"Haiku" - recenzja tomików poezji

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
12 kwietnia 2013

Japońską poezję też można robić po polsku
 
Haiku, wcześniej stanowiące wstęp do haikai, to japońska forma poetycka – jak czytamy w "mądrych księgach". A dalej z doprecyzowaniem jest już różnie. A to piszą, że to poezja reprezentatywna dla okresu Edo, a to że rodzaj poezji sylabicznej, początkowo komicznej, później lirycznej
 
Oryginalnie, po japońsku, haiku stanowi jedną linijkę, ale już w transliteracji czy w językach innych niż japoński, wersy są trzy. Co więcej, czasem są spotykane formy dłuższe, podzielone na zwrotki o podanej długości wersów, albo haiku kompletnie niezwiązane długością wersów, jednak wciąż oddające ducha tej sztuki.
 
Różnie wywodzi się źródła i treści, ba, nawet konstrukcję! Czegóż więc spodziewać się po haiku pisanych w… Polsce? Pytanie to niebanalne, bowiem właśnie "rodzime haiku" Dariusza Brzóski-Brzóskiewicza zapełniły aż dwa tomy zapoczątkowanej niedawno przez Narodowe Centrum Kultury serii Ojczysty – Dodaj Do Ulubionych. Jakie więc są te haiku stworzone przez Polaka i po polsku? Ano różnorodne, rzecz jasna. 
 
Haiku Brzóskiewicza składają się najczęściej z czterech, a nie trzech wierszy i dotyczą dosłownie wszystkiego… Mamy tu i myśli związane z jak najpoważniejszą historią, przeżyciami osobistymi, refleksje nad kondycją świata, ale i obserwacje natury; ulotne wspomnienia, doznania, refleksyjno-radosną formalną zabawę słowem. 
 
W trzech linijkach można zawrzeć wszechświat z okolicami. I Brzóska to potrafi – pisze na wstępie Marcin Świetlicki. Wtóruje mu Stanisław Soyka: Haiku to świat w soczewce. Haiku to świat, który twa kilkanaście sekund. I pewnie wie, co mówi, gdyż w 2006 roku wziął udział w nagraniu tychże tekstów (i to od razu po japońsku!) w ramach projektu Haiku Fristajl na płytę pod tym samym tytułem.
 
Brzóska wodzi czytelnika po owych światach do woli. I niejednego uda mu się zwieść nieszczęśnika, który na głębokie wody dwóch opasłych tomów rzucony, spróbuje pochłonąć je "na miejscu". Albo też znaleźć do nich klucz jakowyś. Trud to próżny, bo jakiż klucz może pasować jednocześnie do sąsiadujących na stronach zamysłu nad losem kota i drwiny z Herhora w stylu "przyszła baba do lekarza…"? Tu się człowiek nad urokliwym paradoksem padającego śniegu rozczuli, a tu już omal sam pada na myśl o romansie Stefana i Kingi, co nie umiała się powstrzymać…
 
Niektóre z tych słownych drobinek układają się z innymi w pewną całość. Ba! Nawet łączą w cykle, i to nie tylko pod względem tematu, ale również numerami nadanymi ręką autora (np. Puszcza I, II). Nie sposób jednak ująć pokrótce rozpiętość podejmowanej przez Brzóskę tematyki. Obojętnie, jak długą listę by stworzyć – i tak pojawi się (i to niebawem) taka strona, gdzie czytelnik wzięty zostanie z zaskoczenia. Jeśli już nawet nie przez temat (jakże zwodnicze bywają tytuły!), to przez tok skojarzeń, pokrętnych, pozornie oczywistych, niekiedy budzących podziw, choć zwykle kojarzących się z przypowieściami i mądrościami rodem z ludowych przyśpiewek. Niezbyt rymowanych i rytmicznych, fakt, ale przecież udało się je już raz zaśpiewać, prawda?
 
Zresztą, jak zauważa sam Brzóska w swym Co by:
 
Co by
Nie mówić
Zawsze
Jakoś jest
 
Prawdziwe, nieprawdaż?
 
I niech nikomu się nie zdaje, że to jakaś egzotyka na siłę. Brzóskiewicz tworzy swoje haiku już od wielu lat, co łatwo wychwycić w treści, pomimo braku datowania. Co więcej, ani ich forma, ani tak rozległa tematyka nie są naszym poetom zupełnie obce. Wystarczy trochę poszperać i proszę, pisał je choćby Czesław Miłosz.
 
Inna sprawa, że nie każdego bezlik haikowych "światów" zachwyci. W czasach, gdy raperzy wykładają kawę na ławę z trzech stron od razu, niezwykle oszczędna forma, czasem dosłownie czterech słów, może wydać się hermetyczna. A jednak to nie jakieś wyszukane niezrozumiałe twory, ile bardziej budziki – dla wyobraźni, dla umysłu skazanego na co dzień na przeżuwanie papki; dla skojarzeń, dla niewierzących, że można pisać nowoczesną poezję "dla ludzi". Dla odważnych. I dla chętnych. Po prostu.

Haiku, część 1

Autor: Dariusz Brzóska-Brzóskiewicz
Wydawnictwo: Narodowe Centrum Kultury
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 11/2012
Seria wydawnicza: Ojczysty - dodaj do ulubionych
Liczba stron: 356
Format: 150x210 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788363631093
Wydanie: I
Cena z okładki: 19,00 zł



blog comments powered by Disqus