Recenzja książki "Eve"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
30 lipca 2012

Wyobraźmy sobie, że dostajemy do rąk książkę z utrzymaną w mrocznych barwach okładką, z farbowaną na ognistą czerwień młodą dziewczyną w na wpół gotyckiej, na wpół wiktoriańskiej sukience – jakkolwiek jak najbardziej współczesnej – na tle romantycznego mostu, z tytułem zapisanym czerwoną, „wampiryczną” czcionką pełną zawijasów. Od razu widać, że nie można się po tym spodziewać niczego dobrego, prawda?

Do lektury zasiadamy więc – o ile w ogóle – z ogromną dozą sceptycyzmu i niemal niechęci. A tu – psikus. Poznajemy Eve. To młoda dziewczyna, która właśnie ma kończyć szkołę dla dziewcząt gdzieś w USA. Ale, ale, coś tu nie pasuje... Czemu uczennice nigdy nie wychodzą poza mury akademii? Dlaczego nauczycielki są takie tajemnicze? Co się stało ze Stanami i w ogóle ze światem?

Eve jest typową kujonką, uwielbiającą książki, zdobywającą najlepsze oceny prymuską. Z nadzieją czeka na moment wyjścia ze szkoły i rozpoczęcia nowego życia w Mieście Piasku. Jednak odkrywa, zupełnie przypadkiem, niesamowitą prawdę o tym, jaki los został jej przypisany – i ucieka, wzorem swojej koleżanki, której nie znosiła od samego początku. Ale cofnijmy się chwilę – gdzie rodzice Eve? W szkole są same sieroty. Kilka lat wcześniej USA, a może i cały świat, nawiedziła tajemnicza zaraza. Ocalałe dzieci zabierane były do placówek rządowych, by pomóc odbudowywać kraj pod berłem Króla.

Nie zdradzajmy więcej fabuły, bo zepsujemy przyjemność czytania. Dość powiedzieć, że zamysł świata, w którym się poruszamy, naprawdę zaskakuje, sprawiając czytelnikom sporą frajdę. Jak na pozycję dla nastolatek – bo panowie raczej nie zechcą po nią sięgnąć – jest bardzo mroczna, niepokojąca i dość dojrzała. Eve to typowy przykład bohaterki, która rozwija się w trakcie naszej lektury – z inteligentnej, ale naiwnej dziewczynki zamienia się w coraz bardziej świadomą otaczającego ją świata młodą kobietę.

Oczywiście nie da się uniknąć pewnych sztampowych rozwiązań. Przede wszystkim wątek miłosny, niezbyt logiczne postępowanie nastoletniej bohaterki oraz wyraźnie zarysowani źli bohaterowie są typowe dla młodzieżowych powieści fantastycznych. Tę jednak, na szczęście, ratuje motyw postapokaliptyczny oraz niezły warsztat autorki. Dość powiedzieć, że odbiorcę naprawdę ciekawi akcja, a doczekanie do kolejnego tomu (mamy bowiem do czynienia z trylogią – zdaje się, że ostatnio są dość modne za oceanem) może wymagać sporo samozaparcia; trzeba zacisnąć zęby i mieć nadzieję na szybki proces wydawniczy.

Sięgając po „Eve”, pamiętajmy, że nie jest to książka dla dorosłego czytelnika – jakkolwiek paniom w wieku ponadmaturalnym zapewne także może się spodobać. To świetna powieść rozrywkowa, idealna na plażę, do autobusu, a nawet na poczytanie przy chłodnej herbacie. Spokojnie można ją polecić starszym nastolatkom – dziewczęta powinny być bardzo zadowolone. Podsumowując, wydawnictwo Amber nareszcie wydało ciekawą i całkiem niezłą powieść młodzieżową.

Eve

Autor: Anna Carey
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2012
Tytuł oryginalny: Eve
Rok wydania oryginału: 2011
Liczba stron: 256
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324141708
Wydanie: I
Cena z okładki: 32,80 zł



blog comments powered by Disqus