Recenzja antologii tekstów The Doors

Autor: Kormak
2 lipca 2009

Nietzsche, Van Gogh, Rimbaud, Baudelaire, Poe, Blake, Artaud, Cocteau, Niżyński, Byron, Coleridge, Dylan Thomas, Brendan Bean - szaleńcy, potępieńcy... pisarze poeci, malarze niezmiennie opierający się wszelkiej władzy i lojalnie swej prawdziwej naturze niezależnie od kosztów. Było to towarzystwo, z jakim Jim identyfikował się najchętniej i do poziomu którego aspirował. Być poetą, artystą, oznaczało coś więcej niż zwykłe malowanie, pisanie czy śpiew. Oznaczało to posiadanie własnej wizji rzeczywistości, a także posiadania odwagi, by tę wizję spenetrować - pomimo wszelkich przeciwności losu. - ten cytat ze wstępu do antologii tekstów The Doors doskonale definiuje literacki fenomen, jakim był Jim Morrison. Wokalista grupy zawsze chciał być pamiętany jako poeta, a nie jedynie autor tekstów piosenek. I chociaż podczas lektury słów do np. "The End", "American Prayer" czy "Light My Fire" momentalnie w naszych głowach rozlegają się znane dźwięki, to rzeczywiście Morrisonowi udało się stworzyć coś, co wymyka się jednoznacznej klasyfikacji. Był artystą unikalnym nie tylko jeśli chodzi o rock'n'roll.

Wydana przez In Rock antologia jest kolekcją tekstów najlepszych, wybranych przez Danny'ego Sugermana, jednego z menedżerów The Doors i wieloletniego przyjaciela Jima Morrisona, współautora najsłynniejszej biografii zespołu zatytułowanej Nikt nie wyjdzie stąd żywy. Jest on również autorem wstępu, gdzie dosyć zgrabnie udaje mu się podsumować wszystkie inspiracje, z których w swojej twórczości czerpał wokalista grupy. Wyklęci pisarze, poeci, filozofowie, szamanizm, psychodeliki, alkohol, opiaty - to wszystko brało udział w powstaniu "Króla Jaszczura", nieustannie próbującego dotknąć granicy między rzeczywistością a Nieznanym, przekroczyć "drzwi percepcji", o których wspominał William Blake, a za nim Aldous Huxley - skąd grupa zaczerpnęła nazwę, jak wiadomo. Wprowadzenie uzupełnia fragment nie wznawianej książki Paula Nelsona o tekstach The Doors oraz bardzo interesujący wywiad z Paulem Rotchildem, producentem debiutanckiego albumu pt. "The Doors". Opowiada on szczegółowo, jak niezwykłym doznaniem była praca w studio nagrań, kiedy np. po zarejestrowaniu "The End" nikt z obecnych nie był w stanie otrząsnąć się po tym, czego był świadkiem. Można naturalnie takie wspomnienia traktować jako rockową mitologię, ale chyba tylko wtedy, kiedy nie słyszało się tego utworu, który do dziś jeży włosy na głowie.

Oryginalnym tekstom w języku angielskim towarzyszą tłumaczenia autorstwa Jędrzeja Polaka. Zgodnie z jedną z dwóch szkół tłumaczenia, poszedł on w stronę nie wierności przekładu, a postarał się o zachowanie rymów i piękna słów Morrisona. Prawdziwa moc oczywiście kryje się w pierwotnej wersji, bo pewne rzeczy są po prostu nieprzekładalne, ale trzeba Polakowi oddać, że spisał się bardzo dobrze. Jego starania docenią szczególnie ci, których znajomość języka angielskiego nie jest wystarczająca, aby w pełni wychwycić wszystkie niuanse i warstwy znaczeń poezji Morrisona.

Jedyne do czego można mieć zastrzeżenia to siermiężna szata graficzna książki, mięciutka okładka oraz kiepskiej jakości papier. To niestety już specyfika książek wydawnictwa In Rock, do której zdążyło nas przyzwyczaić. Nie powinno to jednak wpływać negatywnie na ocenę zawartości książki.

The Doors. Antologia tekstów i przekładów

Autor: Danny Sugerman
Tłumaczenie: Jędrzej Polak
Wydawnictwo: In Rock
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 7/2004
Liczba stron: 316
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-86365-92-7
Wydanie: II
Cena z okładki: 24,90 zł


blog comments powered by Disqus