David Silva "Wielki skok" - recenzja książki

Autor: Asia Sikorska
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
6 listopada 2015

          W tajnej służbie Caravaggia

 

Alfred Hitchcock w swym geniuszu stwierdził kiedyś, że film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie ma bezustannie rosnąć. Okazuje się jednak, że to słynne zdanie sprawdza się tak samo, gdy przełożymy je na grunt literatury. Wszak czym właściwie w swej istocie różni się thriller filmowy od literackiego? Otóż, poza rzecz jasna medium, przy pomocy którego jest nam podawany – niczym. I tu, i tu chodzi o bawienie się z odbiorcą w grę, ładnie nazwaną suspensem; o wstrząśnięcie i zmieszanie – w iście bondowskim stylu – naszych oczekiwań, podejrzeń i przypuszczeń, a na końcu doprawienie tego oliwką z emocji.

Wspomnienie Jamesa Bonda nie jest zresztą przypadkowe. Oto po raz kolejny (dokładnie czternasty) mamy do czynienia z jego ”pobratymcem” – Gabrielem Allonem, rozpoznawalną postacią izraelskiego wywiadu, szpiegiem i konserwatorem dzieł sztuki w jednym. Proszę Państwa, czas ponownie potrząsnąć światem w posadach! A kto mógłby zrobić to lepiej niż piekielnie inteligentny i niesamowicie zdolny Allon?

Warto na wstępie podkreślić, że Daniel Silva znowu stanął na wysokości zadania, prezentując nam wartką akcję, z nagłymi jej zwrotami i nieoczywistymi kolejami. Historia zaczyna się niewinnie – Allon, pracujący w Wenecji nad renowacją nastawy ołtarzowej spod pędzla Veronesego, uwikłany zostaje w nieoficjalne śledztwo, którego celem jest odnalezienie dawno zaginionego, bezcennego dla świata sztuki obrazu Caravaggia. Do pogrążania go w problemach przykłada się niezawodny marszand Julian Isherwood, który przypadkiem znajduje się w złym miejscu, o złym czasie i, kierowany niemożliwym pechem, odkrywa makabrycznie okaleczone zwłoki pewnego pasera. A to dopiero początek! To iście Hitchcockowskie trzęsienie ziemi stanowi raptem wstęp do pełnych zawirowań wydarzeń, które prowadzą nas nie tylko przez, jak się okazuje, intratny świat sztuki, ale również pozwalają razem z Allonem zwiedzić kawał świata – od Europy po Bliski Wschód – oraz zawalczyć o sprawiedliwość. Tę wielką, dziejową, i tę indywidualną, jednostkową.

Narracja, za pomocą której Daniel Silva prowadzi nas przez książkową rzeczywistość, jest przykładem literackiego majstersztyku. Od wyraziście zarysowanej ekspozycji, poprzez zgrabnie zawiązaną intrygę, po nagłe zwroty akcji. Przy Wielkim skoku nudzić się nie można, co więcej: jest to ten typ literatury, który angażuje całkowicie, sprawiając, że lektura – bądź co bądź – opasłego tomu, mija niepokojąco szybko.

Daniel Silva ma również ten talent, który sprawia, że jego najnowsza powieść, jakkolwiek stanowiąca część obszernego cyklu, przyjazna jest również odbiorcom niezaznajomionym z przeszłością Gabriela Allona. Owszem, pojawiają się tutaj odniesienia do wcześniejszych spraw słynnego szpiega izraelskiego wywiadu, ale zasadniczo jego dzieje opisane są w taki sposób, że czytelnik bez przeszkód może uzupełnić sobie nieliczne luki. Jeśli nawet początkowo nie jest w stanie tego zrobić, to – prędzej czy później – z pomocą przychodzi mu narrator, który zgrabnie wyjaśnia dzieje życia bohatera.

I jest jeszcze coś, o czym w kontekście Wielkiego skoku nie sposób nie wspomnieć. Otóż Silva to twórca niezwykle wyczulony na detale, a warto zwrócić uwagę, jak te są w powieści różnorodne. Z jednej strony – Gabriel Allon, jako jeden z najbardziej znanych konserwatorów (a przy tym utalentowany artysta), swobodnie obraca się w świecie sztuki. Autor z dbałością godną camera obscura kreśli przed nami sugestywne opisy dzieł odnawianych, odnajdowanych i podrabianych przez Allona. Z drugiej strony – tak jak w poprzednich częściach cyklu – tworzy również prawdopodobny świat rozgrywający się na najwyższych szczeblach władzy, świat polityków-tyranów, zdyscyplinowanych tajnych służb, przedsiębiorców, których majątki liczą się w miliardach dolarów. Prezentując czytelnikom tę pełną napięć i pieniędzy rzeczywistość, ani przez moment nikogo nie demonizuje, nie wydaje pochopnych wyroków – tworzy świat, w którym prostą, czarno-białą wizję, zastępuje zniuansowany opis rzeczywistości. Słowem: czternastą odsłonę przygód Gabriela Allona czyta się doskonale, przez pedantyczną wręcz dbałość o prawdopodobieństwo.

Jeśli należycie do osób, które namiętnie chłoną literaturę szpiegowską, zachęcanie Was do sięgnięcia po Wielki skok byłoby jak zachęcanie fanów filmowego fantasy, by obejrzeli najnowszy sezon Gry o Tron, dlatego też odpuszczę to sobie z szacunku dla Waszego literackiego wyczucia. Jeśli zaś należycie do osób, które po literaturę szpiegowską sięgają okazjonalnie zapewniam, że lektura kolejnej odsłony przygód Gabriela Allona jest idealną ku temu okazją – na pewno nie zawiedziecie się intrygą pieczołowicie zarysowaną przez Daniela Silvę.

Wielki skok

Autor: Daniel Silva
Wydawnictwo: Muza S.A.
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2015
Tytuł oryginalny: The Heist
Liczba stron: 512
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788328700796
Wydanie: I
Cena z okładki: 39,90 zł


blog comments powered by Disqus