"Tabu. Seks, magia i religia" - recenzja

Autor: Kormak

Czym jest "tabu"? Jak powstaje? I co sprawia, że w naszej kulturze najczęściej dotyczy ono spraw związanych z seksem i religią? Seks. Magia. Religia. Te trzy słowa budzą wielkie emocje, a co dopiero, gdy połączymy je razem!

Wydawnictwo Okultura ponownie przypuszcza bezpardonowy atak na umysły niczego nie spodziewających się czytelników. Tandem autorów Ch.Hyatt i L.M.DuQuette w książce "Tabu" zadaje bardzo ważne pytanie: na ile  kulturowe ograniczenia, moralność i "hamulce" są naszym świadomym wyborem (jako jednostki) a na ile wynikiem socjalizacji i wychowania? "Negatywne wdruki" zaprogramowane i wpajane nam już od urodzenia przez najbliższe otoczenie mogą być źródłem poważnych problemów psychicznych, urazów i blokad w dorosłym życiu. Takie stwierdzenie nie jest co prawda niczym nowym, ale zwłaszcza w naszym kraju możemy znaleźć mnóstwo przykładów na to, co czyni z człowieka "odpowiednie" wychowanie...

W pierwszej  części książki znajdziemy kilka historii właśnie takich osób, których problemy biorą się często z nieuświadomionych traumatycznych przeżyć z dzieciństwa czy narzuconych przez wychowanie zachowań, tłumiących naturalne popędy. Autorzy w swojej praktyce zawodowej napotkali mnóstwo takich przypadków. Co więcej, dzięki swojemu zainteresowaniu okultyzmem ze zdumieniem odkryli, że często wiele osób zupełnie nieświadomie praktykuje magię seksualną: odprawiają stworzone przez siebie rytuały itd. Zazwyczaj nie zdają sobie nawet sprawy, jak potężne siły w ten sposób rozpętują... Ta część książki zawiera wiele pikantnych anegdot, co z pewnością ucieszy niejednego (być może też zgorszy innych! ha!). Być może wielu czytelników ze zdumieniem odkryje, że świat seksu nie kończy się na kilku fikołkach w łóżku, a najwięcej tak naprawdę dzieje się w naszych umysłach. Dawni i jak najbardziej współcześni magowie seksualni, alchemicy, wampiry, sukkuby, inkuby, święte nierządnice, tantrycy, zakazy i nakazy, Szatan, czarne msze, perwersje, seskualna tajemnica Świętego Graala, magiczne orgazmy i boskie płyny naszych ciał... w "Tabu" jest to wszystko!

W drugiej zaś części znalazły się eseje najsłynniejszego maga ery nowożytnej, Aleistera Crowleya oraz jego nie mniej znanego ucznia, Israela Regardiego. Obaj panowie to istna kopalnia okultystycznej wiedzy, a uważna lektura ich tekstów pozwala dowiedzieć się o wiele więcej, niż widać na pierwszy rzut oka... Kilka tekstów to po prostu oryginalne zapisy rytuałów i obrzędów magii seksualnej odprawianych w magicznych zakonach na całym świecie - będzie to więc nie lada gratka dla czytelników.

Co jest mocną stroną tej książki? Na pewno "gwiazdorska"obsada" - oprócz wspomnianych już Crowleya i Regardiego świetne słowo wstępne napisał Robert Anton Wilson, niezwykle znacząca postać światowej kontrkultury, autor wielu książek, m.in. wydanych u nas pozycji "Seks, narkotyki i okultyzm" i kultowej trylogii "Illuminatus!" (na rok 2004 Okultura planuje wydanie jego kolejnej książki pt. "Kosmiczny spust").

Autorom należą się słowa uznania za zwrócenie uwagi na bardzo znaczący przecież aspekt seksualny w magii i alchemii (jakże nowego sensu nabierają teraz zaszyfrowane teksty, kiedy przyjąć taką interpretację), czego nadal zdają się nie dostrzegać przeróżni "magowie" i "ezotercy" spoad znaku New Age, którzy mentalnie więcej mają wspólnego nadal z Ciemnogrodem niż z adeptami prawdziwej Sztuki.

Mnie osobiście szczególnie zainteresował pionierski tekst Israela Regardie poruszający zagadnienie tzw. duchowej (okultystycznej) eugeniki.  Autor zastanawia się, na ile możliwie jest świadome poczęcie takiego dziecka, którego cechy duchowe i umysłowe zostaną "zaplanowane" na długo przed jego narodzinami. Wszystko jest ważne: układ planet, pora roku, dnia, godzina, predyspozycje rodziców itd. itd. - dzięki takim świadomym lub nieświadomym zabiegom przychodzą na świat "magiczne dzieci". Przyszli rodzice, przeczytajcie tą książkę jeśli chcecie wydać na świat idealnego potomka...

Sama książka jest wydana bardzo starannie (co zresztą w przypadku tego wydawnictwa jest regułą) - bardzo ciekawa okładka, estetyczne złożenie tekstu, miła dla oka czcionka. Może jedynym mankamentem są zbyt grube marginesy - za dużo wolnej przestrzeni na stronach. Ale to już kwestia gustu.

Czy są jakieś minusy? Owszem, ale niewiele. Dla bardziej zaznajomionego z taką tematyką czytelnika same teksty Crowleya czy Regardiego nie wystarczą, zabrakło tutaj jakiejś analizy, przemyśleń własnych autotrów, wyciągnięcia wniosków. Przez to część druga dla wielu osób może nie być już tak interesująca jak pierwsza - tak było w moim przypadku. Troche za mało jest też w książce ilustracji - a te, które w niej są powinny wg mnie być opatrzone jakimś krótkim komentarzem. Przydałaby się także jakaś notka biograficzna o autorach, bo tak naprawdę niewiele o nich się dowiedziałem. Ponadto mimo wszystko Hyatt i DuQuette w żadnym wypadku nie wyczerpali tematu i książka spokojne mogłaby być dwa razy grubsza; w moim odczuciu zaledwie lekko ruszyli problematykę tabu w naszej kulturze i związków religii z seksem.

Ale tych kilka krytycznych uwag nie powinno jednak zmącić ogólnego pozytywnego wrażenia - "Tabu" to bardzo ciekawa i prowokująca książka, bez obłudnej skromności nazywająca rzeczy po imieniu. Nie wiem nawet, komu bardziej ją polecać - ludziom o otwartych umysłach, czy też może właśnie przedstawicielom Ciemnogrodu, mentalnym cenzorom, Szarym Twarzom, niewolnikom narzuconych im konwencji. Może to bardziej właśnie dla nich książka? Może właśnie po to powstała , żeby - jak to napisał w przedmowie R.A.Wilson - ta suka eksplodowała w ich rękach?

Tabu. Seks, Magia, Religia

Autor: Lon Milo DuQuette, Christopher S. Hyatt
Okładka: Wojciech Benicewicz
Tłumaczenie: Dariusz Misiuna
Wydawnictwo: Okultura
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2003
Tytuł oryginalny: Taboo: Sex, Religion & Magick
Wydawca oryginalny: New Falcon Publications
Rok wydania oryginału: 1991
Seria wydawnicza: Transgresje
Liczba stron: 192
Format: 150x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-88922-05-X
Wydanie: I
Cena z okładki: 36,00 zł


blog comments powered by Disqus