów. I tak, kiedy mówi o słynnym koncercie w Moskwie, to nie tylko po to, aby ponarzekać na siermiężną jakość obsługi i pochełpić się (tylko trochę) zaskakującą skalą wydarzenia, lecz by napisać o sztandarowych pojazdach kom-partii, Ziłach. Kiedy napomyka o Angusie Youngu, to nie potrafi się oprzeć wyjawieniu jego „wielkiej motoryzacyjnej tajemnicy”… I tak to mniej więcej idzie. Jonna głównie stara się przez pryzmat czterech (czasem trzech, rzadziej – dwóch) kół zabawić czytelnika, wziąć go z zaskoczenia.

„Auto-biografia” frontmana AC/DC wyłamuje się z utartych schematów nie tylko konstrukcją. Osnuta całkowicie wokół samochodów, zawiera paradoksalnie większość elementów, jakich po książkowym życiorysie można by oczekiwać. Co prawda, potraktowanych powierzchownie, niekiedy wręcz wymienionych jakby z musu, ale z chwalebną lekkością. Nawet wówczas, gdy mówi o sprawach niełatwych, rockmanowi wręcz „nieprzystojących”.

Tak toczy się ta opowieść: tu wyboiście, bo nie po kolei, achronologicznie, tam barwnie, z dużą dawka humoru, sentymentu. Jest pełna rozmaitych uczuć, czasem szaleństwa, gdzie indziej wzruszenia. Bez fanfaronady, zadęcia na Wielkiego-nie-wiadomo-kogo. Bez snucia głupawych filozofii. Może poza jedną, potwierdzaną przez wytrwale kultywowaną „praktykę”: przyjemności czerpanej z życia, z tego, co się robi, z realizowanej pasji – namiętności do czterech kółek. I choć pod koniec robi się w niej bardziej rock’n’rollowo niż motoryzacyjnie, również fani Jeremy’ego Clarksona nie odłożą tej książki na bok przed przeczytaniem ostatniej strony.

Historia opowiedziana została przez Johnsona mało wykwintnym, jakże swojskim językiem, do tego „z pamięci”, co widać po pojawiających się, a wyłapanych przez tłumacza nieścisłościach. Ale kto by tam sprawdzał takie detale? Na pewno nie gość twierdzący, że „z książki najbardziej lubi czytać wyklejki”. Dla niego liczy się tylko „Gaz do dechy” i wcale nie przeszkadza, że stuknęło mu sześćdziesiąt pięć lat…

Gaz do dechy. Autobiografia legendarnego frontmana AC/DC

Autor: Brian Johnson
Tłumaczenie: Filip Łobodziński
Wydawnictwo: Pascal
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 256
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376420622
Cena z okładki: 36,90 zł



blog comments powered by Disqus