Dariusz Domagalski "Angele Dei" - recenzja powieści

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Agata 'Aninreh' Włodarczyk
20 września 2016

www.gildia.pl
Angele Dei.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Bóg jest dupkiem


Angele Dei to kolejna pozycja w cyklu Horyzonty Wyobraźni, ale tym razem nieco zaskakuje. Dotąd Rebis prezentował nam w większości książki science fiction różnego typu, a w przypadku powieści Dariusza Domagalskiego nieco jakby zboczył z kursu: powieść tę można podciągnąć w sumie wyłącznie pod fantastykę religijną.


Angele Dei opowiada z jednej strony historie trzech Strażników relikwii, Arki Przymierza: Habakuka, młodego chłopaka,mieszkającego w Jerozolimie niemal sześć wieków przed naszą erą, Hugo von Salzy, świeżo upieczonego rycerza, brata wielkiego komtura krzyżackiego, którego poznajemy gdzieś w Galilei, oraz Marka Burzyńskiego, pisarza z Gdańska anno domini 2016. Z drugiej strony obserwujemy poszukiwania Arki prowadzone przez różne niebiańskie frakcje, ścierające się w kwestii znaczenia ludzi i woli boskiej.


Każdy rozdział - poza ostatnimi - ma określoną budowę: zawiera trzy płaszczyzny czasowe, spisane w podrozdziałach i dotyczące kolejno każdego z bohaterów. Taka forma narracji początkowo konsternuje, na szczęście Domagalski potrafi udźwignąć tak nietypową konstrukcję fabularną i czytelnik może się nieco odprężyć. Początkowo wydaje się także, że poza bohaterami - Strażnikami Arki - poszczególnych płaszczyzn nie łączy nic, jednak po kilku rozdziałach orientujemy się, że jest inaczej. Tym, co je ze sobą wiąże, jest drugi z wątków: niebiańskie zmagania.


Przez całą powieść Domagalski buduje obraz niebios, rządzących nimi praw oraz aniołów, które podzieliły się na posiadające różne cele grupy - są Upadli, strąceni w otchłań przez Boga, Stróże, Czuwający, zastępy i chóry niebieskie. To te motywy zaczynają w pewnym momencie brać górę nad historiami żyć kolejnych Strażników. Co ciekawe, wiele wysiłku w Angele Dei autor włożył w dbałość o fakty - Domagalski stara się trzymać ustaleń dotyczących aniołów, a spisanych przez angelologów (tak, istnieje taka gałąź teologii i religioznawstwa). Jedną z ważniejszych postaci jest na ten przykład Sandalfon, archanioł, anioł modlitwy lub - zależnie od tradycji - brat-bliżniak Metatrona, w powieści przedstawiony w postaci kobiecej. Niestandardowo jak na literaturę popularną potraktowany został też Azazel, Samael, Uriel czy Gabriel. Widać, że Domagalski włożył sporo wysiłku, aby przygotować się do pisania. To ogromny plus książki - w końcu mamy do czynienia z aniołami bez wszechobecnych motywów z romansów paranormalnych (jak np. w serii Upadli Lauren Kate) lub degradacji anielskich zastępów do bandy gangsterów (cóż, tradycję tę zapoczątkowali u nas Siewca Wiatru czy Kłamca). To, w połączeniu z całkiem ciekawymi wątkami pierwszych dwóch Strażników, daje Angele Dei całkiem niezłą pozycję.


Dość jednak tradycyjnie przedstawiono postać Boga - jako, cóż, dupka. Z opowieści aniołów wynika wyraźnie, że Ojciec Niebieski był wobec nich nad wyraz surowy, niewytłumaczalnie niesprawiedliwy lub po prostu ignorował swoje niebiańskie dzieci. Traktowanie przedmiotowe - to chyba najlepsze określenie, które się tutaj nasuwa. Okrucieństwo Boga, jego zazdrość, wymaganie całkowitego posłuszeństwa są podkreślane nie raz i nie dwa. Pasuje to do całości fabuły, jednak jest nieco sztampowe.


Są także inne minusy. Przede wszystkim akcja, która miejscami wlecze się, by wchodzić w niespodziewane i nielogiczne zawirowania (kolejna wojna aniołów rozpoczęła się w… pół strony). Często zdaje się też, że autor nieco się gubi w swoich wątkach i nie wie, jak je zakańczać. Historia Habakuka, początkowo bardzo ciekawa, na finiszu rozczarowuje, a wątek Marka jest dość...dziwny. Domagalski nie wykorzystał też potężnego potencjału, jaki dawały opisy anielskich bitew i walk - tu brzmią płasko i są zupełnie nieporywające. Jeśli zaś chodzi o samo zakończenie powieści... Przyznaję, że widywałam lepsze. Nie mogę nie wspomnieć także o niedokładnej korekcie - w wielu miejscach rzucją się w oczy karkołomne, a nawet wątpliwe decyzje dotyczące przecinków czy nawet (nie) łączenia “nie” z przymiotnikami i przysłówkami.


Podsumowując: Angele Dei nie wykorzystało swojego potencjału. To nieźle zaplanowana powieść, poruszająca tematy zarówno chrześcijańskiej i żydowskiej mitologii, jak i problematykę religii jako takiej. Jednocześnie za wiele w niej potknięć, żeby uznać ją za naprawdę dobrą powieść. Na pewno znajdzie swoich fanów - chociażby przez ciekawy, dobrze opracowany motyw anielski, który możezainteresować - ale jako całość nie powala. Warto spróbować, jednak cudów nie należy oczekiwać.

Angele Dei

Autor: Dariusz Domagalski
Okładka: Tomasz Maroński
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 8/2016
Seria wydawnicza: Horyzonty zdarzeń
Liczba stron: 408
Format: 130x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788380620117
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus