Fragment opowiadania "Krawiec"

Autor: Dawid Kain

Noc spokojna, mimo igieł, które w snach szyły moje ciało z pasków tkanek, leżących na kuchennym blacie. Zszywały je całkiem same, bez pomocy czyjejkolwiek dłoni. Gdy obudziłem się, byłem jak szmaciana lala. Pod skórą czułem trociny i siano. Byłem mięciutki w środku. Coś tam, wewnątrz, przesypywało się przy najdrobniejszym nawet ruchu. Niczym w klepsydrze, by być obrazowym.
Ktoś mi się w nocy nagrał na sekretarkę:
„Nie będziesz mówił fałszywego świadectwa przeciw…”
Kolejny maniak.
Skasowałem wiadomość bez zastanowienia.
Kiedyś wydzwaniał do mnie facet podający się za diabła. Bez kitu! Twierdził, że robi w reklamie, bo teraz takie czasy, że nawet nadnaturalne istoty szukają sobie jakiejś pracy, jakiegoś w miarę uczciwego zajęcia. Pytał, czy wiem, jak samotny jest w dzisiej­szym świecie Szatan, jak mała jest jego wiara w samego siebie, gdy wszystko wokół stacza się w kierunku własnej otchłani.
– Słuchaj, stary, to nie jest pokój zwierzeń, tylko mieszkanie prywatne. Ile razy mam powtarzać?!
– Wcześniej nie miewałem depresji. Teraz muszę walić z rana duży Efectin, a z wieczora mały Zolafren. Ja myślę, że tu chodzi o szeroko pojętą współczesność. Naszym głównym problemem jest czas, w którym żyjemy. Brak większych konfliktów zbroj­nych, brak prawa do odwetu. To wszystko kumuluje się w lu­dziach i oni po prostu wariują. Niekiedy słyszę ich myśli, jedno wielkie skuczenie i ujadanie. Jeden wielki szum medialny. Gdy­bym chciał nagrać płytę opowiadającą o początkach tego stulecia, musiałbym kilkadziesiąt minut tylko wrzeszczeć do mikrofonu. Nic więcej... Tyle bólu. Tyle żalu i strachu. Któż by to zmierzył? W robocie zapominam, ale potem…
– A co mnie to, do diabła, obchodzi?! – krzyknąłem, rzucając słuchawką.
Więcej nie dzwonił.

Bizarro dla początkujących

Autor: Bartosz Czartoryski, Krzysztof T. Dąbrowski, Dawid Kain, Rafał Kuleta, Kazimierz Kyrcz Jr, Krzysztof Maciejewski, Adrian Miśtak, Aleksandra Zielińska
Wydawnictwo: Grabarz Polski
Wydanie polskie: 8/2011
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka
Wydanie: I


blog comments powered by Disqus