"Hobbit. Niezwykła podróż. Kronika 1 - Sztuka tworzenia filmu" - recenzja książki

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
31 marca 2013

Wyprawa w filmowy świat Hobbita

Filmowa megaprodukcja może być (i zwykle jest) obudowywana całą masą rozmaitych książek na jej temat. U nas to jeszcze nie norma, ale zjawisko już dobrze znane, choćby z okresu premiery kinowego Władcy Pierścieni, kiedy to oficyna Amber opublikowała całą serię rozmaitych bogato ilustrowanych "przewodników po filmie". Z czasem jednak wszystko się zmienia, również postać wydawnictw okołofilmowych. I jak pokazuje Hobbit. Kronika, może to być zmiana na lepsze.

Efektowna twarda oprawa zdobiona złoceniami skrywa prawdziwą skarbnicę wiedzy o konceptualnej kuchni firmy Weta, w której wysmażono najnowsze dzieło Petera Jacksona. W każdym z kolejnych rozdziałów ukazano etapy tworzenia i powstawania poszczególnych postaci, broni i przedmiotów codziennego użytku, miejsc i zdarzeń. Poczynając zwykle od opisu genezy w formie niestroniących od anegdot wspomnień twórców – designerów, artystów-rzemieślników zaangażowanych w ich wykonanie – poprzez rozliczne szkice, kolorowe ilustracje projektowe, na obrazach, jakie znamy z kinowego ekranu, kończąc.

Wszystko zaczyna się, jakżeby inaczej, od poczciwego Bilba i jego pobratymców. Dowiadujemy się, jak powstawało Bag End i cały Hobbiton. Potem na scenę wkraczają krasnoludy Thorina. Każdy inny, odmienny, czymś się wyróżniający, żeby łatwiej było połapać się w Bilbowej kompanii – kto Oin, a kto Gloin, którzy to Bifur i Bofur? Jedynie rozpoznanie Bombura nie nastręcza problemów… To bardzo pożyteczny fragment Kroniki, wart przeczytania nawet przed obejrzeniem filmu.

Dalej pojawiają się krasnoludy "dawne" – ze scen retrospektywnych, czarodzieje, elfy, gobliny… W sumie postaciom poświęcono ponad połowę publikacji. W kolejnych rozdziałach pomieszczono "dzieje" powstawania miejsc znanych z ekranów – Dzikich Krajów, Rivendell, Gór Mglistych, miasta goblinów i finałowego Carrocku. Ciekawe, ilu widzów, po pełnych akcji blisko trzech godzinach w kinie, zwróciło uwagę na kształt tej skały? A takich znaczących detali, umykających uwadze, gdy wydarzenia pędzą naprzód, jest tu znacznie więcej.

Ostatnie strony Kroniki to autoreklama twórców filmu oraz wizytówka firm występujących pod marką Weta, a także propozycja zakupów w ich kolekcjonerskim sklepie (ach, któż oprze się żądzy posiadania własnej maczugi Balina czy figury Bombura za jedyne 249 USD?!).

Autorem całości opracowania, który pozbierał do niego nie tylko obrazki, ale i teksty (a cześć napisał sam), jest Daniel Falconer. Jako starszy projektant koncepcyjny w Weta Workshop doskonale rozumie omawianą materię. Niezwykle efektywnie operuje także przestrzenią poszczególnych stron, wypełniając je ilustracjami do maksimum. Jak podaje wydawca, znalazło się ich w książce ponad 1000 – szkiców koncepcyjnych, obrazów, makiet, zdjęć i gotowych projektów. Lecz któżby to zliczył?

Puryści, którzy zdołali przełknąć całe mnóstwo modyfikacji, jakich twórcy filmu dopuścili się przy adaptacji w stosunku do książkowego pierwowzoru, pewnie i tak przyczepią się do używanych w albumie nazw. To odwieczne pole sporów toczonych przez wiedzących i wiedzących lepiej. Na szczęście nie odgrywa to tutaj ważniejszej roli, więc można sobie tę kwestię spokojnie odpuścić. Na początek wszak warto zerknąć… na koniec, gdzie czytelnik znajdzie wyjaśnienia do opisów pod ilustracjami podane w formie "ułamków" z inicjałów poszczególnych, zaangażowanych twórców.

Album powstawał równocześnie z procesem produkcji filmu, dlatego nie do końca załapał się na podjętą prawie w ostatniej chwili decyzję o rozmnożeniu obrazu do trzech części. Zapewne materiału będzie dość, żeby stworzyć kolejne dwa tomy kronik, ale już w tej przemyconych zostało kilka elementów zdradzających nieco przyszłe wątki (choćby i ten związany z rodzicami Bilba czy szkice do High Fells). Nie ma tu natomiast ani słowa o Azogu, który – inaczej niż u Tolkiena – na ekranie stał się nemezis Thorina, postacią podkręcającą już i tak szalone tempo akcji. Dodatkowo na wyklejkach książki znaleźć można mapę Thorina i kontrakt Bilba – oba dokumenty nieprzetłumaczone na język polski. Tak więc, doliczając jeszcze do tego ukazane w książce, a niewykorzystane ostatecznie projekty, widać, iż zawiera ona smaczki dla wiernych fanów wyjątkowe.

Piękna to publikacja i to nie tylko dla zagorzałych wielbicieli uwiedzionych rozmachem Jacksonowskiej wizji – również dla tych, którzy zastanawiają się, jak stworzyć nowoczesne wydawnictwo, książkę na miarę multimedialnego świata XXI wieku.

Hobbit. Niezwykła podróż Kronika 1 - Sztuka tworzenia filmu

Autor: Daniel Falconer
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 12/2012
Liczba stron: 208
Format: 305x240 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788324144044
Wydanie: I
Cena z okładki: 14,99 zł



blog comments powered by Disqus