Cyber bunt - recenzja książki "Mały brat"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bool
20 marca 2011

Czy tego chcemy, czy nie, żyjemy w świecie opanowanym przez powszechną kontrolę jednostek. Setki kamer rozmieszczonych w różnych miejscach (w sklepach, w szkołach, na ulicach) rejestrują nasz ruch. Ostatnie miesiące ukazują natomiast, jak w młodych ludziach buzują rewolucyjne dogmaty i jak niebezpieczne jest niedopuszczanie tej grupy do słowa.  Powieść "Mały brat" Cory'ego Doctorowa wydaje się być odpowiednim głosem współczesnych beatników. Czy tak jest w rzeczywistości?

Zamach bombowy paraliżuje względny spokój w San Francisco. Oakland Bay Bridge, most o gargantuicznych rozmiarach, oraz stacja metra zostają doszczętnie zniszczone; liczba ofiar sięga kilku tysięcy. Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zaczyna przypadkową łapankę, mając nadzieję schwytać terrorystów. Wśród zatrzymanych są siedemnastoletni Marcus i jego trzej przyjaciele, którzy pechowo przebywali niedaleko miejsca ataku. Trafiają oni do więzienia, gdzie zostają poddani szeregowi uwłaczających ich godności przesłuchań. Po wyjściu na wolność Marcus decyduje się na ryzykowny ruch - postanawia pokonać wszechwładne Państwo Policyjne.

Autor książki w bezpośredni i perfekcyjny sposób zaprezentował paranoję, jaka po ataku terrorystycznym całkowicie pochłonęła mieszkańców San Francisco. Zastraszeni, przykładni obywatele są gotowi oddać resztki swej wolności w imię pustych haseł i chorych ideałów. Dzięki temu wzrasta rola organów państwowych, które wykorzystują to do swych próżnych celów. Pod przykrywką walki z terroryzmem okradają swoich obywateli z pieniędzy i przestrzeni życiowej. Czy istnieje skuteczny sposób na głośne wyrażenie swego sprzeciwu? Książka kanadyjskiego pisarza i dziennikarza udowadnia, iż jest to możliwe.

Momentami ma się wrażenie, jakby czytało się podręcznik młodego kryptografa, którego nadrzędnym celem jest szyfrowanie ważnych wiadomości. Zadziwia ogrom informacji, jakie na temat skutecznej walki z systemem zebrał Cory Doctorow, i jego intrygujące pomysły na pokonanie totalitarnego wroga. Problematyka poruszana w książce jest nadzwyczaj ogromna - rasizm, subkultury (anarchiści, hipisi, yippisi, blogerzy), młodzieńczy zapał zniszczenia ustalonego porządku i jego konsekwencje, aktualizacja Pierwszej Poprawki w Konstytucji Stanów Zjednoczonych czy różne postrzeganie definicji terroryzmu.     

Główny bohater, a zarazem narrator współczesnej wersji "Roku 1984" George'a Orwella, w partyzancki sposób organizuje grupę młodych buntowników, których celem jest walka z Departamentem Bezpieczeństwa, a co za tym idzie, tajna bitwa z całym systemem. Wykorzystuje do tego nowoczesne skarby technologii, na których zna się jak mało kto. Marcus jest bowiem geniuszem informatycznym, a zarazem sprytnym hakerem, którego możemy postawić w jednym rzędzie z Billem Gatesem, Julianem Paulem Assangem (założyciel WikiLeaks) i Markiem Zuckerbergiem (pomysłodawca Facebooka, którego zdolności mogliśmy podziwiać w filmie "Social Network"). Po Gatesie młody informatyk "odziedziczył" talent do tworzenia rewolucyjnych programów i rozwiązań technicznych, na których (po ułożeniu właściwego biznes planu) mógłby zarobić miliony. Z Assangem łączy go niebywała umiejętność zjednywania sobie ludzi i sprzeciwianie się ogólnoświatowej kontroli jednostek. Jeśli natomiast chodzi o podobieństwo Marcusa do Zuckerberga, to obaj są geniuszami matematycznymi. Jak zatem widać, Doctorow wykorzystał cechy tych zacnych osobistości świata informatyki do stworzenia wiarygodnego bohatera należącego do młodego pokolenia dwudziestego pierwszego wieku.

Osobny akapit warto poświęcić osobie Cory'ego Doctorowa. Ten autor licznych dzieł i artykułów na temat praw człowieka w rzeczywistości technologicznej, w interesujący sposób promuje i sprzedaje swą twórczość. Rzecz jasna, dużą rolę w promocji odgrywa internet – książka reklamowana była m.in. na różnych blogach i w portalach społecznościowych, a poprzedzał ją wciągający zwiastun filmowy. Poza tym Doctorow publikuje swe książki w sieci i (o dziwo) na nich zarabia. Słowem - wspaniały przykład współczesnego twórcy oswojonego z potrzebami nowoczesnego społeczeństwa.

Hasłem przewodnim "Małego brata" niech zostanie zdanie powtarzane przez yippisów: "Nie ufajcie nikomu powyżej trzydziestki", które powinno przekonać do książki młodzież coraz bardziej negatywnie nastawioną do swoich rodziców i panującego skostniałego systemu polityczno-ekonomicznego. Viva la Revolucion!

Mały Brat

Autor: Cory Doctorow
Tłumaczenie: Barbara Komorowska
Wydawnictwo: Otwarte
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 2/2011
Tytuł oryginalny: Little Brother
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7515-092-6
Cena z okładki: 32,90 zł


blog comments powered by Disqus