Recenzja książki "Mechaniczny anioł"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Wiktor "Inferre" Dynarski
21 marca 2011

www.gildia.pl
Diabelskie maszyny #1 - Mechaniczny anioł.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 35,10 zł 39,00 zł
dodaj do koszyka

Sprawa jest trochę skomplikowana. Początkowo Cassandra Clare zamierzała napisać trylogię „Dary anioła”. W jej skład wchodziły trzy powieści: „Miasto kości”, „Miasto popiołów” i „Miasto szkła”. Trylogia ta okazała się jednak tak wielkim sukcesem, że pisarka powzięła zamiar poszerzenia historii o kolejnych sześć pozycji. Trzy z nich będą kontynuacją „Darów anioła” („Miasto upadłych aniołów” ma ukazać się w USA na wiosnę tego roku, następne zaś w 2012 i 2013), natomiast kolejne trzy (cykl „Diabelskie maszyny”), stanowią prequel do „Darów anioła”. I właśnie jego początek  opisano w „Mechanicznym aniele”.

Główną bohaterką książki jest szesnastoletnia Tessa Gray. Fabuła zawiązuje się w momencie, gdy dziewczyna przybywa z Nowego Jorku do Londynu, by po śmierci ciotki odnaleźć swojego brata. Jednak zamiast niego, na wybrzeżu Anglii spotyka dwie kobiety nazywające siebie Mrocznymi Siostrami. Uprowadzają one Tessę, a następnie doprowadzają do odkrycia niesamowitych, magicznych zdolności – bohaterka okazuje się być zmiennokształtną. Z rąk Mrocznych Sióstr (działających dla Klubu Pandemonium) ratują Tessę James i Will – Nocni Łowcy, którzy zabierają dziewczynę do londyńskiego Instytutu. Od tej pory bohaterka będzie coraz bardziej wikłać się w sieć rozmaitych zależności i niebezpiecznych gier, które doprowadzą ją do dramatycznych wyborów.

Czytelnicy „Darów anioła” mogą czuć się trochę oszukani. Ciężko bowiem otrząsnąć się z wrażenia, że „Mechaniczny anioł” jest powieleniem schematu, jaki Clare zawarła w swojej pierwszej trylogii. Clary i Tessa są do siebie dość podobne, ale w drugoplanowych postaciach znajdziemy jeszcze więcej zbieżności: Will jest tak Jace, James jak Alec, Jessamine jak Isabelle. Podobieństwo charakterów i postaw jest uderzające, ale jeszcze bardziej przeszkadza podobny podział ról i identyczna liczba obsadzonych postaci.

Pod względem kreacji bohaterów książka jest rozczarowująca. Nadrabia natomiast konstrukcją świata przedstawionego. „Dary anioła” działy się w czasach współczesnych, gatunkowo najbliżej im było do urban fantasy. Tymczasem „Mechaniczny anioł” przenosi nas w czasy wiktoriańskiej Anglii i zbliża się przez to trochę bardziej do klimatów steampunkowych (tytułowa mechaniczność nie jest tu bez znaczenia). Autorka wykorzystała tu szansę nie tylko dobrego oddania lokalnego (i temporalnego) kolorytu, przedstawiając budynki i stroje z tamtego okresu. Poszła zdecydowanie dalej. Nadała swoim bohaterom charakterystyczną wiktoriańską manierę. Postaci wydają się być bardziej wyrachowane, w pewien sposób oziębłe, zdystansowane i dystyngowane. Clare zaskakuje nawet tak dobrym zakotwiczeniem w opisywanych realiach, że można w jej książce dopatrywać się podjęcia całkiem poważnych tematów, jak na przykład status kobiety w tamtych czasach.

Podsumowując: „Diabelskie maszyny” – a przynajmniej ich pierwsza część – są w zasadzie „Darami anioła” w nowym wydaniu. Nowość stanowi tu przeniesienie akcji w dawne czasy, co udaje się doskonale. Niestety, wciąż mamy do czynienia z podobnymi postaciami, podobnymi rozwiązaniami fabularnymi, i to sprawia, że książka jest dużo słabsza, mniej oryginalna i pomysłowa, niż mogłaby być.

Diabelskie maszyny #1 - Mechaniczny anioł

Autor: Cassandra Clare
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2010
Tytuł oryginalny: Infernal Devices: Clockwork Angel
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 528
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7480-183-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,00 zł


blog comments powered by Disqus