O dwóch takich co odbudują Konfederację - recenzja książki "Ostatni Legion"

Autor: RAJ

Wielka galaktyczna Konfederacja ludzkich planet chyli się ku upadkowi. Na razie nie widać tego zbyt wyraźnie, jeśli jednak ktoś umie patrzeć to coraz większa ilość oznak nie pozostawia miejsca na wątpliwości. Korupcja, rozruchy i anarchia. Lokalni kacykowie, niegdyś bezwzględnie lojalni wobec centralnej władzy (spróbowaliby nie być lojalni!!!), teraz podnoszą głowę i zaczynają wyrywać dla siebie jak największe kawałki tortu.

Kiedy dookoła narasta zawierucha, młodzi rekruci armii Konfederacji dostają przydział do wydzielonego zespołu bojowego stacjonującego w najodleglejszym systemie planetarnym zamieszkanym przez ludzi. No dobrze, może były jakieś bardziej odległe systemy, ale na pewno nie w tym rejonie galaktyki. Niestety ich statek transportowy zostaje przechwycony przez piratów i tylko trzem z nich udaje się uciec. Jak się zapewne domyślacie ci uciekinierzy są bardzo utalentowani (co objawia się wymyślaniem sposobów na dokopanie wrogom) i złośliwi (to z kolei objawia się uporczywą niechęcią do umierania) i będą stanowili bardzo poważne wsparcie dla prowincjonalnego garnizonu.

A będzie on tego wsparcia potrzebował, bo czeka go wiele wyzwań, którym, pozbawiony kontaktu z Konfederacją, będzie musiał samodzielnie stawić czoło. Pierwszym z nich będzie wojna domowa (podczas, której będzie miejsce na trochę moralnych dylematów), a ledwo się ona skończy, to do gry postanowią się włączyć obcy oraz piraci na usługach lokalnego władcy o zbyt dużych ambicjach.

Wszystko to jednak jest zaledwie początkiem długiej drogi do przywrócenia porządku w tej części galaktyki a później także odbudowa Konfrderacji. Mam takie dziwne przeczucie, że jeden z tych chojraków zostanie Imperatorem…

Historia ta otwiera wielkie możliwości – jest tu miejsce na wielkie bitwy na planetach i w kosmosie, na mniejsze potyczki komandosów oraz tajne akcje szpiegów. Wszystko to (a nawet trochę więcej) tutaj znajdziecie. Tak jak są filmy akcji, to bez wątpienia mamy tu doczynienia z „książkami akcji”. Szkoda tylko, że zabrakło już miejsca na wyraziste postacie. Za wyjątkiem dwójki głównych bohaterów, reszta postaci jest tylko szybko zmieniającym się tłem a jak wiadomo – tło jest płaskie… Ponieważ jednak całość jest dobrze napisana, to jeśli ktoś lubi opowieści w stylu „zabili go i uciekł”, to nie będzie żałował czasu spędzonego nad tymi książkami.

Ostatni Legion #1 - Ostatni Legion

Autor: Chris Bunch
Tłumaczenie: Radosław Kot
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2003
Tytuł oryginalny: Last Legion: Last Legion
Rok wydania oryginału: 1999
Liczba stron: 376
Format: 130x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7301-391-1
Wydanie: I
Cena z okładki: 27 zł


blog comments powered by Disqus