Recenzja książki "Dziewczyna na każdy dzień"

Autor: Sonia Miniewicz
Korekta: Bartosz Czartoryski
14 grudnia 2009

Na zagranicznym rynku literackim nie brak książek, których ambicją jest niesienie pomocy w każdej trudnej sytuacji. Pomogą nam odnaleźć odpowiedniego partnera, podpowiedzą jak zostać milionerem, jak napisać bestseller, jak zachować się na imprezie, o jakiej porze dnia najlepiej robić zakupy. „Dziewczyna na każdy dzień” Camilli Morton częściowo wpisuje się w ten nurt.

I oto dostajemy książkę, której sam tytuł jest już zwodniczy. Bo o ile faktycznie, książka skierowana jest do płci żeńskiej, tak z pewnością nie w każdej jej przedstawicielce znajdzie oddaną czytelniczkę. Przede wszystkim, ciężko zorientować się, kto ma być potencjalnym odbiorcą; nastoletnie dziewczęta potrzebujące wskazówek czy dojrzałe kobiety, którym brak pomysłu na życie. Z jednej strony mamy bowiem porady jak dobrze wypaść na spotkaniu w sprawie pracy, z drugiej – streszczenie historii Kopciuszka.

Do każdego dnia przypisane są dłuższe lub krótsze części, na które składają się i kartki z pamiętnika, i opisy ważnych wydarzeń, które miały miejsce danego dnia. W zasadzie odnaleźć można tu wszystko – od instrukcji „jak założyć klub książki” po historię każdego rodzaju damskiego obuwia. Znajdziemy więc biografie znanych (modna ostatnio do znudzenia Audrey Hepburn) i mniej znanych (świetna angielska pisarka Daphne du Maurier). Niestety, potraktowane są niezwykle skrótowo i powierzchownie, przez co prowadzić mogą do błędnych wniosków i opinii. Streszczenia książkowych historii, mające zachęcić do sięgnięcia po lekturę,  momentami zdradzają również zbyt wiele. Autorka zakłada przy tym, że jej czytelniczka nie ma pojęcia ani o literaturze, ani o filmie, więc niczym pięciolatce próbuje tłumaczyć, dlaczego warto przeczytać daną pozycję z góry stawiając się na pozycji nauczyciela, zwracającego się do ucznia – półgłówka.

Dużym minusem książki jest niedostosowanie jej do polskich realiów. Większość polecanych stron (łącznie z serwisami randkowymi) jest po angielsku, wiele książek „które musisz przeczytać w tym roku” nigdy nie zostały przetłumaczone na język polski (jak choćby „Agnes Grey” Anne Bronte). Pojawiają się też liczne błędy, zarówno logiczne jak i rzeczowe, apogeum osiągające przy opisie sagi „Gwiezdne wojny”, której – jak się dowiadujemy, głównym bohaterem jest Hans Solo.

Mamy do czynienia z prawdziwym miszmaszem gatunkowym, więc o ile nie zrazi nas taka forma, możemy śmiało przysiąść do lektury, którą czyta się błyskawicznie, dzięki lekkiemu i prostemu stylowi. Książka pozostaje pozycją niewymagającą, ale młodszym, pozbawionym pomysłu na siebie dziewczętom, poda przykłady interesującej literatury, przyswoi kilka zasad, którymi powinny kierować się wchodząc w dorosłe życie, czy też podpowie kilka interesujących inicjatyw.

Dziewczyna na każdy dzień

Autor: Camilla Morton
Tłumaczenie: Wojciech Usakiewicz
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
Wydanie polskie: 11/2009
Liczba stron: 576
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-60979-13-6
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus