Recenzja książki "Czyste intencje"

Autor: Zunia
Korekta: Bool
27 czerwca 2011

Kim jest Lily Bard? Na to pytanie niełatwo w pełni odpowiedzieć, nawet po lekturze trzeciej części serii, której Lily jest główną bohaterką. Większość ludzi widzi w niej – czego ona wprost nie znosi – ofiarę straszliwej napaści. To wydarzenie zmieniło całe jej życie. Zdecydowała się wtedy opuścić rodzinne Bartley na rzecz, wybranego losowo, Shakespeare. Z sekretarki i kierowniczki firmy sprzątającej stała się pracującą na własny rachunek pomocą domową. Ze słabej kobietki wierzącej we wrodzoną dobroć otaczających ją ludzi – sceptycznie nastawioną do świata wielbicielką karate i wizyt w siłowni. Z zakochanej narzeczonej – stroniącą od mężczyzn samotniczką.

Lily za wszelką cenę stara się zapomnieć minione wydarzenia i robi wszystko, by nic jej o nich nie przypominało. Co jednak począć, gdy przeszłość puka do drzwi… w postaci ślubu siostry, Vareny? Niby to nic, ale… Lily, by uczestniczyć w tym radosnym wydarzeniu (i towarzyszącym mu hurcie przyjęć okolicznościowych), musi wrócić do Bartley i stawić czoła rodzinie i dawnym znajomym, dla których jest… pokrzywdzoną, nad którą należy się litować. Samo w sobie nie będzie to proste, a do tego jeszcze w miasteczku giną ludzie: lekarz i pielęgniarka. Wszystko wskazuje na to, że ma to coś wspólnego z porwaną przed ośmiu laty dziewczynką. Jack Leeds, prywatny detektyw i ukochany Lily in spe w jednej osobie, przywozi zaskakujące nowiny: jednym z kandydatów na porywacza dziecka (i mordercę pracowników przychodni?) jest… narzeczony, a za kilka dni mąż, Vareny.  Nie ma wyjścia: trzeba zakasać rękawy, by nie tylko znaleźć sprawcę zbrodni, ale i wyrobić się przed ślubem.

„Czyste intencje” to trzecia część cyklu opisującego przygody detektywa-amatora, Lily Bard. Charlaine Harris jak na razie trzyma poziom: powieść jest znakomicie napisana, pełna błyskotliwego poczucia humoru, do tego inteligentna i zmuszająca do myślenia. Niewiele pojawia się tu (o ile w ogóle) deus ex machina, przez co mamy możliwość pełnoprawnego uczestniczenia w rozwiązywaniu kryminalnej zagadki. Krok po kroku podążamy więc za bohaterką, podsłuchujemy rozmowy, zaglądamy pod łóżka i… wyciągamy wnioski. Nim się obejrzymy, z żalem zauważamy, że jesteśmy na ostatniej stronie.

„Czyste intencje” są świetnym kryminałem. W porównaniu jednak z poprzednimi cząstkami serii więcej tu wątków damsko-męskich, co pozwala snuć przypuszczenia, że bardziej przypadnie ona do gustu płci piękniejszej. Ale jeśli wpadnie w ręce mężczyzny, z pewnością też się spodoba. Wartka akcja i spore ilości adrenaliny wynagrodzą opisy przedślubnych przygotowań. Książkę polecam, mając nadzieję, że tłumaczenia kolejnych części cyklu są już w drodze.

Lily Bard #3 - Czyste intencje

Autor: Charlaine Harris
Tłumaczenie: Ewa Rojewska-Olejarczuk
Wydawnictwo: Znak
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 6/2011
Tytuł oryginalny: Lily Bard: Shakespeare's Christmas
Rok wydania oryginału: 1998
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324016365
Wydanie: I
Cena z okładki: 32,90 zł


blog comments powered by Disqus