Mistrz znowu w formie – recenzja książki "Zaginione Wrota"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
3 czerwca 2012

Kiedy jest się dwunastoletnim chłopcem, którego cała rodzina traktuje z pogardą, życie może być wyjątkowo podłe. Jeśli jest się takim dwunastolatkiem w podupadającej rodzinie magów, żyjącej w niewielkiej, zamkniętej społeczności, kultywującej okrutne zwyczaje sprzed wieków, a jedynym kontaktem ze światem zewnętrznym jest okazjonalny wypad na zakupy kilku członków rodu, to życie staje się wręcz niebezpieczne.

W takich właśnie warunkach poznajemy Danny’ego – pozbawionego jakichkolwiek zdolności magicznych syna dwójki najsilniejszych magów znanych Westilianom. Sami Westilianie to przybyli wieki temu na Ziemię bogowie. A Danny jest bezwartościowym ciężarem... póki nie odkrywa, że jest magiem wrót. A wtedy jego życie jest już nie tylko podłe i niebezpieczne – staje się co najmniej niepożądane.
 
Trzeba przyznać, że początek nowej książki Orsona Scotta Carda jest całkiem zagmatwany. Autor, najbardziej znany z sagi o Enderze, zdaje się wyraźnie lubić młodocianych bohaterów i skomplikowane światy. Jednocześnie nie da mu się odmówić gruntownego przemyślenia całości powieści i bardzo sprytnej konstrukcji wątków. Książka z powodzeniem może być uznana za samodzielną, niezwiązaną z innymi lekturę. Jednocześnie właśnie powstaje kolejna część, która z pewnością ucieszy czytelników pierwszego tomu.

Historia Danny’ego przeplata się co jakiś czas z opowieścią o chłopcu, który wyszedł z kilkusetletniego dębu na Westilu. Ta tajemnicza postać zdaje się być bohaterem, który w kolejnej części stanie w centrum akcji – i ma do tego jak najlepsze predyspozycje. Nieco obaw budzi fakt, że bardzo często po świetnym pierwszym tomie serii, kolejne wykazywały już tendencję spadkową. Do premiery kolejnej mamy zapewne ponad rok, więc pozostaje tylko czekać...

Wbrew temu, że bohaterem jest dziecko, nie jest to książka dla naszych milusińskich. Starsza młodzież i dorośli będą jej najlepszymi odbiorcami – podobnie jak w przypadku pozostałych powieści Carda. Jednocześnie z ręką na sercu można powiedzieć, że "Zaginione wrota" to świetna pozycja, po której widać, że autor jest w doskonałej formie i przebojem wraca na polski rynek premier. Dobrze skonstruowana rzeczywistość przedstawiona na kartach książki, interesujący główny bohater, ciekawie zarysowane wątki poboczne – niewiele więcej trzeba, aby stworzyć bestseller. Do tego dołóżmy dobre tłumaczenie i ładne, eleganckie wydanie, a na pewno będziemy zadowoleni, stawiając " Zaginione Wrota" na półce biblioteczki.

Danny niemal na pewno nie stanie się postacią tak kultową, jak wspomniany już Ender, jednak nie można mu odmówić uroku i ogromnego potencjału. Każdy, kto zetknął się już z twórczością Carda, powinien sięgnąć i po tę pozycję. Ci, którzy jeszcze nie mieli do czynienia z jego dorobkiem, na pewno nie rozczarują się tą porywającą, pomysłową lekturą.

Mithermages - Zaginione wrota

Autor: Orson Scott Card
Tłumaczenie: Tomasz Wilusz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2012
Tytuł oryginalny: The Lost Gate
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 448
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378391517
Wydanie: I
Cena z okładki: 36 zł



blog comments powered by Disqus